UnitedWeStand: Poważnie nie ma trenera, który chciałby grać agresywny, ofensywny football?
Ole to powrót do lagi na skrzydło z nadzieją, że ktoś wygra pojedynek biegowy i całej gry opartej na kontratakach przeciwko każdemu. Gra United była żenująca z bronieniem się przed nawet najsłabszymi zespołami i brakiem umiejętności wykonania jakiegokolwiek ataku pozycyjnego aby następnie widzieć jak rywale sobie klepią piłkę i rozmontowują defensywę. Wolałbym zostawić Amorima, który chociaż próbował grać piłką.
Gdyby jeszcze nie jego przygoda w Turcji to można by pomysleć, że po latach się zmienił i może tym razem będzie to wyglądać inaczej, a tak to wątpliwości są już niestety rozwiane, bo cudu się nie spodziewam.