Prywatność na
DevilPage.pl

W serwisach DevilPage.pl korzystamy z plików cookies, aby zapewnić Wam wygodę i komfort użytkowania stron. Cookies wykorzystywane są m.in. do personalizacji reklam. Szczegółowe informacje na temat plików cookies znajdziesz w dziale Polityka Cookies. Korzystając z serwisu akceptujesz także postanowienia naszego Regulaminu.

Akceptuję pliki Cookies i Regulamin

Solskjaer wspomina transfer do United: Zjadłem z Fergusonem rybę z frytkami

» 23 marca 2020, 12:02 - Autor: matheo - źródło: UTD Podcast
Ole Gunnar Solskjaer jest autorem chyba najsłynniejszego gola w historii Manchesteru United. Norweg nie trafiłby jednak na Old Trafford i pewnie nie poprowadziłby później klubu jako menadżer, gdyby nie przypadkowe spotkanie.
Solskjaer wspomina transfer do United: Zjadłem z Fergusonem rybę z frytkami
» Ole Gunnar Solskjaer trafił do Manchesteru United w 1996 roku
Solskjaer odpowiedział kulisy swojego transferu do Manchesteru United na łamach UTD Podcast. Norweskiego napastnika wypatrzył Jim Ryan, jeden z trenerów Czerwonych Diabłów.

– Zagrałem dobry mecz dla reprezentacji Norwegii, kiedy Jim Ryan oglądał Ronniego Johnsena – wspomina Solskjaer.

– Strzeliłem wtedy dwie fajne bramki. Mark McGhee siedział obok Jima Ryana. Ryan zapytał więc McGhee: „Kogo obserwujesz?”. Potrzebowali wtedy napastnika, bo McGhee był menadżerem Wolverhampton w tamtym czasie.

– Kiedy więc strzeliłem te dwie bramki, a Mark McGhee siedział na trybunach obok Jima Ryana, ten od razu zadzwonił do menadżera: „Znalazłem kogoś, musimy działać szybko. Myślę, że ktoś inny może być nim też zainteresowany”. I tak to wyglądało.

Solskjaer przyznaje, że Manchester United nie był jedynym klubem zainteresowanym jego transferem.

– Czy Liverpool i Bayern Monachium interesowały się mną? Tak, podobnie jak Cagliari, PSV i kilka innych zespołów. Nie zmieniłbym jednak historii. Wybór mógł być tylko jeden. To było fantastyczne uczucie, kiedy telefon zadzwonił.

– Właściciele Molde zaprosili mnie do swojego biura. „Mamy taką ofertę – jesteś zainteresowany?”. Tak, dobra. Wybierali się na wakacje w najbliższych dniach. Martin Edwards również miał udać się na urlop, więc musieliśmy przyjechać następnego dnia. Ich samolot był uziemiony, więc wynajęli inny prywatny odrzutowiec, abym mógł dostać się do Anglii.

Jak Ole Gunnar Solskjaer wspomina swoje pierwsze spotkanie z Alexem Fergusonem? – Byłem zdenerwowany, bo obawiałem się, że powiem coś głupiego i pierwsze wrażenie będzie kiepskie. Wiedziałem, że Ferguson nie widział mnie w akcji, więc to spotkanie było dla mnie bardzo ważne – przyznaje Ole.

– Byłem natomiast sobą. Zjedliśmy rybę z frytkami na Old Trafford, w klubowej restauracji. Spędziliśmy tam 30-45 minut. Powiedział do mnie: „Wykorzystaj pierwsze sześć miesięcy w rezerwach, a później po świętach będziemy mogli cię włączyć do pierwszego zespołu”.

– Negocjowali umowę na Old Trafford, a ja w tym czasie zwiedzałem stadion. Przewodnik zapytał mnie, dlaczego tutaj jestem. Odpowiedziałem mu, że zamierzam tutaj podpisać kontrakt! Dał mi nawet swój długopis, abym to zrobił! Myślę, że to była też dumna chwila dla niego.

Solskjaer szybko odnalazł się w Manchesterze United. – Kiedy pierwszy raz przyjechałem do klubu, to jako pierwszego spotkałem na parkingu The Cliff Nicky’ego Butta. „Miło cię poznać...”. Zaprowadził mnie do klubowej szatni. Byłem trochę zdenerwowany, ale szybko zdałem sobie sprawę, że to zwyczajne chłopaki. Po prostu dobrze grali w piłkę. Trochę sobie ze mnie pożartowali, bo nie wyglądałem jak zawodnik gotowy na grę w Manchesterze United. Miałem bardzo młodzieńczy wygląd.

