Manchester United na mecz z Leeds United czekał 24 dni, ale długa przerwa nie wpłynęła korzystnie na zawodników Michaela Carricka. W drużynie nie było widać woli walki zwłaszcza w pierwszej połowie. Leeds zanotował pierwsze zwycięstwo w Teatrze Marzeń od 1981 roku.
– Michael Carrick jest oczywiście sfrustrowany niektórymi decyzjami sędziów, ale trzeba się z tym pogodzić. Zaczęli mecz bardzo wolno. Manchester United nie ruszył z miejsca – stwierdził Keane w studiu
Sky Sports.
– Carrick cały czas dowiaduje się czegoś o tej grupie zawodników, pracuje dopiero od kilku miesięcy. Będą więc wzloty i upadki. Do tej pory były same pochwały, więc to duża wpadka.
– Manchester United nie będzie miał problemów z awansem do Ligi Mistrzów, ale nie będą chcieli też zakończyć źle tego sezonu. Finisz musi być mocny, aby podtrzymać dobrą serię. Występ z Leeds to duża wpadka.
Gary Neville tak skomentował porażkę Manchesteru United z Leeds: – To trochę zderzenie z rzeczywistością dla Manchesteru United. Prawdopodobnie to najtrudniejsze spotkanie za kadencji Carricka. Mimo wszystko nadal są na bardzo dobrej pozycji, siedem punktów przewagi nad Chelsea, z którą grają w weekend na Stamford Bridge. Nie mogą jednak osiadać na laurach.
– Manchester United dostanie się do Ligi Mistrzów, ale ten mecz pokazał, ile im brakuje pod pewnymi względami. Tracą 2-3 zawodników w zespole i nagle wyglądają dziwnie, niezdarnie, nie widać porozumienia i współpracy.
– Nie możesz mieć dziś zastrzeżeń, jeśli jesteś fanem Manchesteru United. Wiesz, że drużyna przegrała zasłużenie, choć mogli wrócić do gry. Grali dobrze w 10 zawodników. Walczyli ostro i mogli zdobyć kilka bramek – dodał Neville.
Manchester United do ligowej rywalizacji wróci w sobotę 18 kwietnia. Czerwone Diabły zmierzą się na Stamford Bridge z Chelsea.