Reprezentant Argentyny trafił do Manchesteru United z Realu Madryt, lecz jego przygoda na Old Trafford bardzo szybko zakończyła się przeprowadzką do Paris Saint-Germain.
- Pamiętam moment, w którym Ángel powiedział, że nadeszła oferta Manchesteru United. Wiedzieliśmy, że to może nam pozwolić się zabezpieczyć finansowo. Odpowiedziałam, że nie ma na to szans - wspomina Cardoso.
- W grę wchodziły spore pieniądze i później ludzie w Hiszpanii mówili, że interesują nas tylko finanse. Mieli rację! Jeśli pracujesz dla danej firmy, a konkurencja oferuje ci dwa razy więcej, to przyjmujesz ofertę!
- Nie chciałam przeprowadzać się do Manchesteru, ponieważ w tamtym momencie przyjaźniłam się z Gianinną Maradona, która poślubiła Sergio Agüero. Polecieliśmy do nich z Madrytu i kilka razy ich odwiedzieliśmy.
- Było okropnie! Wszystko było okropne. Ledwo weszliśmy do domu, a już chcieliśmy się pożegnać. Kiedy wyszliśmy, powiedziałam Ángelowi, że możemy się przenieść do dowolnego kraju poza Anglią. Rok poźniej się tam znaleźliśmy i było okropnie. To wstrętna nora.
- Nie podobała mi się tam nawet jedna rzecz. Kobiety są chude i dziwne. Idziesz ulicą i nie wiesz, czy dana osoba cię nie zabije. Jedzenie jest okropne. Wszystkie kobiety były odstawione, a obok byłam ja bez makijażu - dodała żona Argentyńczyka.