Amorim już w pierwszym spotkaniu zdecydował się wdrożyć ustawienie 3-4-3. Zawodnicy Manchesteru United nie mieli zbyt wiele czasu, aby poznać dobrze tę formację, bo przed meczem z Ipswich zaliczyli w pełnym składzie tylko dwa treningi.
Owen Hargreaves, były pomocnik Manchesteru United, który z bliska przyglądał się niedzielnemu spotkaniu przyznał, że Ruben Amorim był sfrustrowany patrząc na poczynania zawodników Czerwonych Diabłów.
– Amorim był naprawdę sfrustrowany, nie będę kłamał. Stał tuż przede mną i był sfrustrowany wieloma rzeczami – stwierdził Hargreaves w rozmowie z
Premier League Productions.
– Myślę, że początkowo irytowało go ustawienie Dalota. Był tym trochę sfrustrowany w pierwszej połowie. Nie podobała mu się też równowaga w linii pomocy.
– Kiedy wszedł Joshua Zirkzee, to moim zdaniem również nie był zadowolony z jego ustawienia, podobnie jak w przypadku Rasmusa Hojlunda. Jest więc sporo rzeczy, które wymagają trochę pracy.
– Przed meczem widzieliśmy te wszystkie uśmiechy i urok Rubena Amorima. W trakcie spotkania był naprawdę sfrustrowany. Myślę, że zdał sobie sprawę, że będzie to trudniejsze zadanie niż sobie wyobrażał.
Hargreaves pytany o występ Marcusa Rashforda na pozycji numer 9 stwierdził: – Nie sądzę, aby Marcus momentami wiedział, gdzie ma być, kiedy piłka była w określonych sektorach. Ruben był tym dość sfrustrowany.
– Nawet Zirkzee grający na pozycji numer 10, nie sądzę, aby mu to odpowiadało. Marcus moim zdaniem woli grac na lewej stronie, co było widać. Wyglądało to tak, jakby 4-5 zawodników grało na nieswojej pozycji i to było widać. Nie sądzę, aby to ustawienie pasowało wielu piłkarzom – dodał Hargreaves.
Manchester United kolejne spotkanie rozegra 28 listopada. Czerwone Diabły zmierzą się na Old Trafford z Bodo/Glimt w 5. kolejce Ligi Europy.