Martinez został usunięty z boiska w 56. minucie po tym jak lekko pociągnął za włosy Dominica Calverta-Lewina w walce o górną piłkę. Sędzia Paul Tierney po analizie wideo uznał zachowanie Argentyńczyka za brutalne i usunął go z boiska.
Czerwona kartka dla Martineza będzie skutkowała trzema meczami zawieszenia. Przepisy Premier League stanowią, że tyle wynosi kara za kartkę, którą zawodnik otrzymuje w wyniku brutalnego zachowania.
Michael Carrick po meczu z Leeds United nazwał decyzję arbitra szokującą. Czerwone Diabły zamierzają odwołać się od decyzji, lecz będą mieć niewielkie szanse na skuteczną apelację. Angielska Federacja Piłkarska zajmowała się bowiem podobną sprawą w tym sezonie.
W styczniu czerwoną kartkę za pociągnięcie włosów Tolu Arokodare z Wolverhampton obejrzał Michael Keane z Evertonu. The Toffees odwołali się od decyzji arbitra, lecz kara została podtrzymana przez specjalną komisję.
BBC Sport przywołuje pisemne uzasadnienie nieskutecznego odwołania, w którym czytamy: „Można powiedzieć, że pociągnięcie kogoś za włosy wykracza poza normalne elementy ataku w futbolu. W szerszym interesie piłki nożnej ciągnięcie za włosy nie powinno być tolerowane i należy do niego zniechęcać”.
Podobnego werdyktu może spodziewać się Lisandro Martinez. Przepisy nie rozróżniają bowiem tego, z jaką siłą ktoś ciągnie przeciwnika za włosy. Argentyńczyk opuści więc mecze z Chelsea, Brentfordem i Liverpoolem.