Dodatkową złą wiadomością dla United była czerwona kartka, która wyklucza Paula Pogbę z udziału w spotkaniu rewanżowym.
- W pierwszej połowie oba zespoły się obserwowały i tak naprawdę, nic ciekawego się nie działo. Po zdobyciu pierwszej bramki, rywale zyskali rozpęd. Zaczęli kontrolować grę i wykorzystali swoje doświadczenie. Było widać, że od dłuższego czasu nie rozegraliśmy spotkania na takim poziomie - stwierdził Solskjaer.
- Musimy czegoś się nauczyć po tym doświadczeniu. Można do tego podejść dwojako. Nie będzie to mecz, który zdefiniuje nasz sezon. Musimy po prostu wyciągnąć wnioski.
- Nie można powiedzieć, że kontuzje Lingarda i Martiala przesądziły o wyniku, ponieważ mogliśmy wprowadzić do gry piłkarzy posiadających duże umiejętności. Jesse i Anthony oczywiście zapewniają nam pewne rzeczy. Miejmy nadzieję, że ich urazy nie okażą się poważne. Obaj mają problem z mięśniem, więc będziemy musieli poczekać kilka dni.
- Góry są od tego, żeby się na nie wspinać. Nie możemy się położyć i powiedzieć, że to koniec. Będziemy musieli tam pojechać, wierzyć w siebie i rozegrać dobre spotkanie. Dziś byliśmy świadkami weryfikacji rzeczywistości w wykonaniu topowej drużyny.
Norweg wypowiedział się również na temat czerwonej kartki Paula Pogby.
- Paul chciał zastawić piłkę, a Alves jest na tyle doświadczony, że wstawił nogę w odpowiednie miejsce. Wiem, że Paul chciał po prostu chronić piłkę. Miał pecha i trafił przeciwnika w kolano - zakończył menadżer Manchesteru United.