Rooney: Nie mogłem uwierzyć, że Manchester United go sprzedał

» 11 czerwca 2026, 21:00 - Autor: Mateusz Rychlak - źródło: BBC Sport
Manchester United w letnim oknie transferowym zamierza wzmocnić linię pomocy. Czerwone Diabły dwa lata temu oddały jednak solidnego pomocnika. Wayne Rooney przyznaje, że nadal nie może uwierzyć w to, że klub z Old Trafford pozbył się Scotta McTominaya.
Rooney: Nie mogłem uwierzyć, że Manchester United go sprzedał
» Wayne Rooney żałuje, że Manchester United sprzedał Scotta McTominaya dwa lata temu do Napoli | Fot. Press Focus
Wychowanek Manchesteru United latem 2024 roku przeniósł się do Napoli za gwarantowaną kwotę 21 milionów funtów. Razem z bonusami umowa opiewała na 25,7 mln funtów. Dla włoskiego klubu okazały się to znakomicie wydane pieniądze.

Reprezentant Szkocji z miejsca stał się wyróżniającym się piłkarzem Napoli, a w pierwszym sezonie poprowadził klub do mistrzostwa Włoch. Udany dla 29-latka był również ostatni rok u stóp Wezuwiusza.

– Nie mogłem uwierzyć, że Manchester United go oddał. Scott pracuje niesamowicie ciężko, a oni się go pozbyli. Był prawdopodobnie jednym z niewielu zawodników, których chciałeś widzieć na boisku w każdym tygodniu – stwierdził Rooney na antenie BBC Sport.

– Czuć było, ze piłkarze nie pracują i nie dają z siebie wszystkiego. A on robił różnicę. Strzelał ważne gole, kiedy Manchester United go puścił. Zastanawiałem się wtedy: „Co tam się dzieje?” – dodał najlepszy strzelec w historii Czerwonych Diabłów.

Preferowane Źródła Google Lubisz czytać newsy na DevilPage.pl? Dodaj nas do Preferowanych Źródeł w Google.

TAGI


« Poprzedni news
Ile Manchester United był w stanie zapłacić za Elliota Andersona?
Następny news »
Spotkanie Manchesteru United wybrane Meczem Sezonu w Premier League

Najchętniej komentowane


Możliwość komentowania tego newsa jest już niemożliwa, z powodu upłynięcia 7 dni od czasu jego dodania.

Komentarze (23)


awe: Nikt sie wtedy nie spodziewal, ze nastapi taki ruch, nikt tez nie spodziewal sie, ze bedzie mu tak dobrze szlo w Seria A, ale w United byl slabym ogniwem, pilkarsko nic nie stracilismy.
» 14 czerwca 2026, 17:49 #23
waletpl: Ciekawe, że mówi to po fakcie. Długo po fakcie.
» 12 czerwca 2026, 20:34 #22
mycka86: Rooney był piłkarzem wybitnym, ale tutaj gada jak typowy kanapowy kibic.

"Był prawdopodobnie jednym z niewielu zawodników, których chciałeś widzieć na boisku w każdym tygodniu – stwierdził Rooney na antenie BBC Sport."

Kto chciał go oglądać ? Osobiście nie mogłem na niego patrzeć przez większość czasu. Jak go wydziałem w pierwszym składzie, to z góry można było zakładać, że kreowanie akcji będzie u nas leżało, a w środku pola będzie wielka dziura i przeciwnik odda minimum 20 strzałów. Liga angielska makabrycznie obnażała wszystkie jego braki. Jedynym jego atutem był dobra technika strzału i świetny timing wejść w pole karne. Ale to raczej cechy napastnika, niż ŚP. Mógł zostać u nas jedynie w roli zadaniowca. Np. gdy gonimy wynik lub mógł grać jako fałszywa 9, z niektórymi rywalami.

