Czerwone Diabły straciły dwa gole oraz Paula Pogbę, który nie będzie mógł wystąpić w rewanżu, z uwagi na czerwoną kartkę.
- Spotkanie było zacięte do momentu tego rzutu rożnego. Po pierwszym golu wszystko się zmieniło. Mieliśmy grę pod kontrolą. Gdyby PSG nie trafiło po kornerze, mecz mógł zakończyć się wynikiem 0:0 - powiedział Herrera.
- Później rywale mogli polegać na kontratakach, ponieważ mają bardzo szybkich zawodników. Gdy Anthony Martial i Jesse Lingard musieli zejść z boiska, straciliśmy nieco szybkości. Dobrze naciskaliśmy na przeciwników i nie pozwalaliśmy im komfortowo rozgrywać piłki.
- Pozostajemy optymistami, ponieważ budujemy coś dobrego. Dziś czeka nas ciężka noc, a jutro ciężki dzień. Będziemy walczyć o czołową czwórkę i Puchar Anglii - podsumował reprezentant Hiszpanii.