Prywatność na
DevilPage.pl

W serwisach DevilPage.pl korzystamy z plików cookies, aby zapewnić Wam wygodę i komfort użytkowania stron. Cookies wykorzystywane są m.in. do personalizacji reklam. Szczegółowe informacje na temat plików cookies znajdziesz w dziale Polityka Cookies. Korzystając z serwisu akceptujesz także postanowienia naszego Regulaminu.

Akceptuję pliki Cookies i Regulamin

Smalling: Mecz z PSG zjednoczy nas do końca sezonu

» 8 marca 2019, 18:26 - Autor: Rio5fan - źródło: manutd.com
Chris Smalling w rozmowie dla oficjalnej strony internetowej Manchesteru United podzielił się swoimi wrażeniami ze środowego starcia przeciwko Paris Saint-Germain w 1/8 finału Ligi Mistrzów.
Smalling: Mecz z PSG zjednoczy nas do końca sezonu
» Chris Smalling był zachwycony awansem do ćwierćfinału Ligi Mistrzów
Czerwone Diabły nie mogą zbyt długo rozmyślać o wydarzeniach na Parc des Princes, gdyż już w najbliższą niedzielę dojdzie do szlagierowej potyczki Arsenalu z United na The Emirates.

Chris, środowy wieczór wydawał się wszystkim, co wspaniałe w Manchesterze United: pokonanie trudności, powrót do gry oraz danie szansy młodym piłkarzom. Jaka to była noc dla ciebie?

– Było to niesamowite przeżycie i niesamowity moment, który zjednoczy nas do końca sezonu. Zmagaliśmy się z kontuzjami, statystyki zostawiały nas bez szans, a przeciw nam grał wielki klub w postaci PSG. Sądzę, że rywale nie dopuszczali do siebie myśli o porażce. Ten mecz podsumował Manchester United. W szatni pojawili się później sir Alex czy Éric Cantona. Wszyscy byli razem i świętowali. Był to wspaniały moment na bycie częścią tego klubu.

Wspomniałeś o nazwiskach w szatni. Był tam również Patrice Evra. Jaki nastój panował w zespole na pół godziny po zakończeniu spotkania?

– Było żywiołowo. Do wszystkich powoli docierał nasz wyczyn. Oczywiście, nie dostaliśmy żadnego trofeum za ten mecz, lecz był to jeden z najlepszych momentów w mojej karierze.

Widzieliśmy zdjęcia ukazujące waszą radość z fanami w rogu boiska. Jak czują się wówczas piłkarze? Wszystko wygląda na szalone...

– Zgadza się, totalne wariactwo. Nie dało się wymyślić lepszego scenariusza od zdobycia zwycięskiej bramki przed naszymi fanami. Po golu Marcusa wszyscy pobiegli do rogu. Krzyczałem tak głośno, że miałem zawroty głowy! W szatni rozmawiałem z Lukiem. Powiedział, że w tamtym momencie odczuwał dokładnie to samo. To było wspaniałe odczucie.

Rozpoczęliśmy to spotkanie naprawdę znakomicie, lecz niedługo później PSG wyrównało. Co sobie myśleliście w tamtym momencie?

– Kiedy Rom zdobył bramkę, dodało nam to wiary. Przeciwnicy zdołali szybko odpowiedzieć. Musieliśmy się nieco zrelaksować wiedząc, że mamy konkretny plan na to spotkanie. Musieliśmy się go trzymać, więc ten gol nie zmienił zbyt dużo. Przetrzymaliśmy najtrudniejsze dziesięć minut, a później zyskaliśmy nieco więcej kontroli.

W przeszłości powiedziałeś nam, że jesteś fanem systemu VAR. Jak się czułeś podczas tych czterech czy pięciu minut oczekiwania na decyzję sędziego?

– Było trochę chaotycznie. Myślę, że kilku naszych zawodników namawiało sędziego, żeby grać dalej. Mieliśmy rzut rożny, a zostało nam tylko kilka minut. Później dowiedzieliśmy się, że sprawdzana jest sytuacja z rzutem karnym. Na początku byłem w szoku, ponieważ nie wiedziałem, o jaką sytuację chodzi. Była to wymagająca chwila. Wszystko było wyświetlane na tablicy, więc każdy wiedział, co się dzieje. Chwilę oczekiwaliśmy. Początki używania tego systemu będą trudne, ponieważ w Anglii nie jest wykorzystywany. W dłuższej perspektywie przyniesie to jednak korzyści.

Czy chciałeś wykonać rzut karny?

– [śmiech]. Myślę, że tylko kilku piłkarzy, jak Marcus, potrafi zachować chłodną głowę w takich momentach. Należy mu się uznanie, ponieważ dobrze wykonał jedenastkę w kluczowym momencie. To cecha wspaniałego zawodnika.

Pojechało z wami kilku młodzieżowców. Chongy i Mason weszli na boisko w drugiej połowie. Taki wieczór może odmienić ich życie. Jak zachowywali się po wszystkim?

– Byli wspaniali. Nawet pozostali, którzy byli na ławce rezerwowych, trenowali z nami od kilku miesięcy. Wielu młodych graczy do nas dołącza podczas zajęć. Wejście na boisko takiego stadionu ich nie onieśmieliło, więc należą im się wyrazy uznania.

