W meczu z Czarnymi Kotami szansę dostali zmiennicy. Carrick dokonał pięciu zmian w wyjściowej jedenastce w porównaniu do meczu z Liverpoolem (3:2). Carrick na konferencji prasowej został zapytany m.in. o występ Joshuy Zirkzee, który pojawił się na boisku od początku po raz pierwszy od grudnia.
– Szczerze mówiąc, dotyczy to wszystkich chłopaków, był to trudny mecz. Przyjazd tutaj zawsze jest wyzwaniem. Były momenty, kiedy Josh grał naprawdę dobrze, a innym razem zostawialiśmy go zbyt odizolowanego. Tak to wyglądało – stwierdził Carrick.
– Uważam, że odegrał swoją rolę w zespole. Wiem, że nie jest łatwo piłkarzowi, który nie gra, wejść w mecz. Ne będziemy oceniać żadnego piłkarza na podstawie tylko dzisiejszego występu.
Carrick dopytywany czy wobec awansu do Ligi Mistrzów zespół Manchesteru United będzie potrzebował większej głębi składu, odpowiedział: – Słuchajcie, to tylko jeden mecz. Myślę, że nie ma co przesadnie go analizować, jeśli chodzi o kolejne kroki, które trzeba poczynić w następnym sezonie. Nie można wszystkiego oceniać na podstawie jednego meczu. Na pewno tego nie będziemy robić. Wiemy, jaką jakość mają zawodnicy w składzie i pewne rzeczy muszą się poprawić. Jeden mecz nie wpływa na nasze zdanie.
Manchester United najbliższe spotkanie rozegra w niedzielę 17 maja. Czerwone Diabły w ostatnim meczu na Old Trafford w tym sezonie podejmą Nottingham Forest.