Prywatność na
DevilPage.pl

W serwisach DevilPage.pl korzystamy z plików cookies, aby zapewnić Wam wygodę i komfort użytkowania stron. Cookies wykorzystywane są m.in. do personalizacji reklam. Szczegółowe informacje na temat plików cookies znajdziesz w dziale Polityka Cookies. Korzystając z serwisu akceptujesz także postanowienia naszego Regulaminu.

Akceptuję pliki Cookies i Regulamin

Solskjaer przed Brighton: Piłkarz United musi być gotowy na 60 spotkań w sezonie

» 30 czerwca 2020, 11:54 - Autor: matheo - źródło: manutd.com
Ole Gunnar Solskjaer spodziewa się walki do samego końca w Premier League o miejsca premiowane grą w Lidze Mistrzów.
Solskjaer przed Brighton: Piłkarz United musi być gotowy na 60 spotkań w sezonie
» Ole Gunnar Solskjaer przyznaje, że każdy mecz do końca sezonu ma ogromną wagę
Udział w przyszłorocznej edycji Champions League ma zapewniony Liverpool, a bliski zagwarantowania sobie drugiego miejsca jest Manchester City. Rywalizacja o miejsce trzecie i czwarte będzie niezwykle zażarta.

Manchester United we wtorek zmierzy się z Brighton & Hove Albion w 32. kolejce Premier League. Jeśli Czerwone Diabły chcą przedłużyć swoje nadzieje na finisz sezonu w TOP 4, to z The Amex muszą wywieźć komplet punktów. Przed spotkaniem z Mewami wywiadu klubowej telewizji MUTV udzielił Ole Gunnar Solskjaer.

Ole, zacznijmy od losowania półfinałów Pucharu Anglii. Trafiliśmy na Chelsea. Dobrze ich znamy, prawda?
– Graliśmy przeciwko nim wiele meczów na Wembley, a w ostatnich sezonach mierzyliśmy się z nimi często w rozgrywkach pucharowych. The Blues to zespół, który sporo wie o nas, a my wiemy dużo o nich. Nie możemy doczekać się występu na Wembley. Bez względu na to, na kogo byśmy trafili, to w grze zostały same czołowe zespoły. Nie mogę się doczekać wyjazdu na Wembley, bo minęło już trochę czasu.

Manchester United z Chelsea notuje wspaniałe wyniki odkąd zostałeś menadżerem klubu. Musisz więc być chyba pewny siebie przed tym spotkaniem?
– To jasne, że jesteśmy pewni siebie. Po pierwsze, zagraliśmy przeciwko nim kilka dobrych spotkań ostatnio i wiemy, że stać nas na rywalizację i dobry występ przeciwko nim. Po drugie mamy całkiem niezłą serię, jesteśmy w niezłej formie. Piłkarze są w coraz lepszej formie fizycznej i cały czas się poprawiają. Mecze przychodzą jeden za drugim, a gdy jedziesz na Wembley, to wiesz, że stawką spotkania będzie finał. Zamierzamy o to powalczyć.

Wspomniałeś, że mecze nadchodzą jeden po drugim, a kolejne spotkanie gramy już we wtorek, na wyjeździe z Brighton. Czy w składzie pojawiły się jakieś problemy po spotkaniu z Norwich City?
– Nie, oprócz naturalnych konsekwencji po meczu z Norwich, czyli zmęczenia i późnego powrotu do domu, nie ma problemów w zespole. Niedziela była dniem na regenerację, a na poniedziałek mamy lekkie zajęcia i przygotowania do wtorkowego meczu. Uważam, że awans do półfinałów dał nam energię i podekscytowanie, co pomoże nam w starciu z Brighton.

W sobotnim spotkaniu z Norwich dokonałeś wielu zmian, więc podejrzewam, że wielu chłopaków na Brighton będzie wypoczętych…
– Tak. Rozmawialiśmy na ten temat już kilka razy. Lockdown sprawił, że teraz w krótkim okresie musimy rozegrać wiele meczów. Ale pięć zmian trochę zmienia charakter pracy. Można dokonać zmian w przerwie lub nieco wcześniej, rozdzielić minuty w zespole. O to chodzi w składzie. Pracujemy wszyscy każdego dnia, każdy musi czuć się częścią składu i tak właśnie jest.

Nigdy nie szukasz wymówek, ale Brighton miało kilka dni więcej na przygotowanie się do tego spotkania. Czy to po prostu coś z czym trzeba sobie poradzić, kiedy docierasz do późniejszych etapów rozgrywek pucharowych?
– To normalna sprawa dla piłkarza Manchesteru United. Grasz w środku tygodnia, w weekend, znów w środku tygodnia i w weekend. Robisz to cały czas. Można mówić o tym, że inne zespoły miały 24 godziny więcej na przygotowanie, ale to tylko gadanie. To nie pasuje do mojego sposobu myślenia. Gdy tylko podpisujesz kontrakt z Manchesterem United, to powinieneś być gotowy na rozegranie 60 meczów w sezonie, w którym mecze odbywają się co 3-4 dni.

