Jaka przyszłość czeka Fernandesa? Kapitan United podjął decyzję po zwolnieniu Amorima

» 15 stycznia 2026, 10:10 - Autor: matheo - źródło: BBC Sport
W ostatnich dniach angielskie media spekulowały na temat przyszłości Bruno Fernandesa po tym jak Manchester United zdecydował się zwolnić Rubena Amorima. Fani Czerwonych Diabłów mogą być na razie spokojni – Portugalczyk tej zimy nie planuje opuszczać Old Trafford.
Jaka przyszłość czeka Fernandesa? Kapitan United podjął decyzję po zwolnieniu Amorima
» Bruno Fernandes jest związany kontraktem z Manchesterem United do czerwca 2027 roku | Fot. Press Focus
Czy Twoim zdaniem Bruno Fernandes zostanie w Manchesterze United dłużej niż do końca sezonu 2025/2026?
Ostatnie tygodnie były bardzo burzliwe w Manchesterze United. Czerwone Diabły po meczu z Leeds United (1:1) zdecydowały się rozwiązać umowę z Rubenem Amorimem. Po decyzji klubu z Old Trafford fotoreporterzy wypatrzyli Bruno Fernandesa na spotkaniu z Carlosem Fernandesem, asystentem Rubena Amorima. Niektóre media zaczęły sugerować, że dni kapitana United mogą być policzone.

BBC Sport powołuje się na źródła dobrze zorientowane w sytuacji i twierdzi, że mimo ostatnich zawirowań, Bruno Fernandes podjął decyzję dotyczącą obecnego okienka i nie zamierza naciskać na transfer tej zimy.

Fernandes od początku zakładał, że nad swoją przyszłością zastanowi się po sezonie 2025/2026, kiedy pozostanie mu rok do końca kontraktu z Manchesterem United. Na razie Portugalczyk koncentruje się na grze dla Czerwonych Diabłów i jak najlepszym przygotowaniu do mundialu.

Bruno Fernandes ostatniego lata był łączony z transferem do Al-Hilal. Saudyjski klub był gotowy zaproponować reprezentantowi Portugalii bardzo lukratywną umowę. Fernandesa na Old Trafford zatrzymał jednak Ruben Amorim.

Portugalczyk w grudniu przyznał, że boli go fakt, że Manchester United był gotowy go sprzedać w letnim oknie transferowym.


TAGI


« Poprzedni news
„Nie chciałem już grać w piłkę”. Martinez szczerze o walce z kontuzją
Następny news »
Kobbie Mainoo dostał radę od Ryana Giggsa

Najchętniej komentowane


Możliwość komentowania tego newsa jest już niemożliwa, z powodu upłynięcia 7 dni od czasu jego dodania.

Komentarze (10)


Karil5144: On już odejdzie, to pewne.
» 16 stycznia 2026, 12:19 #10
toporny: Żegnaj kapitanie.
» 15 stycznia 2026, 19:36 #9
sturmik: Komentarz zedytowany przez usera dnia 15.01.2026 15:52

Tak naprawde gdyby byl az takim mocarzem swiata to juz dawno gralby w Realu czy Barcelonie.
Perez jak kogos chce to nie ma mocnych. I nie patrzy sie czy drogo czy tanio.
Nie zadzwonil nikt z top 5 na swiecie? Temu zostal u nas.
Nie slyszalem nigdy o konkretnej ofercie od jakiegos europejskiego giganta.
Emeryturka u Arabów bedzie czekac nawet i za rok, wiec Bruno wie ze jak tylko zdrowie pozwoli to i tak jeszcze zarobi kokosy.
» 15 stycznia 2026, 15:50 #8
NexaT: Nie odmawiam mu zasług, według mnie zapracował na status legendy w tych miernych latach, ale ostatni moment, żeby coś na nim zarobić był chyba rok temu. A teraz raczej wejdziemy w klasyczny scenariusz i ostatecznie pójdzie za 20-30 mln gdzieś, a my będziemy szukać zastępstwa za 100 baniek.
» 15 stycznia 2026, 10:28 #7
vieeeri: Wystarczy, że zrobi Portugalia MŚ i za Bruno do wzięcia będzie sto baniek.
» 15 stycznia 2026, 10:33 #6
NexaT: Piszesz jakby to było wyjście do sklepu po browara
» 15 stycznia 2026, 10:38 #5
DjTED: Portugalia może być mocna. Ronaldo last dance
» 15 stycznia 2026, 13:42 #4
brazylianwisnia: Może być tak, że nikt nie zapłaci dobrej sumy więc zostanie do końca kontraktu. Oddawanie go za 30mln nie ma sensu.
» 15 stycznia 2026, 14:22 #3
diabelek1: ma w kontrakcie klazule na 52 mln eur. dla klubów poza PL.
» 15 stycznia 2026, 14:59 #2
Kamham7: Ale bzdety,nie zamierza naciskać na transfer hahahah
On nigdy się o transfer nie prosił, przynajmniej z tego co było widać do tej pory bo kulis nigdy nie znamy...jedyna opcja że odejdzie to po zakończeniu kontraktu albo jak sami będą chcieli go "wypchnąć" z klubu
» 15 stycznia 2026, 10:20 #1
Wszystkie komentarze są własnością ich twórców. Serwis DevilPage.pl nie ponosi żadnej odpowiedzialności za treści komentarzy. W przypadku nagminnego łamania zasad netykiety osoby będą banowane bez możliwości odwołania.