W momencie gdy odchodził był chyba 5tym wyborem na ŚP i te 25 mln wszyscy brali z pocałowaniem ręki. Fajnie, że mu się wiedzie we Włoszech, ale to że od nas odszedł wszystkim wyszło na dobre.
» 12 czerwca 2026, 09:23 #21
majk: Bez przesady. Też nie byłem fanem McTomka, ale aż taki zły nie był jak go opisujesz. Do szerokiego składu niezły piłkarz, w dodatku nigdy go trenerzy nie ustawiali pod to, żeby wydobyć z niego co najlepsze, tylko żeby łatać dziury wg swoich wizji, albo potrzeby wynikającej z braków kadrowych. Pomimo tego wszystkiego nigdy nie marudził i może z niego żaden Toni Kross, czy Declan Rice, ale zazwyczaj dawał z siebie bardzo dużo.
» 12 czerwca 2026, 11:34 #20
mycka86: Do szerokiego składu ok. W obecnym sezonie pełnił by pewnie podobną rolę co Ugarte lub Zirkzee.

Obejrzyj dowolny mecz z sezonu 2022/23 lub 2023/24, w którym McT wychodził w pierwszym składzie. Przegrywaliśmy środek pola dosłownie z każdą drużyną. A sam McT przegrywał 4/5 pojedynków 1x1, nie potrafił się ustawiać w defensywie, a pod byle pressingiem podawał w aut.

Nie chce się nad nim pastwić, bo w końcu był walczakiem i naszym wychowankiem i potrafił strzelać ważne gole. Jednakże nigdy bym nie pomyślał, że należy za nim tęsknić. Bo liga angielska go zwyczajnie przerastała i był co najwyżej przeciętny.
» 12 czerwca 2026, 12:00 #19
majk: Ogólnie się zgadzam co do jego mankamentów i braków, ale to nie liga angielska była za trudna, w jakimkolwiek innym klubie nie aspirującym do grania w LM, byłby jednym z liderów wg mnie. W sensie to nie jest piłkarz do podstawy w topowej drużynie PL i tyle. Dla niego i dla nas lepiej, że go klub sprzedał, ale też nie popadajmy w skrajności, że był/jest kiepskim piłkarzem. Na dzień dzisiejszy wolałbym mieć Scotta niż Mounta w szerokim składzie, bo Scott przynajmniej zazwyczaj był dostępny.
» 12 czerwca 2026, 12:15 #18
Piwal: Kompletnie się z wami nie zgadzam. Kariera McTominaya w klubie przypadła na okres gdy w klubie wiele sie działo, zmiany menadzerów, wahania formy, zmiany sposobu gry, formacji oraz kolegów z którymi grał. Niezależnie od tego Scott w tak niestabilnym środowisku zawsze dawał z siebie wszystko dla klubu niezależnie od tego czy wchodził z ławki czy zaczynał w podstawowym składzie. Zdobywał jak na swoją pozycje wiele goli 5-10 na sezon i dokladał kilka asyst. Trzeba tez otwarcie powiedzieć że nikt nigdy nie postawił na niego w 100% jako na podstawowego zawodnika wokół którego budujemy skład. Zawsze był w cieniu i pełnił funkcje zapchajdziury obok Pogby, Casemiro czy Freda bo jak wiadaomo wydaliśmy na zawodnika to musi grać a Scott darmowy to będzie do rotacji. Jeśli jednak przeanalizujecie sobie oceny za występy to cżęsto wypadał równie dobrze lub lepiej od nich.

I teraz to co najważniejsze, McTominay przez lata gry u różnych menadżerów w różnych systemach z różnymi kolegami miał gigantyczne doświadczenie, jak nikt rozumiał swoją rolę, oczekiwania wobec niego, presje i ambicje tego klubu. Chłopak wchodzł w najlepszy wiek na który przypada prime większości pomocników z umiejętnościami, odpowiednim mentalem i głodem trofeów. 10 goli w ostatnim sezonie u nas to nie był przypadek. To że chłopak trafił do Napoli i w pierwszym sezonie rozniósł ligę zostając zawodnikiem sezonu to też nie był przypadek.

