Sporny incydent miał miejsce w 91. minucie. Danny Ings upadł w polu karnym Manchesteru United po starciu z Matthijsem de Ligtem. Sędzia David Coote nie dopatrzył się przewinienia, ale do akcji wkroczył VAR. Arbiter główny, po analizie wideo, przyznał jedenastkę młotom.
Rzut karny na bramkę pewnie zamienił Jarrod Bowen. Choć Andre Onana wyczuł intencje gracza West Hamu, to uderzenie było zbyt precyzyjne i piłka ugrzęzła w siatce. Manchester United po porażce w Londynie zajmuje dopiero 14. miejsce w Premier League.
Jak Premier League tłumaczy to, co zaszło w końcówce meczu na London Stadium? Uzasadnienie możemy przeczytać na koncie Premier League Match Centre w serwisie
X.
„Sędzia nie przyznał rzutu karnego West Hamowi za atak De Ligta na Ingsa. VAR uznał, że był wystarczający kontakt z dolną częścią nogi Ingsa i zarekomendował wideopowtórkę. Sędzia zmienił swoją pierwotną decyzję i przyznał rzut karny” – czytamy w uzasadnieniu Premier League.
Erik ten Hag pytany po meczu z West Hamem o rzut karny dla gospodarzy stwierdził: – Rozmawiałem z arbitrem. Decyzja została podjęta. Nie ma odwrotu w futbolu. Po raz trzeci w tym sezonie czuję niesprawiedliwość i ma to duży wpływ na nasz zespół i wyniki oraz miejsce w tabeli. Nie jest to słuszne.