Scholes przed meczem z Manchesterem City (2:0) zadrwił sobie z Martineza w podkaście
The Good, The Bad and The Football, który prowadzi z Nickym Buttem. Byli gracze Czerwonych Diabłów stwierdzili, że Martinez zostanie przetargany w meczu przez Erlinga Haalanda, ze względu na różnice w warunkach fizycznych obu zawodników.
Martinez w starciu z Manchesterem City zaprezentował się ze świetnej strony i powstrzymał Haalanda, który rozegrał kiepskie spotkanie. Po meczu pomiędzy Martinezem a Scholesem doszło do wymiany uszczypliwości.
Martinez zaprosił legendarnego zawodnika na spotkanie do domu, a ten odpowiedział, że
liczy na herbatę bez cukru.
Temat kontrowersyjnej wypowiedzi poruszony został również w programie
The Overlap z udziałem kibiców. Scholes pytany o swoje słowa, odpowiedział: – Nie zdawałem sobie sprawy, że mam tylko argentyńskich przyjaciół.
– Słuchajcie, to co powiedzieliśmy prawdopodobnie nie było świetne, kiedy się o tym pomyśli. Nie będę jednak za to przepraszał. Mówiliśmy to co myśleliśmy i pod względem fizycznym nadal jest to niedopasowanie. Prawdopodobnie źle to opisaliśmy i nie powinniśmy tego robić.
– Lisandro rozegrał jeden dobry mecz. Mam nadzieję, że udowodni mi, że się mylę, ale spójrzcie na mecz wcześniej przeciwko Brighton i Danny’ego Welbecka. Jeszcze tydzień wcześniej grali z Burnley i Martinez oddał im gola.
– Źle sformułowaliśmy naszą opinię, ale mam nadzieję, że Lisandro udowodni mi, że się mylę. Rozegrał świetny mecz przeciwko City. Zobaczymy, jak będzie radził sobie do końca sezonu.
Scholes zdaje sobie sprawę, że jego słowa jako byłego zawodnika Manchesteru United, odbijają się głośniejszym echem w mediach. – Spotkało się to z dużą krytyką. Mówicie o toksyczności, a wiele osób wyzwało mnie i Nicky’ego w ostatnich dniach. Nie jest to coś, co lubimy robić. Chcemy, aby zespół wygrywał co tydzień.
– Teraz bardziej niż kiedyś ludzie mówią, co mają na myśli. Trzeba sobie z tym radzić – dodał Scholes.