Portal
The Athletic informuje, że Manchester City zaproponował za Elliota Andersona 106 milionów funtów opłaty podstawowej, a razem z bonusami łączna kwota transferu mogłaby wynieść 120 milionów funtów. Co ciekawe, taka propozycja nie spotkała się z uznaniem Nottingham Forest.
Klub z City Ground chce mieć gwarancję, że Elliot Anderson będzie rekordowym transferem. Nottingham Forest oczekuje gwarantowanej opłaty przekraczającej 125 milionów funtów, które Liverpool zapłacił Newcastle United za Alexandra Isaka w ubiegłym roku. Jest to brytyjski rekord transferowy.
To już druga propozycja Manchesteru City za Andersona, która została odrzucona przez The Tricky Trees. Klub z Etihad Stadium dąży do jak najszybszego zamknięcia transakcji z Nottingham Forest i jest na pole position, jeśli chodzi o pozyskanie reprezentanta Anglii.
Elliot Andeson za drogi dla Manchesteru United
Portal
The Athletic informuje, że Manchester United na obecnym etapie nie jest postrzegany jako konkurent dla Manchesteru City w walce o Andersona. Czerwone Diabły nie chcą bowiem wikłać się w żadną licytację, a obecny poziom przekracza zakładaną wycenę przez klub z Old Trafford.
Uwaga Manchesteru United koncentruje się na zawodnikach, którzy faktycznie są zainteresowani grą na Old Trafford. Za takich postrzega się
Mateusa Fernandesa z West Hamu United i
Alexa Scotta z Bournemouth.
Sprowadzenie nowego środkowego pomocnika nie będzie tanie, bo transakcje za takich zawodników jak Declan Rice, Moises Caicedo i Enzo Fernandez były finalizowane w ostatnich latach za kwoty przekraczające 100 milionów funtów.