Crooks trafił do siatki w 64. minucie, posyłając piłkę do siatki z bliskiej odległości. Chwilę wcześniej futbolówkę ręką w szesnastce Manchesteru United zagrał podający do niego Duncan Watmore. Niemal wszyscy byli przekonani, że VAR anuluje bramkę gracza Boro. Tak się jednak nie stało.
„Sędzia Anthony Taylor ocenił zagranie piłki ręką jako przypadkowe, bo nie było to zachowanie, które doprowadziło bezpośrednio do bramki. W związku ze zmianą w przepisach, która miała miejsce w poprzednim roku, początkowa decyzja arbitra została utrzymana po kontroli VAR-u” – czytamy na stronie Angielskiej Federacji Piłkarskiej (FA).
Chris Wilder, menadżer Middlesbrough, pytany po meczu o bramkę dla swojej drużyny stwierdził: – Decyzje podejmowane przez VAR zmieniły się, odkąd opuściłem Premier League. Myślałem od razu, że była to ręka. Sądziłem, że gol zostanie anulowany. Byłem natomiast zachwycony, że tak się nie stało.
Aktualne przepisy stanowią, że gol może być anulowany po przypadkowej ręce tylko wówczas, jeśli piłkę ręką zagrywa strzelec lub bramka jest zdobyta ręką lub ramieniem. W związku z tym, że to Watmore podawał do Crooksa, gol został zdobyty „zgodnie z literą prawa”, choć na pewno sytuacja ta będzie jeszcze długo budzić kontrowersje.