Reprezentant Belgii zaliczył asystę przy trafieniu Chrisa Smallinga, a w późniejszych fragmentach rywalizacji wspomagał grę defensywną swojego zespołu.
- Można go lubić lub nie, ale Fellaini ma swój wpływ na wydarzenia na boisku. Grałem przeciwko niemu i mogę powiedzieć, że to trudne zadanie. Trzeba znaleźć kogoś, kto będzie z nim walczył - wyjaśnił Anglik.
- Nie można mu zostawiać przestrzeni. Trudno sobie z nim poradzić, ponieważ jest agresywny i potrafi natychmiastowo określić tor lotu piłki. Fellaini nie jest graczem w typie Scholesa, Beckhama czy Carricka, którzy potrafili pięknie rozgrywać akcje.
- Marouane oferuje jednak zagrożenie w polu karnym przeciwnika. W defensywie również zaliczył kilka bardzo istotnych interwencji. Trzeba zrozumieć powody, dla których José chce go mieć w swoim zespole.
- Nie chodzi o wrażenia artystyczne, lecz o skuteczność w realizowaniu powierzonych zadań. Fellaini potrafi dominować dzięki swoim warunkom fizycznym. To wspaniały profesjonalista, który wiele od siebie wymaga. Ciężko pracuje, żeby być piłkarzem Manchesteru United - zakończył Ferdinand.