Prywatność na
DevilPage.pl

W serwisach DevilPage.pl korzystamy z plików cookies, aby zapewnić Wam wygodę i komfort użytkowania stron. Cookies wykorzystywane są m.in. do personalizacji reklam. Szczegółowe informacje na temat plików cookies znajdziesz w dziale Polityka Cookies. Korzystając z serwisu akceptujesz także postanowienia naszego Regulaminu.

Akceptuję pliki Cookies i Regulamin

Neville o niezwykłym debiucie w United. „Idziemy do pubu czy gramy derby Manchesteru?”

» 27 sierpnia 2020, 10:34 - Autor: matheo - źródło: manutd.com
Phil Neville na łamach UTD Podcast przypomniał niezwykłe okoliczności swojego debiutu w Premier League w Manchesterze United. Piłkarze Czerwone Diabłów w lutym 1995 roku woleli iść do irlandzkiego pubu, zamiast brać udział w... 135. derbach Manchesteru.
Neville o niezwykłym debiucie w United. „Idziemy do pubu czy gramy derby Manchesteru?”
» Phil Neville rozegrał dla Manchesteru United 386 meczów
Mecz na Maine Road stał wówczas pod znakiem zapytania ze względu na obfite opady deszczu. Gdy sir Alex Ferguson udał się na inspekcję boiska, Gary Pallister, ówczesny kapitan zespołu, postanowił przeprowadzić głosowanie wśród zawodników. Piłkarze mieli zdecydować, czy chcą grać derbowe spotkanie, czy zamiast tego udać się do pubu Mulligans, popularnej miejscówki w centrum Manchesteru.

Phil Neville wyjawił w audycji UTD Podcast, że on i jego brat Gary byli jedynymi zawodnikami, którzy chcieli, aby mecz odbył się zgodnie z planem. Bracia Neville’owie nigdy wcześniej nie mieli bowiem okazji grać w derbach Manchesteru.

– Jedliśmy nasz przedmeczowy posiłek i nigdy nie zapomnę, gdy Pally powiedział: „Dobra chłopaki, zagłosujmy: czy chcemy, aby ten mecz się odbył? Jeśli go przełożą, to możemy iść do Mulligans” – wspomina Neville.

– Pytali o zdanie każdego. Byłem ja, mój brat i ktoś jeszcze. Powiedzieliśmy: „Chcemy, aby mecz się odbył. Chcemy grać!”. Każdy inny mówił: „Mulligans! Mulligans!”. Gdy nadeszła moja kolej powiedziałem: „Chcę grać”. Chwilę później zostałem dosłownie zwymyślany!

Mecz na Maine Road ostatecznie się odbył, a młodszy z braci Neville’ów dowiedział się o udziale w tym spotkaniu w ostatniej chwili.

– W środę zagrałem mecz w Oldham w Młodzieżowym Pucharze Anglii. W piątkowy poranek przychodzi Brian Kidd i mówi: „Phil, wpadnij dziś na trening z nami”. Był totalnie zrelaksowany. Niemal tak bardzo, jakby to miała być gierka w parku. Wziąłem więc udział w treningu z pierwszym zespołem.

– Po treningu boss powiedział do mnie: „Phil, spotykamy się jutro w hotelu Capthorne o godzinie 12. Przyjdź i zobaczysz derby. Jutro gramy derby, więc na pewno będzie to dla ciebie dobre doświadczenie. Możesz pomóc Normanowi Daviesowi, naszemu kit manowi”.

Po naprawdę nietypowym głosowaniu „pub czy mecz”, Neville dowiedział się, że weźmie udział w derbach Manchesteru, ale nie w roli widza.

– Boss wrócił z inspekcji boiska i mówi: „Schmeichel w bramce, Denis na prawej stronie, Bruce, Pallister, Phil Neville, lewa obrona”. Nie mogłem w to uwierzyć. Myślę sobie: „Co do cholery jest tutaj grane? Zagram w meczu!”.

– Udałem się na ten mecz i jest to jedyne spotkanie w mojej karierze, z którego nie pamiętam nic, jeśli chodzi o przebieg. Wiem jedynie, że wygraliśmy 3:0, a ja zostałem zmieniony około 70 minuty. Byłem totalnie wyczerpany. Pamiętam tylko to, że zszedłem z boiska po 70 minutach.

– Boss objął objął mnie swoim ramieniem, a Kiddo mnie uściskał. To właśnie pamiętam: głosowanie przed meczem w hotelu Copthorne na temat tego czy mamy grać derby czy iść do irlandzkiego pubu, a później moje zejście z boiska.

Neville przed derbowym meczem z Manchesterem City miał na koncie tylko jeden występ w Manchesterze United. Wcześniej wystąpił w spotkaniu FA Cup z Wrexham.

– Nigdy nie zapomnę, jak Kiddo mi powiedział: „Udowodniłeś, że możesz grać dla Manchesteru United”. To były derby. Mój ligowy debiut zanotowałem więc w derbach Manchesteru – dodaje Neville.

– Mecz był bardzo szybki. Grałem przeciwko Maurizio Guadino. Z przodu grał chyba Mike Sheron, pamiętam też Terry’ego Phelana i Keitha Curle’a. Nigdy nie zapomnę tego, jak staliśmy w tunelu, piłkarze patrzyli na mnie, jakby chcieli powiedzieć: „Co to za chłystek?”. Z samego spotkania nic nie pamiętam. Totalna amnezja. Rozegrałem natomiast dobry mecz, tak myślę! – przyznaje Neville.


TAGI


« Poprzedni news
Wan-Bissaka opuści początek przygotowań do nowego sezonu przez kwarantannę
Następny news »
Wayne Rooney stanął w obronie Harry’ego Maguire’a

Najchętniej komentowane


Możliwość komentowania tego newsa jest już niemożliwa, z powodu upłynięcia 7 dni od czasu jego dodania.

Komentarze (1)


Hoccu: "Po treningu boss powiedział do mnie:"

Razi mnie to małe "b" ;x
» 27 sierpnia 2020, 12:00 #1

REKLAMA

Wszystkie komentarze są własnością ich twórców. Serwis DevilPage.pl nie ponosi żadnej odpowiedzialności za treści komentarzy. W przypadku nagminnego łamania zasad netykiety osoby będą banowane bez możliwości odwołania.