Prywatność na
DevilPage.pl

W serwisach DevilPage.pl korzystamy z plików cookies, aby zapewnić Wam wygodę i komfort użytkowania stron. Cookies wykorzystywane są m.in. do personalizacji reklam. Szczegółowe informacje na temat plików cookies znajdziesz w dziale Polityka Cookies. Korzystając z serwisu akceptujesz także postanowienia naszego Regulaminu.

Akceptuję pliki Cookies i Regulamin

Pomeczowa konferencja prasowa Ole Gunnara Solskjaera

» 23 lutego 2020, 19:28 - Autor: Rio5fan - źródło: MUTV
Ole Gunnar Solskjaer spotkał się z dziennikarzami po zakończeniu niedzielnego meczu Manchesteru United z Watfordem w ramach 27. kolejki angielskiej Premier League (3:0).
Pomeczowa konferencja prasowa Ole Gunnara Solskjaera
» Następnym przeciwnikiem Manchesteru United będzie ekipa Club Brugge
Norweski szkoleniowiec wypowiedział się między innymi na temat rozwoju Masona Greenwooda oraz walce o miejsce w czołowej czwórce ligi.

Czy sprowadzenie Bruno Fernandesa okazało się promocyjną okazją?
– Biorąc pod uwagę współczesne realia rynku transferowego, dokonaliśmy dobrego zakupu. Bruno dołączył do naszego zespołu i radzi sobie bardzo dobrze. Jego przybycie dodało energii pozostałym graczom, więc nie chodzi tylko o sprowadzenie jednego nowego piłkarza. Bruno jest wielkim plusem.

Czy możesz wyjaśnić, dlaczego Fernandes ma tak wielki wpływ na waszą drużynę?
– Bruno zaznaczył swoją obecność już od pierwszej wspólnej sesji treningowej. Od razu zaczął wiele wymagać od innych. Aklimatyzacja zajmuje niektórym piłkarzom trochę czasu. Bruno od samego początku emanuje pewnością siebie. Szczerze mówiąc, to mieszanka Scholesa i Veróna. Bruno posiada wyrazisty temperament i spore umiejętności.

Jak oceniasz sposób wykonania rzutu karnego przez Fernandesa?
– Bruno jest znany ze swojego wykonywania stałych fragmentów gry. Na przestrzeni kilku ostatnich dni ćwiczył wykonywanie jedenastek. Nie miałem żadnych wątpliwości.

Fernandes wydaje się zapewniać idealne połączenie pomocy z atakiem. Jak inaczej mógłby potoczyć się wasz sezon, gdyby Bruno znalazł się tutaj latem?
– Bruno aktualnie jest tutaj. To jeden z elementów układanki, który staramy się dopasować. Jest wielkim i ważnym elementem. Wzmocniliśmy obronę sprowadzając Harry'ego i Aarona, w teraz mamy też nową boiskową dziesiątkę. Mam nadzieję, że Bruno będzie w stanie nadal grać na takim poziomie.

Na jakiej pozycji Fernandes będzie grał najczęściej?
– To pomocnik grający od jednego do drugiego pola karnego. Bruno potrafi wykonać wszystko w drugiej linii. W niektórych meczach będzie tworzył duet środkowych pomocników, a w innych będzie naszą dziesiątką. Bruno grał na każdej pozycji w pomocy.

Od kiedy Bruno Fernandes dołączył do Manchesteru United, Anthony Martial zdobywał bramki w trzech kolejnych meczach. Czy można to uznać za przypadek?
– Jestem zadowolony z tego tygodnia w wykonaniu Anthony'ego. To piłkarz, który posiada wielu krytyków, a ja jestem prawdopodobnie największym z nich. Cały czas wymagam od niego różnych rzeczy. W tym tygodniu Martial zdobył w meczu z Chelsea bramkę prawdziwego środkowego napastnika. W starciu z Clubem Brugge samodzielnie załatwił sobie gola. Dzisiaj widzieliśmy takiego Martiala, do jakiego jesteśmy przyzwyczajeni. Jego umiejętności momentami są niepojęte. Ja chcę od niego jeszcze więcej.

Wspomniałeś osobę Juana Sebastiána Veróna. Co daje ci pewność, że Bruno Fernandes nie zakończy swojej przygody z Manchesterem United w taki sam sposób?
– Bruno będzie dla nas bardzo ważnym zawodnikiem. Potrzebowaliśmy piłkarza w takim typie. Jednym z pozytywów odnośnie gry Bruno jest fakt, że często ryzykuje swoimi podaniami. Verón postępował podobnie. Uwielbiałem z nim grać, ponieważ wychodząc na pozycję, mogłeś spodziewać się piłki. Nawet jeśli futbolówka do ciebie nie dotarła, to przynajmniej następowała próba dogrania. Bruno robi to samo. To zachęci pozostałych do częstszego wychodzenia na pozycję.

