Prywatność na
DevilPage.pl

W serwisach DevilPage.pl korzystamy z plików cookies, aby zapewnić Wam wygodę, bezpieczeństwo i komfort użytkowania stron. Cookies wykorzystywane są m.in. do personalizacji reklam. Szczegółowe informacje na temat plików cookies znajdziesz w naszym dziale Polityka Cookies. Korzystając z serwisu akceptujesz także postanowienia naszego Regulaminu.

Akceptuję pliki Cookies i Regulamin

Amorim o Hojlundzie: Zespół musi pomóc Rasmusowi

» 26 lutego 2025, 08:38 - Autor: matheo - źródło: manutd.com
Rasmus Hojlund nie może zaliczyć sezonu 2024/2025 do udanych. Ruben Amorim przed środowym meczem z Ipswich Town staje w obronie duńskiego napastnika i przyznaje, że zespół musi zacząć pomagać 22-latkowi w zdobywaniu goli.
Amorim o Hojlundzie: Zespół musi pomóc Rasmusowi
» Rasmus Hojlund nie może zaliczyć obecnego sezonu do udanych | Fot. Press Focus
Hojlund po raz ostatni wpisał się na listę strzelców w grudniowym spotkaniu z Viktorią Pilzno w Lidze Europy. Dorobek młodego napastnika jest mizerny, bo we wszystkich rozgrywkach ma na koncie 7 goli. Amorim pytany o swoją opinię na temat reprezentanta Danii stwierdza: – Myślę, że to jest oczywiste. Jako zespół nie pomagamy Rasmusowi.

– Nie stwarzamy sobie wielu sytuacji. Nie zagrażamy rywalowi, co można poczuć w trakcie meczu. Czasami jesteśmy w ostatnim sektorze, ale nie czuć, że jesteśmy bardzo niebezpiecznym zespołem. Czujemy to też, kiedy bronimy nieco niżej. Czasami rywale nie boją się faz przejściowych, więc mam poczucie jako trener, że nie pomagamy napastnikom.

– Moim zdaniem Rasmus ma duży potencjał. Jeśli poprawimy naszą grę, to będziemy mieli więcej okazji na zdobycie bramki. Przyszedł do nas w bardzo młodym wieku, a kiedy jesteś młody i grasz cały czas na pozycji numer 9, to może to być trudne. Chodzi o wszystko razem, o cały kontekst. Musimy patrzeć na Rasmusa jak na zawodnika. Ma tempo, ma odpowiednią technikę. Strzelił już tutaj kilka goli, które były trudne do strzelenia.

– Czasami nie wybiera lepszego sprintu, czasami jest zdenerwowany przy przyjęciu, bo minęły długie minuty bez kontaktu z piłką i przesuwa się z dala od bramki, a tam powinieneś być, zwłaszcza w ostatnim sektorze. Pracujemy nad tym na treningach, ale czasami chodzi o pewność siebie zawodnika. Przede wszystkim o to, jak gramy.

Amorim dopytywany, czy Hojlund na treningach pokazuje, że jest skutecznym napastnikiem, odpowiada: – Tak. Widzę to na treningach, bo wykonujemy ćwiczenia w pobliżu bramki. Rasmus ma odpowiednie umiejętności i pokazał to tutaj. Bardziej chodzi o zespół, niż o Rasmusa. Jeśli się poprawimy, to Rasmus się poprawi. Mam takie przeczucie.

Początek spotkania Manchester United vs Ipswich Town w środę 26 lutego o 20:30.


TAGI


« Poprzedni news
Sytuacja kadrowa Manchesteru United przed meczem z Ipswich Town
Następny news »
Amorim zadowolony z postawy Dorgu. „To jedna z najważniejszych rzeczy”

Najchętniej komentowane


Możliwość komentowania tego newsa jest już niemożliwa, z powodu upłynięcia 7 dni od czasu jego dodania.

Komentarze (5)


DevoMartinez: No ciekawe czemu nie stwarzacie sobie wielu sytuacji w meczach? Jak się gra 6-7 defensywnymi piłkarzami to trudno sobie stwarzać przewagi w ofensywie. Zwłaszcza w trzeciej tercji boiska bo tam juz trzeba trochę umiejętności z piłką przy nodze.
» 26 lutego 2025, 09:31 #5
Widmo: My wgl nie gramy juz piłki na dobieg dla napastnikanod czasow Ronlado. Pewnie tez dlatego ze to nne Martial czy Rash. Mimo wszystko Hojlund powinien tez dostawac takie pilki a nie tylko blisko do nogi albo na glowke
» 26 lutego 2025, 09:08 #4
StewieGriffin: Oczywiście, że mało stwarzamy. Oczywiście, że bycie dziewiątką w naszym klubie to wyzwanie. Nie zmienia to jednak faktu, że Hojlund jest na dzień dzisiejszy po prostu słaby. On nie umie przyjąć piłki, prowadzić jej, dobrze podać, wygrać jakiegokolwiek pojedynku fizycznego z obrońcą mając 190 c,m wzrostu. Na te rzeczy akurat nie ma wpływu zły serwis. W otrzymywaniu podań również sobie nie pomaga, bo często źle się ustawia, chowa za obrońcami, często nie ma go tam gdzie być powinien. Uważam, że wina w tym przypadku jest obopólna, nie ma co udawać, że chodzi tylko o podających.
» 26 lutego 2025, 09:04 #3
PoloMarek: Rasmus ma gorsze czucie akcji niż Maguire. Zawsze schowany za plecami, nie umie przytrzymać piłki, gdy obronie potrzeba oddechu, nie umie zagrać pod faul. Albo ma za mało doświadczenia albo jest za słaby. Zirkzee czasem pokazuje jak się powinno grać z obrońcą na plecach, ale potem nie wie co zrobić z piłką (nie wie albo nie ma do kogo grać).
» 26 lutego 2025, 09:58 #2
Pochmurny: Też to wielokrotnie pisałem. Nieważne kto będzie na szpicy, jeśli piłka będzie rozgrywana z dala o bramki to co ma zrobić napastnik? Jak konstruować akcje np z klepki gdy obok ciebie praktycznie nikogo niema. Jak kontratakować gdy biegniesz sam na 3 przeciwników, a kolejny gracz jest z 20 m za tobą. Może Messi coś by zrobił, ale takiego gracza nie posiadamy. Jeśli w dalszym ciągu będzie atakowało max 3 graczy, a wyprowadzało z obrony 5 to nigdy nie będziemy stwarzać okazji. Jeśli wahadła nie będą uczestniczyły w każdej akacji ofensywnej to ciągle reszta będzie podwajana.

Rasmus nie jest geniuszem technicznym, ale na litość boską co możesz zrobić więcej gdy większość piłek do ciebie to świece na walkę lub podania na ścianę z obrońcą na plecach 40 metrów od bramki. Żeby napastnik mógł robić ruch za obrońców to musi mieć możliwość wyjścia wyżej, a u Nas jeśli ktoś pójdzie wyżej to piłki nie dostanie bo są dziury i brak aktywności, a o rozpieszczonym dlugim podaniu to już nie wspomnę. Boczni środkowi obrońcy muszą zacząć grać jak rozgrywający i wchodzić wyżej(tak jak zaczął to robić przed kontuzją Martinez) co pozwoli przesunąć grę bliżej bramki, a wahadła atakować.
» 26 lutego 2025, 08:59 #1
Wszystkie komentarze są własnością ich twórców. Serwis DevilPage.pl nie ponosi żadnej odpowiedzialności za treści komentarzy. W przypadku nagminnego łamania zasad netykiety osoby będą banowane bez możliwości odwołania.