– Na treningu poczułem się jak u siebie w domu. Uwielbiałem zajęcia. Strzeliłem kilka bramek. Pierwsze spotkanie w rezerwach zagrałem z Oldham na Boundark Park. Zdobyłem dwie bramki. Pierwszy zespół grał wówczas z Evertonem, zremisowali 2:2, a Duncan Ferguson trafił dwukrotnie.

– Słuchałem relacji z tego meczu, a później Andy Cole doznał pechowego urazu. Następne spotkanie zacząłem więc na ławce rezerwowych, strzeliłem sześć minut po wejściu na boisku! Od tamtego momentu kibicom podobało się, że daję z siebie wszystko. Nie byłem najbardziej utalentowanym piłkarzem, nie byłem najlepszym technikiem, ale potrafiłem strzelać gole, biegać i atakować rywala – dodaje Solskjaer.

Solskjaer rozegrał w Manchesterze United łącznie 366 spotkań i zdobył dla klubu 126 bramek.


TAGI


« Poprzedni news
Inter skłonny zatrzymać Sancheza, ale stawia warunki
Następny news »
Herrera: Thomas Tuchel przypomina mi Louisa van Gaala

Najchętniej komentowane


Możliwość komentowania tego newsa jest już niemożliwa, z powodu upłynięcia 7 dni od czasu jego dodania.

Komentarze (7)


Klimaa: Każdego dnia się człowiek uczy. W sumie nie znałem historii Norwega w jaki sposób dołączył do klubu. Dobrze wiedzieć. Kto by teraz jadł obiad składający się z frytek i ryby z przyszłym trenerem :)
» 23 marca 2020, 23:59 #7
Stoperdo: OGS jako zawodnik został legendą((mimo, że nie grał ciągle w podstawowym składzie i większość zapamiętała go jako rezerwowego(mocno krzywdząca opinia bo on nie był całe życie na ławce) ))
W dobie tej przerwy może jakiś większy artykuł na temat naszego scouta Jim'a Ryan'a(oraz reszcie wraz z ich sukcesami/transferami)

Dużo się mówi o tym jak to kiedyś w Premier League nie było takiej rywalizacji i dystans pomiędzy zespołami był znacznie większy. Zapomina się jednak o faktach i matematyce:
www. transfermarkt.pl/premier-league/startseite/wettbewerb/GB1/saison_id/1996 Proszę zobaczyć jaki to był ścisk w tabeli
To nie był tylko jeden taki sezon. Propaganda komentatorów miłośników La Liga(która od dawien dawna nie była ciekawa, ciągle tylko Barcelona, Real oraz raz na przystepny rok Atletico) to zwyczajnie głupota.
» 23 marca 2020, 13:09 #6
devilek777: Pierwszy raz się z Tobą zgodzę, tylko w PL się coś dzieje. Kolejne sezony mogą być co raz bardziej emocjonujące, co raz więcej klubów pokazuje, że się da.
» 23 marca 2020, 13:26 #5
Wirus: Baby-Face Killer i tyle w temacie
» 23 marca 2020, 12:38 #4
karuzel91: Baby Faced Assassin* jak już.
» 23 marca 2020, 12:52 #3
insane: Zgoda, tak jest poprawnie, sęk w tym że i ja pamiętam jako dziecko kiedy komentatorzy w TVP czy innym Polsacie ( nie pamiętam już dokładnie, lata temu jednak ) mówili Baby-Face Killer :)
» 23 marca 2020, 18:25 #2
jassaj: Komentarz zedytowany przez usera dnia 23.03.2020 21:46

To jest ten sam kazus jak wymawianie jego nazwiska "Solsza" czy "solskiejer" ?Pamiętam, że w jakimś tam meczu zaraz po objęciu zespołu komentatorzy śmieszkowali, bo kibice zwracali im uwagę, że "Solsza, Solsza" a oni powiedzieli coś w stylu "ale my jesteśmy w Polsce i tu jest Solskjer".
Koniec końców i tak każdy wie o kogo chodzi a Baby-Face-Killera jak znam życie to Szpaku wymyślił, bo najpierw usłyszał o mordercy o twarzy dziecka, chciał przełożyć żeby było światowo i tak już zostało xD
» 23 marca 2020, 21:46 #1

REKLAMA

Wszystkie komentarze są własnością ich twórców. Serwis DevilPage.pl nie ponosi żadnej odpowiedzialności za treści komentarzy. W przypadku nagminnego łamania zasad netykiety osoby będą banowane bez możliwości odwołania.