Na początku meczu krzyczałeś do swoich zawodników, żeby szybciej wyprowadzali piłkę do przodu.
– Zrobiłem to o dwie minuty za późno, ponieważ początek spotkania w naszym wykonaniu był okropny. Gdyby po zderzeniu Harry'ego i Nemanji padła bramka, to w ciągu tygodnia byłby to nasz drugi błąd mający takie skutki. Luke spisał się jednak fantastycznie. Cały jego występ był niezwykle udany. Piłkarze potrzebowali pobudki. Musieliśmy po prostu opanować grę. Im dłużej trwał mecz, tym lepiej wyglądaliśmy. Otworzyło się również więcej przestrzeni. Piłka częściej trafiała pod nogi Bruno, Daniela czy choćby Masona.

Co kierowało tobą przy wyborze kadry meczowej? Zabrakło w niej na przykład Andreasa Pereiry i Jessego Lingarda.
– Wybraliśmy osiemnastkę, która pokrywała wszystkie obszary boiska. Na ławce mieliśmy dwóch obrońców, dwóch pomocników i dwóch ofensywnych graczy.

Czy chodziło o to, że Andreas i Lingard kiepsko się spisali w konfrontacji z Clubem Brugge?
– Cały zespół słabo się spisał. W czwartek możemy być tylko lepsi.

Czy oczekujesz lepszej postawy zwłaszcza od tej dwójki?
– Teraz w składzie panuje większa rywalizacja. Nasze standardy muszą się poprawiać. Dlatego powtarzam, że oczekuję więcej od Anthony'ego Martiala. Nie chodzi tylko o graczy, którzy dzisiaj nie wystąpili. Oczekuję poprawy od wszystkich. Musimy wykazać się większą regularnością. Mamy za sobą udany tydzień.

Czekają was teraz starcia z Evertonem, Manchesterem City oraz Tottenhamem.
– Mamy przed sobą bardzo ważne mecze. To dla nas niezwykle istotny miesiąc w Premier League. Wcześniej zagramy jednak w europejskich pucharach, o których muszę teraz myśleć.

Jak mógłbyś opisać rozwój Masona Greenwooda? Dzisiaj zdobył kolejną piękną bramkę.
– Mason to najlepszy piłkarz pod względem wykańczania akcji, jakiego mamy w zespole. Jeden z najlepszych, jakich widziałem. Lewa noga, prawa noga, dla niego nie ma to znaczenia. Mason wie, jak zdobywać bramki i robi to przez całe swoje życie. Teraz musi po prostu działać nieco szybciej. Przy takich strzałach osoba bramkarza nie ma jednak specjalnego znaczenia. Mason jest bardzo groźny w pobliżu bramki. Bardzo cieszy mnie to, że Mason brał udział w rozegraniu i kilkakrotnie zmienił stronę gry. Potrafił również znaleźć podaniami Daniela Jamesa.

Wyglądało na to, że w drugiej połowie Mason wziął się do cięższej pracy.
– Myślę, że w pierwszej połowie cały zespół wyglądał na nieco zastany. Byliśmy powolni i nie reagowaliśmy wystarczająco szybko. Kiedy odzyskiwaliśmy piłkę, spowalnialiśmy grę. To nie jest nasz styl. To jedna z najgorszych rzeczy, jakie widziałem. Chcę, żeby piłka była szybko transportowana do przodu.

Czy Mason Greenwood może stanowić dla was różnicę w ważnych spotkaniach?
– Mason rozgrywa bardzo udany sezon, a będzie tylko lepszy. Wciąż ma dopiero 18 lat, trzeba o tym pamiętać. Mason ciągle dorasta fizycznie. Nie ma takich samych warunków, jak Wayne Rooney w jego wieku. W ciągu kilku lat Greenwood stanie się kompletną dziewiątką.

Luke Shaw mierzył się ze sporą krytyką, ale jego występy w ostatnich meczach zasługują na uznanie.
– Luke spisywał się doskonale grając w trójce środkowych obrońców. Ma wówczas więcej opcji do rozegrania piłki. Linia boczna czasami stanowi dla niego problem. Jako boczny obrońca zbyt często podaje piłkę do tyłu. Kiedy Luke wyprowadza akcję, nie da się go zatrzymać. Powinien częściej to robić. Ciągle zachęcam moich piłkarzy do robienia tego, w czym są dobrzy. Jeśli będą mnie słuchali, to będziemy mocnym zespołem.

Jakie znaczenie będzie miało dla was wypożyczenie Odiona Ighalo?
– Dzięki niemu będę miał możliwość oszczędzania na przykład Anthony'ego Martiala. Dzisiaj Odion znalazł się w sytuacji sam na sam z bramkarzem dzięki swojej intuicji. Niedługo zacznie zdobywać dla nas bramki.


