Manchester United w letnim okienku na razie
dogadał transfer Edersona z Atalanty. Brazylijczyk zostałby już zaprezentowany jako piłkarz Czerwonych Diabłów, gdyby nie awaryjne powołanie na mistrzostwa świata.
Ligowi rywale wykładają wielką kasę
Wzmocnienie linii pomocy jest priorytetem Manchesteru United, dlatego niektórzy kibice z zazdrością spoglądają na ruchy dokonywane przez ligowych rywali. Manchester City wyłożył 116 milionów funtów za Elliota Andersona, a Tottenham Hotspur uzgodnił transfery Mateusa Fernandesa z West Hamu (85 mln funtów) i Sandro Tonalego z Newcastle United (92,5 mln funtów kwoty gwarantowanej plus 7,5 mln funtów w formie bonusów). Zawodnicy ci znajdowali się na transferowej liście życzeń Manchesteru United.
Czerwone Diabły odpuściły transfery wspominanych zawodników, bo uznały, że oczekiwane kwoty odstępnego są przesadzone. Manchester United zamierza teraz skoncentrować się na innych graczach wciąż dostępnych na transferowym rynku.
Bez paniki na Old Trafford
BBC Sport informuje, że działacze klubu „zachowują spokój”. Na razie Manchester United nie ma powodów do paniki, bo letnie okienko wciąż jest na wczesnym etapie, a do pierwszego ligowego meczu z Hull City (22 sierpnia) pozostało jeszcze dużo czasu.
„Zamierzamy pozyskać zawodników” – takie zapewnienie przekazało redakcji
BBC kierownictwo Manchesteru United. Czerwone Diabły są zdeterminowane, aby wzmocnić linię pomocy i chcą zrealizować swój plan.
Letnie okienko transferowe w Premier League zostało otwarte 15 czerwca i potrwa do 31 sierpnia. Do tego czasu będziemy z pewnością obserwować wiele zwrotów akcji.