Prywatność na
DevilPage.pl

W serwisach DevilPage.pl korzystamy z plików cookies, aby zapewnić Wam wygodę i komfort użytkowania stron. Cookies wykorzystywane są m.in. do personalizacji reklam. Szczegółowe informacje na temat plików cookies znajdziesz w dziale Polityka Cookies. Korzystając z serwisu akceptujesz także postanowienia naszego Regulaminu.

Akceptuję pliki Cookies i Regulamin

Giggs: Nie tęsknię za meczami, a za czymś innym

» 8 czerwca 2020, 11:22 - Autor: matheo - źródło: UTD Podcast
Ryan Giggs był ostatnio gościem audycji UTD Podcast i przyznał, że nie tęskni za meczami rozgrywanymi w barwach Manchesteru United. Walijczyk dużo bardziej cenił sobie bowiem treningi z kolegami z ekipy Czerwonych Diabłów.
Giggs: Nie tęsknię za meczami, a za czymś innym
» Ryan Giggs z powodzeniem prowadzi teraz reprezentację Walii
Giggs jest rekordzistą klubu z Old Trafford pod względem występów. W trakcie swojej niesamowitej kariery zakładał diabelską koszulkę 963 razy.

– Uwielbiałem treningi jako całość. Tego mi teraz brakuje. Nie tęsknię za meczami, tęsknię za treningami – mówi Giggs.

– Choć nie denerwowałem się podczas meczów, to jednak wywierałem na sobie presję. Cieszysz się ze zdobytych trofeów, z dobrej gry i strzelonych goli. Jeśli chodzi natomiast o same mecze, to nie cieszy cię to całe zamieszanie. Natomiast treningi uwielbiałem. Gra w piłkę ze swoimi kumplami, nie ma nic lepszego!

– Pod koniec mojej kariery prawdopodobnie cieszyło mnie to jeszcze bardziej, bo zawsze się zastanawiałem, czy to mój ostatni rok, czy to mój ostatni trening? Wtedy doceniasz to jeszcze bardziej.

Giggs w 2013 roku zdobył z Manchesterem United swój trzynasty medal za mistrzostwo Anglii. W kolejnym sezonie pełnił rolę grającego trenera w drużynie kierowanej przez Davida Moyesa. Walijczyk w kwietniu poprowadził Manchester United w roli menadżera, po tym jak Szkot został zwolniony z klubu.

– To było niesamowite doświadczenie, niewiarygodne. Tak naprawdę wtedy podjąłem decyzję, że chcę zostać menadżerem. Do tamtej chwili nie byłem do końca przekonany, czy chcę nim być. Ale czułem się komfortowo w tej roli. Nie miałem problemów z podejmowaniem decyzji. To było wspaniałe doświadczenie – wspomina Ryan.

– Wtedy robiłem jeszcze moją licencję PRO, ale już byłem w tych fachu, podejmowałem decyzję, wywierałem na sobie presję, a do tego nie można się przygotować.

Giggs pytany o okres współpracy z Louisem van Gaalem, u którego pełnił rolę asystenta menadżera odpowiada: – Doświadczyłem zupełnie innego podejścia, innych ludzi, innych osobowości. Miałem różnych trenerów w reprezentacji Walii, ale przebywałem z nimi krótko. To dlatego dobrze wspominam Louisa w kontekście zdobywania moich uprawnień, bo przez dwa lata współpracowałem z nim, spotykałem się, brałem odpowiedzialność. To była moja pierwsza trenerska robota.

– Kiedy grasz, to nie zwracasz uwagi na przygotowania do meczu. Nie wiesz, co menadżer widzi na wideo. Piłkarze oglądają przeciwnika przez 7-8 minut, a sztab szkoleniowy robi to godzinami. Jest zupełnie inaczej.

– U sir Alexa Fergusona bardziej podpatrzyłem takie kwestie jak zarządzanie ludźmi, a u Louisa van Gaala spotkałem się z innym podejściem do taktyki, argumentacją dlaczego stosujemy taki system, poznałem różne powody tych wyborów. To było bardzo dobre doświadczenie – dodaje Giggs.


TAGI


« Poprzedni news
Van der Sar: Real Madryt i Manchester United interesują się Van de Beekiem
Następny news »
Sytuacja Alexisa Sáncheza zdumiewa Andera Herrerę

Najchętniej komentowane


Możliwość komentowania tego newsa jest już niemożliwa, z powodu upłynięcia 7 dni od czasu jego dodania.

Komentarze (7)


jedi: Po tytule już się spodziewałem, że tęskni za żoną brata... ;(
» 8 czerwca 2020, 13:03 #7
Pezet: A kto jest Twoim ulubionym piłkarzem ze tak spytam ?
» 8 czerwca 2020, 13:18 #6
jedi: Giggs, Keane i Becks :D
» 8 czerwca 2020, 15:30 #5
kckMU: "U sir Alexa Fergusona bardziej podpatrzyłem takie kwestie jak zarządzanie ludźmi"

To kiedyś było bardzo ważne, a teraz, przy delikatniejszym pokoleniu, jest zdecydowanie najistotniejsze. van Gaal napisał piękne historie, Jose nawet multum i jeszcze wspanialsze, ale na przestrzeni kilkunastu długich lat to Ferguson był numerem 1. Właśnie przez zarządzanie.

Henry kiedyś powiedział, że Ferguson nie był najlepszy w każdej kwestii, ale tam gdzie miał braki, to uzupełniał je świetnymi ludźmi w swoim sztabie.
» 8 czerwca 2020, 11:42 #4
Damashi: W "Być Liderem" Ferguson napisał, że zajęło mu bardzo dużo czasu żeby nauczyć się delegować pracę, także to też nie tak od razu :) Fantastyczna książka dla osób którzy pracują w zespołach. Ferguson był wybitnym psychologiem i prawdziwym menadżerem (w tych czasach to już częściej są zwykli trenerzy, czy jak w przypadku trenerów Bayernu - figuranci).
» 8 czerwca 2020, 12:04 #3
pawelisto2: Świetna książka! Analiza i słuchanie ludzi - nawet tych na pozór mniej obeznanych, z mniejszym stażem to klucz do sukcesu. Van Gaal wyglądał trochę tak jakby fiksował się na jeden konkretny wątek, system i nie akceptował żadnych sugestii.
» 8 czerwca 2020, 13:23 #2
GrayMid: @Damashi Fakt, znakomita książka. Dokładnie tak. Fergie był mistrzem w odpowiednim dobieraniu zespołu i budowaniu współpracy między swoimi piłkarzami. Nawet gdy było mu osobiście nie po drodze z jakimś zawodnikiem, i tak potrafił pokierować nim w taki sposób , żeby to przynosiło korzyści drużynie.
» 8 czerwca 2020, 13:39 #1

REKLAMA

Wszystkie komentarze są własnością ich twórców. Serwis DevilPage.pl nie ponosi żadnej odpowiedzialności za treści komentarzy. W przypadku nagminnego łamania zasad netykiety osoby będą banowane bez możliwości odwołania.