Pozbyliśmy się z klubu gościa nad którym pracowaliśmy przez wiele lat i który w końcu był gotów był udowodnić swoją wartość będąc fundamentem środka pola na kolejnych 5-6 lat i Rooney ma tutaj 100% racji. Pozostaje tylko podziękować Ten Hagowi...
» 12 czerwca 2026, 12:43 #17
majk: Przecież napisałem, że trenerzy widzieli w McTomku zapchajdziurę i żaden nie ustawiał go pod to, żeby mógł pokazać swoje najlepsze atuty. Czemu chcesz dziękować Ten Hagowi, skoro on go się nie chciał pozbywać z drużyny? To była decyzja klubu, bo ładnie się od strony finansowej spinało, bo było 100% zysku wg zasad tego całego finansowego fair play, o ile dobrze kojarzę.
» 12 czerwca 2026, 12:53 #16
Piwal: Nie chciał ale pytanie czy zrobił wszystko by temu zapobiec i czy to przypadek że McTominay odszedł z klubu w dniu w którym zawitał do nas Ugarte ?

Nie wydaje mi się byśmy sprowadzili Ugarte bo musieliśmy sprzedać McTominaya. Raczej McTominay musiał odejść byśmy mogli kupić Ugarte.
» 12 czerwca 2026, 12:58 #15
mycka86: Wszystko fajnie. Doświadczony waleczny, ale czysto piłkarsko na poziomie drużyny dołu tabeli. Gdy patrzę na kadrę Nottingham, Evertonu czy Brentford, to on by tam nie miał pierwszego składu. Nie mówiąc już o topowych drużynach.
» 12 czerwca 2026, 13:25 #14
jayjay2: Komentarz zedytowany przez usera dnia 12.06.2026 13:41

>Zdobywał jak na swoją pozycje wiele goli 5-10 na sezon i dokladał kilka asyst.

17/18 - 0 bramek, 0 asyst we wszystkich rozgrywkach (1309 minut)
18/19 - 2 bramki, 0 asyst we wszystkich rozgrywkach (1227 minut)
19/20 - 5 bramek, 1 asysta we wszystkich rozgrywkach (2454 minut)
20/21 - 7 bramek, 2 asysty we wszystkich rozgrywkach (3428 minut)
21/22 - 2 bramki, 1 asysta we wszystkich rozgrywkach (3001 minut)
22/23 - 3 bramki, 1 asysta we wszystkich rozgrywkach (1688 minut)
23/24 - 10 bramek, 3 asysty we wszystkich rozgrywkach (2775 minut)



>Trzeba tez otwarcie powiedzieć że nikt nigdy nie postawił na niego w 100% jako na podstawowego zawodnika wokół którego budujemy skład. Zawsze był w cieniu i pełnił funkcje zapchajdziury obok Pogby, Casemiro czy Freda

To nieprawda. W pierwszych dwóch sezonach nie miał szans z Pogbą, Herrerą i Maticiem, więc słusznie siedział na ławce. Po odejściu Andera był już podstawowym zawodnikiem u OGSa - w sezonie 19/20 wychodził 20 razy w podstawowym składzie w lidze na 29 możliwych, gdy był dostępny. Wystarczy spojrzeć na liczbę minut, które podałem wyżej. Miejsce stracił dopiero w sezonie 22/23, gdy przyszedł Casemiro i Eriksen, z którymi nie miał żadnych szans na gre. Odzyskał je w 23/24 (2775 minut), gdy były problemy z kontuzjami Eriksena, a jedynym pomysłem na grę ten Haga było tysiąc wrzutek w pole karne z nadzieją, że ktoś to przetnie.


