Ten Hag po spotkaniu na NRG Stadium w Houston nie przejmował się zbytnio wynikiem sparingowego starcia. Holenderski menadżer dostał kolejny materiał do analizy przed startem nowego sezonu.
Oto co do powiedzenia miał Erik ten Hag w rozmowie z klubową telewizją
MUTV oraz na pomeczowej konferencji prasowej.
OCENA SPOTKANIA– Straciliśmy Kobbiego Mainoo, a później szybko straciliśmy bramkę. Później myślę, że odnaleźliśmy się w tym spotkaniu. Rywalizacja była wyrównana, choć oczywiście jest przestrzeń na poprawę. Nasz pressing może być lepszy. W meczu z Arsenalem wykonywaliśmy ten element lepiej. Możemy też mieć bardziej zwarte szyki, a z piłką przy nodze zachowywać większy spokój. Mimo wszystko stworzyliśmy sobie swoje okazje, ale ich nie wykorzystaliśmy.
DOBRY SPRAWDZIAN– Pod względem sprawnościowym to był dobry test. Na pewno na tym skorzystamy. Graliśmy na wysokim poziomie i na wysokiej intensywności. Dwie konkurencyjne drużyny i tego potrzebujesz, jeśli chcesz przygotować się do ligi.
DEBIUT ONANY– Gdy grasz przeciwko Realowi Madryt, to przeciwnik będzie miał swoje szanse, bo to dobry zespół i mają bardzo dobrych zawodników. Ogólnie spisaliśmy się całkiem nieźle, a gdy oddawaliśmy okazje, to Andre Onana był na miejscu. Myślę, że wszyscy widzieli, że zanotował dobry debiut.
AKLIMATYZACJA ONANY– Przed nami sporo pracy, jeśli chodzi o bramkarza i kwestie obrony. Widzieliście, że przy drugim golu nie zamknęliśmy dalszego słupka. Tak nie może być, bo efektem tego był gol. Musimy się pilnować. Szybko wcielimy nowe wytyczne w nasz styl gry.
INTENSYWNY OKRES PRZYGOTOWAWCZY– To prawda, że jest intensywnie, ale wiedzieliśmy to już wcześniej. Za nami 10 dni w podróży, może 9, nie wiem. Ciężko pracujemy i trudno nam zliczyć te dni. Nastrój w zespole jest dobry. Zmierzamy w odpowiednim kierunku.
MIEJSCE NA POPRAWĘ– Były dwie rzeczy do poprawy. Pressing może być lepszy od początku spotkania oraz skuteczność. Potrzebujemy więcej zawodników, którzy są w stanie znaleźć się w sytuacji jeden na jednego. Mieliśmy takie okazje. Scott McTominay miał taką sytuację, Alejandro Garnacho też był na takiej pozycji. Trzeba wtedy trafiać do siatki.
TRANSFER NAPASTNIKA– Oczywiście, że ten mecz pokazuje, że szukamy nowego napastnika. Pracujemy nad tym 24/7. Tak właśnie jest i sporo osób w klubie daje z siebie wszystko, aby załatwić ten temat. Nigdy nie rozmawiam na temat zawodników mających ważny kontrakt w innym klubie. Mamy swoje cele. Pracujemy, aby pozyskać odpowiedniego zawodnika i podpisać z nim kontrakt.