Sędzia Paul Tierney wyrzucił Argentyńczyka z boiska w 56. minucie po tym jak dopatrzył się brutalnego zachowania Martineza. Arbiter uznał, że obrońca Manchesteru United pociągnął za włosy Dominica Calverta-Lewina. Kontakt wydawał się delikatny, ale arbiter główny postanowił wymierzyć surową kartę Martinezowi.
– Nie będę rozmawiał na temat sędziego. Jeśli będę mówił o arbitrze, to będę miał wielkie kłopoty, bo zasady są stosowane różnie. Widać to też po żółtych kartkach. Lepiej, żebym nic nie mówił – stwierdził Fernandes w rozmowie ze
Sky Sports.
Kapitan Manchesteru United proszony o ocenę starcia z Leeds United przyznał: – Oddaliśmy mecz w pierwszej połowie. Nie byliśmy na odpowiednim poziomie intensywności od samego początku. Wiedzieliśmy, że rywale będą naciskać 1 na 1. Musieliśmy spisywać się lepiej przy pierwszych i drugich piłkach.
– Nie graliśmy świetnie, oddaliśmy rywalom dużo przestrzeni. Przegrywaliśmy dwoma bramkami, mieliśmy dużo czasu po zmianie stron, ale nie było to możliwe – dodał Fernandes.
Manchester United wróci do rywalizacji o ligowe punkty w sobotę 18 kwietnia. Czerwone Diabły zmierzą się na wyjeździe z Chelsea.