Paul Scholes i Nicky Butt przed meczem z Manchesterem City sugerowali, że Lisandro Martinez będzie miał olbrzymie problemy z Erlingiem Haalandem. Byli pomocnicy United twierdzili, że Argentyńczyk nie poradzi sobie z rosłym Norwegiem. – Istnieje duże prawdopodobieństwo, że Haaland weźmie na celownik Martineza. Oczywiście, że tak będzie.
Butt dodał: – Haaland wybierze sobie Martineza i się po nim przejedzie. Będzie to wyglądało tak, jakby ojciec biegł ulicą z małym dzieckiem. Tak właśnie będzie.
Lisandro Martinez pytany o wypowiedź Scholesa i Butta po meczu z Manchesterem City stwierdził w rozmowie ze
Stadium Astro: – Wiecie, że ludzie zawsze mogą mówić, co chcą. To coś, czego nie mogę kontrolować.
– Mogę jedynie zaprezentować się na boisku. Myślę, że to dziś pokazałem. Wyobraźcie sobie, co by się działo, gdybyśmy rozmyślali o wszystkim, co mówią ludzie. Musimy się skoncentrować na tym, co najlepsze dla tego klubu. Chcemy zmienić naszą sytuację i tylko my to możemy zrobić.
Martinez pochwalił również wpływ, jaki na zespół miał w ostatnich dniach Michael Carrick, który objął stery drużyny z Old Trafford.
– Trzy dni… Niesamowite. Po pierwsze powiedział, żebyśmy grali piłką i się jej nie bali. Mieliśmy zachować spokój, grać z pewnością siebie. Uważam, że to nam się udało.
– Trzy gole po minimalnych spalonych. Zasłużyliśmy na to zwycięstwo. To co zrobił Carrick ze swoim sztabem było niesamowite, zwłaszcza w krótkim okresie. To dlatego jestem pod dużym wrażeniem – dodał Martinez.
Manchester United w przyszłym tygodniu zmierzy się na wyjeździe z Arsenalem.