TAGI


« Poprzedni news
Pearson: Trudno mi określić, co poszło źle
Następny news »
Fernandes zachwycony przyśpiewką kibiców United

Najchętniej komentowane


Możliwość komentowania tego newsa jest już niemożliwa, z powodu upłynięcia 7 dni od czasu jego dodania.

Komentarze (11)


NoName222: Ale głupie pytania ci dziennikarze zadają. Czemu Lingard i Pereira nie zagrali? Hmm... Może dlatego, że się spisują poniżej oczekiwań? Nie, to na pewno nie o to chodzi.
» 24 lutego 2020, 16:45 #11
Iro95: Kiedy nie było kim grać, była plaga kontuzji to Ole musiał chwalić każdego nawet lingarda za byle co, a teraz kiedy powoli zaczyna się rywalizacja o pierwszy skład to już widać ostrzejsze wypowiedzi. Bardzo dobrze, widać że to motywuje naszych, shaw dzięki rywalizacji z Brandonem gra lepiej, tak samo martial kiedy wie że jest ighalo. Mam nadzieję że Viktor też się poprawi wiedząc że w każdej chwili może do składu wejść Balli.
» 23 lutego 2020, 20:49 #10
AstonMartin: Iro95 w tej drużynie jest 13 zawodników, którzy powinni w niej być. Dwóch ze znakiem zapytania. Resztę trzeba ogarnąć, aby był 20 osobowy skład + drużyna. City czy Liverpool mają po 2 zawodników na pozycję każdą. U nas oprócz bramki nie ma takiej pozycji.
» 23 lutego 2020, 22:13 #9
PozdiRed: Liverpool wcale nie ma 2 zawodników na każdą pozycję, bo wyobraź sobie kto Miałby wskoczyć do składu za Alexandra Arnolda, Van Dijka, Robertsona, Salaha czy Mane. Wiadomo zawsze się znajdzie jakiś gracz za każdego z nich, ale żaden nie zastąpi ich nawet w 40 procentach.
» 24 lutego 2020, 12:43 #8
AstonMartin: Początek o Bruno - wiadomo zrobił różnicę. Potem Lingard i Pereira - wiadomo postawienie ich na ławce zrobiło różnicę. Ładnie z tego też Ole wyszedł, bo nie może ich krytykować otwarcie, bo musi ich sprzedać.
» 23 lutego 2020, 19:43 #7
MiSt: Ole nie jest idiotą jak to niektórzy sugerowali. To naprawdę inteligentny gość, który dopiero uczy się poważnej trenerki, choć umiejętności zarządzania zespołem nie można mu odmówić.

Ole jak i cały ten projekt odbudowy potrzebuje czasu i cierpliwości ze strony kibiców. Na razie idzie to w dobrym kierunku :)
» 23 lutego 2020, 19:57 #6
AstonMartin: MiSt oczywiście, że potrzebuje czasu. Ta kadra jest przesiąknięta nowotworem z przerzutami. Dużo graczy niepotrzebnych i problemowych - Lingard, Pereira, Jones. Zbyt wysokie kontrakty i brak chęci obniżenia standardu życia. Jones moim zdaniem siedzi tu cicho, by zarobić jak najwięcej i jak najdłużej. Po za tym, że nieraz zagra to gościa w ogóle nie ma. Jakby nie istniał.