Wiele się mówiło o ofensywie PSG oraz wielkich umiejętnościach Kyliana Mbappé. Razem z Victorem byliście bardzo skuteczni w tym meczu. Powstrzymanie takich zawodników musiało być bardzo satysfakcjonujące.

– Tak, zgadza się. Przed meczem wszyscy mówili o ich ofensywie, a zwłaszcza o Mbappé. nasz plan zakładał, by ich sfrustrować. Dzięki temu zyskiwaliśmy możliwości w kontrataku. Mogliśmy zdobyć więcej goli. Przeciwnicy dłużej utrzymywali się przy piłce, lecz to my mieliśmy lepsze okazje. Wyrazy uznania należą się całej jedenastce. Trzymaliśmy się planu i poradziliśmy sobie z presją.

Jak mocno sztab szkoleniowcy zainspirował was do tej wygranej?

– Podczas przygotowań Ole dzielił się z nami wieloma wspomnieniami z dokonań klubu w przeszłości. Wspomniał również o rywalizacji Realu Madryt z Ajaxem. Wszyscy oglądaliśmy ten mecz i doceniliśmy odrobienie strat. Wiara, jaką pokazali Ole, Mike, Caras czy Kieran, skłoniła nas do uwierzenia w siebie.

Jak się czułeś następnego ranka, gdy odpoczywałeś w domu? Czy trudno było uwierzyć w wydarzenia z poprzedniego wieczoru?

– Tak. Nie wróciłem jednak jeszcze do normalnego poziomu, nadal odczuwam mnóstwo pozytywnej energii. Mam nadzieję, że to utrzyma się do niedzieli.

« Poprzedni news
Giggs: Mam nadzieję, że Solskjaer dostanie tę posadę
Następny news »
U-23: Podział punktów na Stadium of Light

REKLAMA


Najchętniej komentowane


Możliwość komentowania tego newsa jest już niemożliwa, z powodu upłynięcia 7 dni od czasu jego dodania.

Komentarze (8)


Czarny82r: Co to za zdjęcie? Przecież Pogba nie grał w tym meczu.
» 9 marca 2019, 18:21 #8
Fenek: Weganin a jednak spoko koleś xD
» 9 marca 2019, 12:45 #7
Active07: Wiele osób mówi mi "ManU miało farta". Szczęście to jedno, ale chłodna głowa i umiejętność gry pod presją to już co innego. A to są odpowiednie cechy, które posiadają zawodnicy United, za które kocham ten klub!
Mecz z PSG pokazał, która z tych drużyn potrafi grać pod presją i która z tych drużyn ma jajca, a która ich nie ma.
P$G oczywiście nie wytrzymało presji, a szczególnie młody Mbappe. Nie oszukujmy się, na nim spoczywało wiele, a tymczasem nie potrafił wytrzymać presji i wiele razy przewracał się przez to o własne nogi :)
W kluczowej sytuacji kiedy wychodził sam na sam, przeszła mi myśl że nie trafi - znów przewrócił się o własne nogi.
Także myślę, że ManU nie tyle co miało szczęście ogromne, ale posiada umiejętność gry pod presją.
Tą umiejętnością zaszczepił chłopaków Solskjaer, a przynajmniej pomógł uwierzyć że można wszystko osiągnąć.
Za Mou takich umiejętności nie mieli, bo byli ciągle dobijani, mieli podcinane skrzydła i nie grali jak prawdziwy zespół z jajcami tylko jak panienki.
Obrażali się ciągle, a Ole potrafi do nich tak przemawiać, że ten zespół stał się jak prawdziwa rodzina, każdy staje za każdym i wyciąga z siebie ponad swoje możliwości!!
GLORY GLORY ManU!!
» 9 marca 2019, 08:41 #6
DjTED: Mike świetny wywiad
» 9 marca 2019, 02:49 #5
ax1d: "Wiara, jaką pokazali Ole, Mike, Caras czy Kieran, skłoniła nas do uwierzenia w siebie" - takie proste, a jeszcze niedawno takie trudne :)
» 9 marca 2019, 00:14 #4
Klimaa: Taki mecz dodaje niesamowitej pewności siebie. Ogólnie od momenty przyjścia Ole atmosfera w zespole jest pozytywna a każdy kolejny dobry mecz tylko to cementuje.
» 8 marca 2019, 20:56 #3
mikon70: Ten mecz z psg uświadomił mnie i mam nadzieje piłkarzy, ze trzeba walczyć o zwycięstwo w lm. Skoro z tak silna ekipa i tak osłabionym składem potrafi wygrać i awansować. To dlaczego w mocniejszym składzie nie wygrać z każdym kto stanie na drodze ku pucharowi? Ale to by była piękna historia. Po 11 latach wygrać lm to by było coś pięknego. Przypomnialyby się czasy jak Real 3 lata temu z zidanem wygrali. Wtedy tez przejął drużynę w kryzysie i mało kto wierzył, ze to się może udać. Ale z drugiej strony trafili wtedy w 1/8 na cienka Romę, w ćwierćfinale wolfsburg a w półfinale na słabe wtedy city.
» 8 marca 2019, 20:23 #2
NoName222: Dobrze w obronie pewnie dzięki diecie wegańskiej :D
» 8 marca 2019, 20:07 #1
Wszystkie komentarze są własnością ich twórców. Serwis DevilPage.pl nie ponosi żadnej odpowiedzialności za treści komentarzy. W przypadku nagminnego łamania zasad netykiety osoby będą banowane bez możliwości odwołania.

Przejdź do góry strony