Czerwone Diabły kontrolowały przebieg spotkania z trzecioligowcem, ale pod bramką The Latics szwankowała skuteczność. Piłkarze Erika ten Haga łącznie oddali 33 strzały. Tylko dwa z nich znalazły drogę do bramki. Oprócz Diogo Dalota do siatki trafił Bruno Fernandes, który pewnie wykorzystał rzut karny.
– Myślę, że stworzyliśmy sobie dużo okazji i mogliśmy trafić do siatki dużo wcześniej. Ogólnie kontrolowaliśmy mecz i mieliśmy dobre momenty – stwierdził Diogo Dalot.
– Myślę, że moja bramka dała nam większy komfort. Potrzebowaliśmy gola, aby zachować większy spokój i nie szukać za wszelką cenę kolejnego trafienia. Stworzyliśmy sobie dużo okazji, powinniśmy strzelić więcej goli. Tego w tym spotkaniu nam zabrakło.
Dalot pytany o ambicje Manchesteru United w Pucharze Anglii odpowiada krótko: – Jesteśmy Manchesterem United. Chcemy wygrywać każde rozgrywki, w których bierzemy udział. Miejmy nadzieję, że dostaniemy się do finału na Wembley i wygramy.
Manchester United w IV rundzie Pucharu Anglii czeka wyjazdowe spotkanie z Newport County lub Eastleigh FC. W pierwszym meczu tych drużyn padł remis 1:1 i wkrótce zespoły rozegrają powtórkę. Mecze kolejnej rundy FA Cup przewidziano na weekend 27-28 stycznia.