Dziś, aby wygrać ligę i walczyć w pucharach potrzeba 20 porządnych graczy, w których jest kilku, a najlepiej kilkunastu pokroju Bruno. Spojrzymy na kadrę Liverpoolu - bogata w ch..., rezerwowi skrzydłowi mają gwarancję gry w MU, kadra City - poezja. Tutaj do poezji daleko. W zasadzie nadają się tu do gry: De Gea, Romero, AWB, Harry, Lindelof, Williams, McTomminay, Matic, Fred (dużo ostatnio u mnie zyskał), Bruno, Rashford, Greenwood. Odbudowuje moje nadzieje również Shaw - widać, że młodzieńczy polot Williamsa na niego dobrze wpłynął. Jednak po podliczeniu mamy raptem 13 nazwisk. Bailly dla mnie zbyt duże ryzyko ze względu na zdrowie. Trochę więc kadrze brakuje.
» 23 lutego 2020, 20:30 #5
awe: choć umiejętności zarządzania zespołem nie można mu odmówić - nie do konca zalezy co masz na mysli, bo robienie czystek w skladzie to nie jest to samo co umiejetnosc zarzadzania zespolem, z tym jest troche gorzej czesto nie widac pomyslu na ta druzyne, pilkarze tez jakos nie zapierdzielaja na boisku jak maja, nawet w tym wywiadzie Ole mowi o Bruno "Od razu zaczął wiele wymagać od innych." Fajnie, ze jest ktos z jajami tyle, ze glownie za to powinien byc odpowiedzialny trener ;) taki Lingard, Pogba robia co chca w tym klubie sam Fred powiedzial, ze jako grupa maja wiele problemow, niestety ale to nie jest dobrze zarzadzana ekipa, moze stworzy taka ktora bedzie potrafil dobrze zarzadzac, ale na razie tego nie ma ;)
» 23 lutego 2020, 22:12 #4
MiSt: @awe
Według mnie dobrze prowadzi i rozwija tę młodą kadrę. Umiejętnie wprowadza młodzież do składu i potrafi posadzić na ławce piłkarza, którego trzeba w ten sposób zmotywować. Niestety sam Ole nie da rady uzdrowić szatni lecz nasze transfery ewidentnie celują w liderów, których brakowało w szatni od ładnych kilku lat.
Wszystko wydaje się mieć ręce i nogi od czasu przyjścia Ole. Na razie podejmowane są w większości mądre decyzje. Dlatego chciałbym, żeby Ole dokończył przebudowę.
Co do pomysłu na kadrę to różnie z tym bywa. To nadal młody i niedoświadczony skład, więc czasem bywają problemy z nastawieniem(nie mówiąc już o umiejętnościach). Jakieś przebłyski stylu widać dopiero gdy przyszedł tu Bruno. Facet jako jeden z niewielu myśli ofensywnie i wnosi masę energii. Dodatkowo umie świetnie wyłożyć piłkę napastnikowi. Taki Pereira czy Lingard umieją tylko odegrać na bok - tutaj był jeden z większych problemów minionej części sezonu.

Jeśli za kilka lat pomimo dobrej kadry nie będziemy w stanie wypracować stylu to wtedy pomyślimy o zastąpieniu Ole. Kto wie - może drzemie w nim prawdziwy talent trenerski i przez ten czas wiele się nauczy. Zobaczymy.
Fajnie byłoby dostać się do LM w przyszłym sezonie. Bruno daje na to jakieś nadzieje :)
» 23 lutego 2020, 22:59 #3
Magik1990MU: awe i te jego mądrości z cyklu "nie znam się ale się wypowiem"

Lingard i Pogba już nie robią, co chcą w tym klubie. I to jest zasadnicza różnica. Tem pierwszy myślał pewnie, że wiecznie tanecznym krokiem będzie wbijał się do kadry, a tu niespodzianka. Nie pomaga Grubas, nie pomaga status wychowanka. Przyszedł Bruno, wrócił Greenwood i nawet w wywiadach Ole może sobie pozwolić na wbicie szpili w młodego Wilczka. Oczywiście zaraz pewnie wróci do gry (stawiam na rewanż z Brugią), ale nie jest już ważnym ogniwem w kadrze. To samo można powiedzieć o Pogbie, którego powrotu nikt nie oczekuje. A zachowanie jego brata czy Raioli? To zarząd powinien zareagować.

Druga kwestia: od motywowania i wymagania jest nie tylko trener. I całe szczęście, bo lenie i obiboki miałyby wiecznie autostradę do zwalniania menadżerów. To nawet nie jest znak naszych czasów, bo w jednej z książek sir Alex chwalił Ronaldo m.in. też za to, że CR7 często opierniczał innych piłkarzy za trenowanie na pół gwizdka. Piłkarze o naturze liderów w każdym klubie są na wagę złota, bo wielu graczy bardziej posłucha kolegi z drużyny, aniżeli trenera (np tak też było, kiedy mieliśmy Zlatana).
» 23 lutego 2020, 23:17 #2
GrayMid: Magik Zgadzam się tu w 100%. I prawda - Ronaldo zawsze wymagał od kolegów więcej i motywował do ciężkiej pracy, czy w United, czy w Realu. Najśmieszniejsze jest to, że pamiętam jak media hiszpańskie zrobiły gównoburzę, bo Cristiano publicznie skrytykował kolegów z Realu, mówił że odpuszczają za często itd. , a miał rację. Ale większość opinii publicznej to hipokryci, którzy nie lubią słuchać brutalnej, gorzkiej prawdy, wolą osłodzoną, fałszywą rzeczywistość. A szczególnie lenie. Cristiano to lider i perfekcjonista, tacy ludzie są trudni, ale wybitni zazwyczaj, właśnie dlatego, że wymagają od innych, ale najpierw, przede wszystkim - od siebie. Tacy piłkarze są na wagę złota, szkoda że jest ich coraz mniej.
» 24 lutego 2020, 01:03 #1

REKLAMA

Wszystkie komentarze są własnością ich twórców. Serwis DevilPage.pl nie ponosi żadnej odpowiedzialności za treści komentarzy. W przypadku nagminnego łamania zasad netykiety osoby będą banowane bez możliwości odwołania.