Fatalne wieści w sprawie Dorgu, Duńczyk wypada z gry na długie tygodnie
» 27 stycznia 2026, 12:16 - Autor: matheo - źródło: The Athletic
Patrick Dorgu w ostatnich meczach Manchesteru United imponował formą. W starciu z Arsenalem nabawił się jednak kontuzji ścięgna udowego i teraz czeka go dłuższa przerwa w grze.
» Patrick Dorgu w meczu z Arsenalem doznał kontuzji ścięgna udowego | Fot. Press Focus
Dorgu w meczu z Arsenalem (3:2) wpisał się na listę strzelców, ale pod koniec spotkania doznał urazu mięśniowego. Portal The Athletic twierdzi, że reprezentant Danii jest już po pierwszych badaniach i prognozy nie są optymistyczne.
Dorgu na Emirates Stadium doznał urazu ścięgna udowego. Kontuzja wykluczy 21-latka z gry na około 10 tygodni. Manchester United cały czas prowadzi szczegółowe badania, więc dokładny termin powrotu zawodnika na boisko nie jest jeszcze określony.
Dwumiesięczna przerwa w grze będzie oznaczać, że Dorgu do gry wróci dopiero po marcowej przerwie na mecze reprezentacji, kiedy to Manchester United podejmie Leeds United. To spotkanie jest planowane na 11 kwietnia. Do tego czasu Czerwone Diabły rozegrają 8 spotkań w Premier League.
Więcej na temat stanu zdrowia Patricka Dorgu dowiemy się w piątek na konferencji prasowej Michaela Carricka przed niedzielnym meczem z Fulham w ramach 24. kolejki Premier League.
vanantgaal: Zaczął wnosić coś do zespołu więc szkoda ale nie popadajmy w rozpacz. Dwa mecze zagrał fajne ale nie był i pewnie nie będzie zawodnikiem nie do zastąpienia. Zagra za niego ktoś inny bez problemu
flt32705: Nad nami to musi ciąży jakaś klątwa kiedyś Shaw złapał formę byl najlepszy na boisku i go połamali teraz jak w końcu coś zaczęło drużynie wychodzić znowu taki kij w szprychy fak!!
pbskarpy: Boże. My za dzieciaka graliśmy na asfalcie, na nierównych trawiasto-kamienistych boiskach. Rzadko kiedy zdarzało się, aby wszyscy wychodzili bez szwanku. Ktoś skręcił nogę na kępie trawy, ktoś kopnął w wystający kamień zamiast w piłkę, ktoś upadł na plecy z wysokości. A na drugi czy trzeci dzień znowu graliśmy.
Rashy10: haha okej, co ty porównujesz? Ja też za małolata biegałem po bułki i wszystko było git przez lata, a teraz się w doopach poprzewracało tym zawodowym sprinterom i jakieś kontuzje i w ogóle, ja nie wiem...
Cwr91: Dokładnie, grało się ze złamaną nogą kręgosłupem, wybitym okiem, przebitym płucem, teraz to mięczaki same grają. Powinien latać z nogą w gipsie a nie płacze że kontuzja. A tak na poważnie to straszny pech, chłopak złapał wiatr w żagle i kontuzja..
mrgh: Co ty dziecko porównujesz.. premier league do grania na boisku przed domem...tam masz takie tempo gry że nawet hojlund zirkzee i szeszko sobie nie radzą. To jest piłka na najwyższym poziomie, walka na najwyższym poziomie i kontuzje na najwyższym poziomie..do tego dochodzi stress który też wpływa na kontuzje... Ja mam kolegę który grał w gieksie potem Zagłębiu Lubin i w Lechu i teraz spowrotem w gieksie na zakończenie kariery to piłka to jest ciągle trening i regeneracja trening i regeneracja jak odpuścisz choćby kilka jednostek regeneracyjnych to już łapiesz kontuzje bo serce ciągnie dalej ale umysł mówi stop. Pamiętam jak kolega raz grał sparing z Lechem z fiorentiną we włoszech to zeszedł po 30 minutach i się pytam co tak słabo bo w TV wyglądał mizernie to mowił że takie tempo gry że nie nadążał + 35 na termometrze, a co dopiero premier league gdzie mają najlepsze sztaby szkoleniowe, medyczne gdzie tutaj ścięgno byś leczył pół roku a tam go w 3 miesiące wykurują.
sztejner: no zasadniczo to tak XD
ŚPO/N/F9
w Wolves grał czasami jako LS - bo jest dość wszechstronnym zawodnikiem,ale klasycznym skrzydłem to on nie jest
DevoMartinez: Dorgu też nie ;) Bez paniki, Cuhna jest pracowity. Biega od pola karnego do pola karnego. Tyle, że sił mu nie starczy na cały mecz ale jest jeszcze Mount na te 20-30 min.
adamII: Chyba malo ogladales wolves, cunia wiekszosc gral na skrzydle i wszystkie jego dobre mecze wlasnie tam rozegral. A gdy byl wystawiany na szpicy to w ogole mu nie szlo. Wiem bo mialem go w fplu i pamietam ze zawsze sie wkurzalem jak na przedmeczowej grafice widzialem ze dzis bedzie na szpicy :D
Wszystkie komentarze są własnością ich twórców. Serwis DevilPage.pl nie ponosi żadnej odpowiedzialności za treści komentarzy. W przypadku nagminnego łamania zasad netykiety osoby będą banowane bez możliwości odwołania.