>Pozbyliśmy się z klubu gościa nad którym pracowaliśmy przez wiele lat i który w końcu był gotów był udowodnić swoją wartość będąc fundamentem środka pola na kolejnych 5-6 lat

Jak niby McTominay mógłby być fundamentem naszego środka pola, skoro nie ma żadnych atutów środkowego pomocnika? Jego jedynym atutem jest wejście bez krycia w drugie tempo w pole karne, wbiegając na piłkę twarzą do bramki, gdy rywale kryją już swoich. W tym sezonie w Napoli było sporo kontuzji i musiał grać w środku pola - Napoli z McTominayem w środku pola skompromitowało się w LM, a w lidze też nie było już tak kolorowo. Szkot to tylko gorsza wersja Fellainiego z lepszym PR-em i statusem wychowanka.
» 12 czerwca 2026, 13:39 #13
Piwal: jayjay,

z ilością goli się nie pomyliłem, gdyby jeszcze dostawał wiecej szans strzelałby więcej.

">Trzeba tez otwarcie powiedzieć że nikt nigdy nie postawił na niego w 100% jako na podstawowego zawodnika wokół którego budujemy skład. Zawsze był w cieniu i pełnił funkcje zapchajdziury obok Pogby, Casemiro czy Freda

To nieprawda. W pierwszych dwóch sezonach nie miał szans z Pogbą, Herrerą i Maticiem, więc słusznie siedział na ławce. Po odejściu Andera był już podstawowym zawodnikiem u OGSa - w sezonie 19/20 wychodził 20 razy w podstawowym składzie w lidze na 29 możliwych, gdy był dostępny. Wystarczy spojrzeć na liczbę minut, które podałem wyżej. Miejsce stracił dopiero w sezonie 22/23, gdy przyszedł Casemiro i Eriksen, z którymi nie miał żadnych szans na gre. Odzyskał je w 23/24 (2775 minut), gdy były problemy z kontuzjami Eriksena, a jedynym pomysłem na grę ten Haga było tysiąc wrzutek w pole karne z nadzieją, że ktoś to przetnie."

Z jednej strony piszesz mi że to nie prawda że nikt na niego nie postawił przy czym wymieniasz mi jeden sezon w którym rozegrał u Olka 3500 minut a reszte grał rotacyjnie wiec chyba jednak mam troche racji w tym co napisalem niezależnie od tego czy zasługiwał na grę kosztem kogoś innego czy nie. Po prostu nie był pierwszym wyborem i nigdy nie zaczynano od niego budowania skladu.

Co do atutów Scotta to nie można mu odmówić warunków fizycznych, zaangażowania tego ze nie odstawia nogi i zasuwa do końca. Potrafi odnaleźć się w polu karnym rywala i zdobywać ważne gole. Jednak patrząc na Twoje wpisy o braku atutów i to że nazywasz go gorszą wersją Fellainiego trudno oprzeć się wrażeniu że nie jestes do końca obiektywny w swojej ocenie wiec nie wiem czy dalsza dyskusja ma sens.

Zawodnikiem roku Serie A nie zostaje się przypadkiem tak samo jak przypadkiem nie zdobywa się z Napoli mistrzostwa będąc filarem drużyny. Tymczasem Ty robisz szpagaty żeby o tym nie napisać a z pobytu w Napoli potrafisz napisać tylko o lidze mistrzów.
» 12 czerwca 2026, 16:12 #12
jayjay2: Komentarz zedytowany przez usera dnia 12.06.2026 17:23

>Z jednej strony piszesz mi że to nie prawda że nikt na niego nie postawił przy czym wymieniasz mi jeden sezon w którym rozegrał u Olka 3500 minut a reszte grał rotacyjnie wiec chyba jednak mam troche racji w tym co napisalem niezależnie od tego czy zasługiwał na grę kosztem kogoś innego czy nie. Po prostu nie był pierwszym wyborem i nigdy nie zaczynano od niego budowania skladu.


Nie grał rotacyjnie. W sezonie 21/22, w którym rozegrał 3.001 minut dalej był podstawowym z Fredem. Więcej minut od McTominaya rozegrali tylko - DDG, Bruno (3.861), Ronaldo (3.191) i Maguire (3.169). Fred miał 2.596 minut, Pogba 1.788 minut, Matić 1.667, VDB 382 minut.

