Ostatnie tygodnie były bardzo burzliwe w Manchesterze United.
Czerwone Diabły po meczu z Leeds United (1:1) zdecydowały się rozwiązać umowę z Rubenem Amorimem. Po decyzji klubu z Old Trafford fotoreporterzy wypatrzyli Bruno Fernandesa na spotkaniu z Carlosem Fernandesem, asystentem Rubena Amorima. Niektóre media zaczęły sugerować, że dni kapitana United mogą być policzone.
BBC Sport powołuje się na źródła dobrze zorientowane w sytuacji i twierdzi, że mimo ostatnich zawirowań, Bruno Fernandes podjął decyzję dotyczącą obecnego okienka i nie zamierza naciskać na transfer tej zimy.
Fernandes od początku zakładał, że nad swoją przyszłością zastanowi się po sezonie 2025/2026, kiedy pozostanie mu rok do końca kontraktu z Manchesterem United. Na razie Portugalczyk koncentruje się na grze dla Czerwonych Diabłów i jak najlepszym przygotowaniu do mundialu.
Bruno Fernandes ostatniego lata był łączony z transferem do Al-Hilal. Saudyjski klub był gotowy zaproponować reprezentantowi Portugalii bardzo lukratywną umowę. Fernandesa na Old Trafford zatrzymał jednak Ruben Amorim.
Portugalczyk w grudniu przyznał, że boli go fakt, że
Manchester United był gotowy go sprzedać w letnim oknie transferowym.