Harry Maguire jest piłkarzem, który nie dostaje zbyt wiele wolnego. W jaki sposób stał się tak ważnym piłkarzem United w tak krótkim czasie?
– Myślę, że jego występy na boisku mówią wszystko. Został kapitanem naszego klubu, jest liderem na boisku, a do tego dokłada bramki. Jestem bardzo zadowolony z Harry’ego. Jest wielkim chłopakiem. Im częściej występuje, tym jest lepszy. Formę zyskuje dzięki występom w meczach.

Harry ma na swoim koncie trzy bramki, dwie zdobyte nogami. Jest też dużym zagrożeniem przy stałych fragmentach. Myślisz, że do końca sezonu trafi do siatki jeszcze głową?
– Zdecydowanie, powinien tego dokonać. Tim Krul w sobotę zanotował fantastyczną interwencję po główce Harry’ego. Wiemy, że jest zagrożeniem dla każdego zespołu. Mówiłem przed naszym meczem z Leicester City w poprzednim sezonie, że głowa Harry’ego działa na piłkę jak magnes. Powoli poznajemy jego ruchy w polu karnym, Bruno Fernandes zagrywał naprawdę niezłe piłki. Wiemy, że jeśli w szesnastce jest Harry, to wszystko może się zdarzyć.

Brighton zanotowało naprawdę imponujący restart. Pokonali Arsenal, a później zremisowali na wyjeździe Leicester City. Wygląda na to, że wystartowali na wysokich obrotach…
– Tak, a trzeba pamiętać, że tuż przed lockdownem zremisowali 0:0 z Wolves. Graham Potter bardzo dobrze zorganizował ich zespół. Widać, że są umiejętnie prowadzeni. W ich grze dostrzegalne są schematy, widać jak pracują. Wiemy, że przed nami trudne wyzwanie, a nasze ostatnie wyjazdy na wybrzeże nie były najlepsze. Trzeba natomiast się poprawić i zdobyć trzy punkty.

Graham Potter miał interesującą drogę do Premier League, bo prowadził Östersund w Szwecji, a później był menadżerem Swansea City. Ma całkiem przyzwoity sezon, jak na debiutancki rok w Premier League…
– Tak i tak jak mówiłem, widać w jaki sposób prowadzi swoje zespoły. Przyglądałem się jego postępom w Szwecji. Wyjechał tam, aby nabrać doświadczenia i szlifować swoją trenerską filozofię. Skończyło się tak, że wyeliminował Arsenal z Ligi Europy. Miał fantastyczny wpływ na szwedzki futbol i widać w jaki sposób chce, aby grały jego zespołu. Będzie to więc mecz, w którym musimy spisać się bardzo dobrze.

Każde spotkanie do końca sezonu jest ogromnie ważne, a teraz oczywiście w walkę o TOP 4 zaangażowany jest też Leicester City. Każdy mecz ma wielkie znaczenie…
– Na tym polega piękno tego okresu. Czekaliśmy miesiącami na powrót piłki w telewizji i na stadiony. Myślę więc, że publika i kibice czują, że każdy mecz jest ważny dla każdego zespołu. Na dole tabeli i na jej szczycie mamy oczywiście różne sytuacje. Wspaniale jest więc rozsiąść się wygodnie w fotelu i oglądać te spotkania. Dla nas to mecz, w którym musimy zdobyć trzy punkty.


TAGI


« Poprzedni news
Manchester United pozyska młodego obrońcę Barcelony
Następny news »
Potter: Manchester United przyjedzie do nas po 3 punkty

Najchętniej komentowane


Możliwość komentowania tego newsa jest już niemożliwa, z powodu upłynięcia 7 dni od czasu jego dodania.

Komentarze (3)


Crainer: OGS mówi, że Östersund wyeliminowało Arsenal z LE, co jednak nie jest prawdą. W sezonie 17/18 tamten dwumecz w 1/16 finału Arsenal wygrał 4-2
» 30 czerwca 2020, 15:33 #3
Filiphs: Jak świetnie jest czytać, że OGS nie chce szukać wymówek! Mourinho już by z trzy razy w tym wywiadzie narzekał, że jego zespół miał 24h mniej na odpoczynek. van Gaal pewnie by narzekał na sędziów i Woodwarda, a Moyes, że miał już umówionego Kroosa.

Znów chce mi się czytać te konferencje/wywiady. Fakt faktem te robione przez MUTV czasami wyglądają kiepsko (np. takie nic nieznaczące pytania typu: "jak dobrze się przygotowaliście", "jak bardzo ważni są fani w życiu klubu"), ale to nie z winy OGS. uwielbiam jego nastawienie, mam nadzieję, że będzie u nas długo!
» 30 czerwca 2020, 14:02 #2
Quahadron: Czyli Bruno podstawa :D
» 30 czerwca 2020, 12:14 #1

REKLAMA

Wszystkie komentarze są własnością ich twórców. Serwis DevilPage.pl nie ponosi żadnej odpowiedzialności za treści komentarzy. W przypadku nagminnego łamania zasad netykiety osoby będą banowane bez możliwości odwołania.