Pewnie, że sie nie zostaje przypadkiem mistrzem Włoch. Wygrali to mistrzostwo tylko jednym punktem, nie grając w europejskich pucharach. W sezonie 22/23 wygrali tytuł pewnie mając 16 punktów przewagi nad drugim zespołem, do tego wyszli z 1. miejsca z grupy LM nad Liverpoolem. Wygrywali mistrzostwo w lepszym stylu bez McTominaya i pewnie będą wygrywać mistrzostwa po McTominayu. To nie był wyczyn Leicester z Kante, Mahrezem i Vardym. W zdobyciu tytułu gracza roku na pewno pomógł mu jego dobry PR i nasz słaby PR w social mediach. To był okres, gdy Antony szalał w Betisie i z niego również robiono geniusza, zbawcę Betisu. McTominay wpadł w ten hype train. Wspomniałem o LM, bo się skompromitowali akurat gdy McTominay musiał wrócić do gry w środku pola, czyli na pozycję, gdzie jak sam mówisz, miał stanowić nasz filar.
» 12 czerwca 2026, 17:22 #11
OlssonWZW: Ja bardzo lubiłem Scotta, widać było że to prawdziwy waleczny diabeł, ale niestety nie było u nas pozycji dla niego. Nie jest ani defensywnym pomocnikiem, ani 8, jak już to taki box to box. Ale widać że ma ciąg na bramkę i najlepiej mu się gra na takim ŚPO, a wiemy że Bruno nie przeskoczy.
Także to była dobra decyzja żeby dać mu możliwość rozwoju i nam trochę kasy. Chociaż teraz brakuje takiego jokera, co wejdzie w 75 min i razem z Sesko będą ładować bramy głową.
» 12 czerwca 2026, 07:53 #10
MikeMU: taki zawodnik kosztuje 70-90mln my go oddaliśmy za pół darmo.... to jest przerażające.
» 12 czerwca 2026, 08:33 #9
sztejner: Komentarz zedytowany przez usera dnia 12.06.2026 09:35

Scotta wyceniasz 70-90 ? Xd
Grubo
Za tyle to może by go United kupiło...

Od nas nikt by go nie kupił za więcej niż 40/50 - przy wycenie 70/90 byłby niesprzedawalny.
» 12 czerwca 2026, 09:33 #8
jayjay2: "taki zawodnik" - to znaczy jaki? 28 latek ustawiony jako drugi napastnik, który strzela 12 i 10 bramek w Serie A? to ile wart musiał być taki Immobile, który regularnie ładował 20-kilka bramek (raz to nawet i 36 w 37 meczach Serie A).
» 12 czerwca 2026, 09:43 #7
DevoMartinez: I nie zastąpiliśmy go nikim kto by wchodził z ławki i też dawał gole.
» 12 czerwca 2026, 00:34 #6
sztejner: Komentarz zedytowany przez usera dnia 11.06.2026 21:27

Sprzedali go bo się nie nadawał u nas...
Lubiłem Scotta i jego waleczność,fajnie było go wpuszczać jako jokera na 20/30 minut,ale linia pomocy z nim w składzie nie wyglądała wcale lepiej niż obecnie z wolnym Mainoo...
Szkoda,bo do szerokiego składu by się Scotty przydał,z drugiej strony w wyjściowym składzie nie spełniał pokładanych w nim nadziei i oczekiwań.

