Słoweński napastnik trafił do siatki w 14. minucie. Powtórki telewizyjne pokazały, że Sesko mógł lekko trącić futbolówkę ręką. VAR analizował jednak sytuację z udziałem napastnika Manchesteru United i nie dopatrzył się przewinienia gracza Czerwonych Diabłów.
Manchester United dzięki bramce Benjamina Sesko objął prowadzenie 2:0. Po przerwie Czerwone Diabły spisały się jednak dużo gorzej, popełniły błędy i pozwoliły Liverpoolowi wrócić do gry.
Bramka Kobbie’ego Mainoo dała jednak cenne trzy punkty i awans do Ligi Mistrzów.Kontrowersyjny gol Benjamina Sesko
Arne Slot pytany na pomeczowej konferencji prasowej o sytuację z udziałem Benjamina Sesko, odpowiedział: – Jeśli był kontakt, a uważam, że był, bo skoro piłka ma określony tor lotu, a ten się zmienia, to musiał być kontakt.
– Skoro kontakt był delikatny, to powinniśmy mieć debatę w piłce, czy to wystarczająco dużo, aby anulować gola. Ale zasady są takie, że jeśli było dotknięcie, to gol powinien być anulowany.
– Nie sądzę, aby to było zaskoczenie dla kogokolwiek w tym sezonie, bo jeśli VAR interweniuje lub sytuacja jest 50 na 50, to zawsze decyzja jest przeciwko nam. Tak jest za każdym razem przez cały sezon. Pamiętam mecz z PSG u siebie, dostaliśmy rzut karny za lekkie dotknięcie Mac Allistera, ale oczywiście VAR interweniował i stwierdził: „nie, nie, nie, to nie jest karny”. Tydzień później widzę taką samą sytuację w meczu PSG z Bayernem i decyzja o karnym zostaje podtrzymana.
– W ostatnim tygodniu mój bramkarz leżał na boisku kontuzjowany, a sędzia nie zatrzymał meczu. Widzę dziś piłkarza United poza boiskiem, a sędzia zatrzymuje grę, kiedy my staramy się grać. Tak jest cały sezon.
– Drugiego gola nie straciliśmy z powodu ręki, a dlatego, że straciliśmy piłkę na głupiej pozycji. Przegraliśmy później kilka pojedynków. Najpierw musimy patrzeć na siebie i to jest oczywiste. Decyzje są przeciwko nam za każdym razem i to też jest oczywiste.
– Kiedy graliśmy pierwszy mecz z United w tym sezonie, to jeden z moich zawodników potrzebował pięciu szwów, a sędzia nie przerwał gry i straciliśmy gola. Taki schemat się powtarza przez cały sezon, ale jest też schemat taki, że tracimy niedorzeczne gole, kiedy jesteśmy lepszym zespołem. Jeden czy dwóch zawodników się wyłącza i tracimy gola.
– Na to mamy większy wpływ, więc powinienem skoncentrować się na tym bardziej niż na decyzjach sędziów, które są przeciwko nam. To oczywiste, że tak jest przez cały sezon – dodał Slot.