Rywalizacja o Andersona będzie bardzo zażarta. Angielska prasa od dawna informuje, że faworytem do pozyskania 23-latka jest Manchester City. Nie zniechęca to jednak pionu sportowego Manchesteru United, który chce uczynić z reprezentanta Anglii najważniejszy zakup letniego okienka transferowego.
Dziennik
The Sun twierdzi, że Czerwone Diabły zidentyfikowały Elliota Andersona jako „idealnego kandydata” do gry na środku pola. Klub z Old Trafford jest gotowy budować zespół wokół byłego gracza Newcastle United.
Wartość Andersona mocno poszła w górę po transferze zawodnika do Nottingham Forest w 2024 roku. Anglik wyrósł na jednego z najlepszych pomocników w Premier League. Anderson dobrymi występami zapracował sobie na powołanie do reprezentacji Anglii i jest pewniakiem, jeśli chodzi o wyjazd z kadrą na mistrzostwa świata.
Dobra forma zawodnika wpływa na jego wycenę przez Nottingham Forest. Klub z City Ground rozważy sprzedaż swojego gracza tylko za odpowiednią kwotę. Anderson może kosztować nawet 100 milionów funtów.
Pozyskanie Andersona nie będzie jednak proste, bo o piłkarza zabiega Manchester City. The Citizens upatrują w Angliku idealnego następcy Rodriego. Hiszpański pomocnik może opuścić Manchester. Kontrakt doświadczonego zawodnika wygasa w czerwcu 2027 roku, a Rodri od dawna przymierzany jest do Realu Madryt.
Manchester United w letnim oknie transferowym nie zamierza poprzestać na transferze jednego zawodnika.
Czerwone Diabły planują sprowadzić dwóch graczy do środka pola. Z klubem z Old Trafford łączeni sa też m.in. Sandro Tonali (Newcastle United) i Adam Wharton (Crystal Palace).