Zarówno McTominay kiedyś jak i Kobie Mainoo teraz to fajna opcja z ławki,ale nadal uważam że do wyjściowego składu powinniśmy mieć lepszego gracza zarówno od Scotta jak i Kobiego.
No i Scotty pograł u nas do (chyba 26/27 roku życia) a Kobie jeszcze ma czas żeby wskoczyć poziom wyżej,może uda mi się to co nie udało się Scotty'emu który no...przez lata się nie rozwijał niestety
» 11 czerwca 2026, 21:24 #5
Allebob: Moim zdaniem, McTominay jest wybitnym zawodnikiem i sprzedaż jego była strzałem w swoją stopę. Problemem nie był zawodnik, tylko trenerzy pod którymi miał to nieszczęście grać w MU. Gdyby Casemiro odchodził z Manchesteru jeden sezon wcześniej, nikt by nie płakał a wręcz byłoby wielu, których by to cieszyło a wystarczyło, że przyszedł trener, który dał mu możliwość wykazania się i w tym roku odchodził jako bohater.
» 12 czerwca 2026, 08:33 #4
Wazza1993: A gdzie miał grać Scott? Skoro najlepiej czuł się na 10 gdzie mamy najlepszego zawodnika na świecie, jak był wystawiony niżej to już nie wyglądał tak dobrze bo w obronie słabo a w rozgrywaniu średnio, miał po prostu instynkt strzelca i ciąg na bramkę. A jak czytam że Kobbie jest wolny i słaby no to sory ale nie wiem jakie mecze oglądamy bo jak akurat zabrakło Mainoo w którymś z meczów w tym sezonie to bardzo było widać brak kogoś kto reguluje tempo
» 12 czerwca 2026, 09:19 #3
jayjay2: Komentarz zedytowany przez usera dnia 12.06.2026 09:48

McTominay wybitny zawodnik - muszą być gdzieś niezłe upały w Polsce. Piłkarze wybitni mają to do siebie, że potrafią pokazywać swoją wartość bez względu na okoliczności czy trenera. Problemem McTominaya nie był Mourinho, OGS, Rangnick, EtH. Problemem było to, że był do bólu przeciętnym pomocnikiem. Grał tylko dlatego, że ten klub ma jakieś chore zb0czenie na punkcie wychwalania i wrzucania wszędzie wychowanków. Do tego doszła jeszcze beznadziejna polityka transferowa ze wzmocnieniami środka pola i tak się uchował McTominay z Fredem. Nawet w reprezentacji Szkocji ustawiali go na środku obrony, bo przegrywał rywalizacje z pomocnikami z Championship. W słabej Serie A 12 i 10 bramek to też nie są jakieś super liczby, zważywszy na to, że grał jako drugi napastnik. Wybitny zawodnik grający w środku pola nie ma 4 asyst w 178 meczach Premier League - więcej asyst od niego ma bramkarz City, Ederson. Co do Casemiro - to nie przyszedł trener, który dał mu możliwość wykazania się, tylko przyszedł nowy trener od stałych fragmentów, na czym skorzystał. Casemiro we własnym polu karnym i na własnej połowie grał dokładnie to samo co w poprzednich sezonach - ciągle spóźniony, głupie żółte i czerwone kartki. Bez tych bramek po SFG dalej jako "6" był tykającą bombą we własnym polu karnym i na własnej połowie.


> A gdzie miał grać Scott? Skoro najlepiej czuł się na 10 gdzie mamy najlepszego zawodnika na świecie

Dlatego nikt go nie wystawiał na "10" przed przyjściem Bruno, ani nawet w reprezentacji nie grał na "10", tylko na środku obrony. Lepsze liczby od niego robił Fellaini u nas czy w Evertonie, strzelił też sporo ważnych bramek po wejściu z ławki, a jakoś nikt za nim nie płacze, bo Belg z jakiegoś powodu nie ma tak dobrego PR jak Szkot, no i nie ma beki z Manchesteru United w Social Mediach.
» 12 czerwca 2026, 09:40 #2
Wazza1993: Przed przyjściem Bruno był tam Mata który też był lepszy niż McT, a pozatym był on postrzegany na początku kariery jako pomocnik defensywny i alternatywa dla Matica i nikt nawet nie próbował go dawać wyżej, a co do ogólnego sensu wypowiedzi to sie zgadzam z Tobą że był to zawodnik przeciętny a w słabej Serie A dobrze radzą sobie do tej pory zawodnicy pokroju Mkhitaryana który też był średniakiem
» 12 czerwca 2026, 10:35 #1