Oceny pomeczowe: Manchester United - Liverpool 3:2

» 3 maja 2026, 19:00 - Autor: matheo - źródło: DevilPage.pl, MEN
Manchester United po emocjonującym spotkaniu pokonał Liverpool (3:2) w 35. kolejce Premier League. Jak zaprezentowali się piłkarze Michaela Carricka?
Oceny pomeczowe: Manchester United - Liverpool 3:2
» Benjamin Sesko wpisał się na listę strzelców w meczu z Liverpoolem | Fot. Press Focus
Czerwone Diabły rozegrały kapitalną pierwszą połowę na Old Trafford, po której prowadziły 2:0 za sprawą bramek Matheusa Cunhy i Benjamina Sesko. Manchester United po zmianie stron pozwolił jednak wrócić Liverpoolowi do gry.

Błędy sprawiły, że do siatki Senne Lammensa trafili Dominik Szoboszlai i Cody Gakpo. Ostatnie słowo należało jednak do Manchesteru United, bo bramkę na wagę trzech punktów zdobył Kobbie Mainoo.

Manchester United dzięki wygranej przypieczętował finisz sezonu na miejscu gwarantującym udział w Lidze Mistrzów. Oto oceny wystawione zawodnikom Czerwonych Diabłów przez użytkowników DevilPage.pl i dziennik Manchester Evening News za mecz z Liverpoolem.

Senne Lammens
Popełnił największy błąd w tym sezonie w możliwie najgorszym momencie. Pomyłka przy wznowieniu od własnej bramki mogła słono kosztować United. Chwilę później zanotował dobrą interwencję na linii.
MEN: 5/10 DevilPage.pl: 4.81

Luke Shaw
W drugiej połowie był mocno zapracowany, bo Liverpool nieustannie naciskał. Miał udział przy drugim golu Manchesteru United.
MEN: 7/10 DevilPage.pl: 6.93

Ayden Heaven
Nie można go winić za bramki Liverpoolu. Dobrze radził sobie w pojedynkach z Frimpongiem.
MEN: 7/10 DevilPage.pl: 7.04

Harry Maguire
Solidny występ w pierwszej połowie, ale po zmianie stron dał się za łatwo minąć Szoboszlaiowi przy bramce.
MEN: 6/10 DevilPage.pl: 7.33

Diogo Dalot
W defensywie prezentował się solidnie, w ofensywie nie był tak widoczny. Tuż przed końcowym gwizdkiem zmarnował szansę na bramkę.
MEN: 6/10 DevilPage.pl: 5.48

Kobbie Mainoo
W defensywie wyglądał solidnie, duża klasa z piłką przy nodze. Ważny tydzień w jego życiu: przedłużył kontrakt, a teraz dorzucił do tego zwycięskiego gola w Bitwie o Anglię.
MEN: 8/10 DevilPage.pl: 8.19

Casemiro
Zmarnował jedno dobre podanie od Bruno Fernandesa. Nie był to najlepszy występ Brazylijczyka za kadencji Michaela Carricka.
MEN: 6/10 DevilPage.pl: 7.04

Matheus Cunha
Zanotował świetne wejście w mecz i szybko wpisał się na listę strzelców. Aktywny w pierwszej połowie, po zmianie stron wyraźnie zgasł.
MEN: 6/10 DevilPage.pl: 7.63

Bruno Fernandes
Był bliski rekordowej asysty przy bramce Sesko. Ma czego żałować, bo później sam mógł wpisać się na listę strzelców.
MEN: 8/10 DevilPage.pl: 7.67

Bryan Mbeumo
Spisywał się lepiej niż w ostatnich meczach. Wypracował świetną sytuację Fernandesowi w pierwszej połowie.
MEN: 7/10 DevilPage.pl: 5.41

Benjamin Sesko
Szukał swojej szansy. W akcji bramkowej miał trochę szczęścia i kto wie, czy lekko nie drasnął piłki ręką. Niedługo nikt jednak o tym nie będzie pamiętał.
MEN: 7/10 DevilPage.pl: 7.3

Zmiennicy:

Amad Diallo (za Sesko 46’)
Nie zanotował dobrego wejścia w mecz i podłączył Liverpool do gry. Podał piłkę prosto do Szoboszlaia. Przy bramce Mainoo pokazał się jednak z dobrej strony.
MEN: 5/10 DevilPage.pl: 3.27

Patrick Dorgu (za Mbeumo 75’)
Pierwszy występ w Manchesterze United od stycznia. Zapisał na swoim koncie niecelny strzał.
MEN: 6/10 DevilPage.pl: 4.46

Joshua Zirkzee (za Cunhę 87’)
Wszedł na boisko w samej końcówce.
MEN: -/10 DevilPage.pl: 5.19


TAGI


« Poprzedni news
Manchester United - Liverpool 3:2. Czerwone Diabły wygrały Bitwę o Anglię i przyklepały Ligę Mistrzów!
Następny news »
Mainoo po meczu z Liverpoolem: Carrick to trener, za którego chcesz umierać

Najchętniej komentowane




Aby móc komentować newsy musisz być zalogowany!

Komentarze (1)


PauloKuhan: cała drużyna na plus jeden wspiera drugiego
» 3 maja 2026, 19:11 #1
Wszystkie komentarze są własnością ich twórców. Serwis DevilPage.pl nie ponosi żadnej odpowiedzialności za treść komentarzy. W przypadku nagminnego łamania zasad netykiety osoby będą banowane bez możliwości odwołania.