Manchester United dzięki dobrym wynikom po przyjściu Carricka poprawił swoją pozycję w tabeli. Czerwone Diabły są na dobrej drodze, aby awansować do następnej edycji Ligi Mistrzów.
Fernandes pytany ostatnio na łamach dziennika
The Telegraph, czy Manchester United w końcu jest w lepszym miejscu, odpowiedział: – Trudno mi to oceniać, bo zmieniliśmy menadżera. Tworzyliśmy coś i nagle klub zdecydował się, że potrzebna jest zmiana.
– Przyszedł Michael i mówimy teraz o ostatnim okresie, który będzie trwa cztery czy pięć miesięcy. Do tej pory spisywaliśmy się świetnie. Pojawiła się szansa na czołowe lokaty i Ligę Mistrzów w następnym sezonie.
– Powiedzmy, że jeśli zakończymy sezon tak, jak chcemy, to będzie to wyglądać bardzo dobrze. To natomiast nadal nie jest obraz, którego chcemy. Ostatecznie chodzi o to, co zrobimy w kolejnym sezonie. Czy uda się prezentować formę z tego okresu w całym sezonie? Każdy może okresowo być dobry.
– Bycie dobrym przez cały sezon jest dużo trudniejsze. To coś, czego nigdy nie zrobiliśmy, odkąd tutaj jestem. Z Ole Gunnarem Solskjaerem, w moim drugim sezonie, byliśmy bardzo dobrzy do stycznia. Później Manchester City wcisnął gaz do dechy i zakończyliśmy sezon na drugim miejscu.
Fernandes nie ma wątpliwości, co musi zrobić Manchester United, aby walczyć o tytuł mistrza Anglii.
– Musimy być konsekwentni. Musimy zrozumieć, że nie ma czasu na odpoczynek, na wyłączenie się. Trzeba wiedzieć, że liczy się każdy punkt. Każdy drobny detal ma znaczenie – dodał Fernandes.
Manchester United w poniedziałkowy wieczór może zrobić kolejny krok w kierunku Ligi Mistrzów.
Czerwone Diabły zmierzą się z Leeds United w 32. kolejce Premier League.