Prywatność na
DevilPage.pl

W serwisach DevilPage.pl korzystamy z plików cookies, aby zapewnić Wam wygodę i komfort użytkowania stron. Cookies wykorzystywane są m.in. do personalizacji reklam. Szczegółowe informacje na temat plików cookies znajdziesz w dziale Polityka Cookies. Korzystając z serwisu akceptujesz także postanowienia naszego Regulaminu.

Akceptuję pliki Cookies i Regulamin

„Szybkość Daniela Jamesa przypomina mi Usaina Bolta”

» 11 czerwca 2019, 08:10 - Autor: matheo - źródło: tribalfootball.com
Marco Rossi, selekcjoner reprezentacji Węgier, która we wtorek zagra z Walią w ramach eliminacji do EURO 2020, chwali przed meczem Daniela Jamesa. Młody skrzydłowy ma wkrótce przenieść się do Manchesteru United po tym jak klub z Old Trafford uzgodnił warunki transferu ze Swansea City.
„Szybkość Daniela Jamesa przypomina mi Usaina Bolta”
» Daniel James we wtorek będzie miał okazję sprawdzić się w meczu z reprezentacją Węgier
– Szybkość Jamesa przypomina mi Usaina Bolta. To naprawdę niesamowite, że jest tak szybki – mówi Rossi.

– W ostatnim roku nie pamiętam innego gracza, który dostarczyłby mi takich wrażeń. Jego przyspieszenie jest wyjątkowe i to dlatego Manchester United zdecydował się na jego transfer.

– W przeszłości grałem z bardzo szybkim zawodnikiem, który jak dla mnie był najlepszym piłkarzem w historii zaraz po Maradonie. Chodzi o Ronaldo.

– Był znany nie tylko ze swojej szybkości, ale ze wszystkiego. Jego przyspieszenie wyglądało tak jak obecnie w przypadku Jamesa. Umiejętności techniczne były natomiast oczywiście inne – dodaje Rossi.

« Poprzedni news
Warren Joyce trenerem Manchesteru United U-23?
Następny news »
Manchester United sprzeda Erica Bailly’ego pod jednym warunkiem

REKLAMA


Najchętniej komentowane


Możliwość komentowania tego newsa jest już niemożliwa, z powodu upłynięcia 7 dni od czasu jego dodania.

Komentarze (9)


UnitedWeStand: Gdyby Ronaldo nie miał tylu cięzkich kontuzji, to byłby bezsprzecznie najlepszym piłkarzem w historii, a tak jak ludzie patrzą na całą karierę piłkarzy, to Messi i Cristiano wypadają po prostu lepiej na przestrzeni kilkunastu lat kariery.

W każdym razie, jeżeli Messi kilkanaście lat temu był tym cudownym dzieckiem footbollu, to Ronaldo był prawdziwym wybrańcem i w wieku już 19 lat zamiatał cała Europą.

Współczuję ludziom, którzy go nie znają i nie widzieli jak gra.
» 11 czerwca 2019, 08:56 #9
United45: Nie przesadzaj, Messi i Ronaldo to pieprzeni geniusze i tytani pracy. Nie ma w historii lepszych zawodników od nich. Ronaldo miał szybkość, zryw, balans, kapitalne wykończenie ale czy utrzymał swój kosmiczny poziom przez 10 lat? Dla mnie nie ma nikogo w historii kto by mogł się równać z tą dwójką o Maradonie nawet nie wspominam bo mam wrażenie że po prostu piłka w tamtych czasach nie była tak wymagająca jak obecnie
» 11 czerwca 2019, 09:50 #8
smutny87: w niczym nie przesadza,kto widział początki prawdziwego Ronaldo wie o co chodzi,niestety kontuzje no i zapewne coś z brazylijskiego podejścia do życia
» 11 czerwca 2019, 10:25 #7
simongr: Z tego, co kiedyś czytałem na jego temat, został mocno skrzywdzony przez lekarzy klubowych. Bardzo chcieli, żeby w szybkim tempie zmężniał i nabrał odpowiedniej masy mięśniowej. To niestety spowodowało, że jego organizm był bardzo mocno obciążony, co w dalszej kolejności było przyczyną poważnych kontuzji. Jak sobie przypomnę, co wyczyniał z piłką, to głowa mała.
» 11 czerwca 2019, 10:42 #6
1996kutno: Nie rozsmieszajcie mnie swoimi komentarzami ok stary Ronaldo byl geniuszem futbolu, ale Messi i Cristiano to Bogowie
» 11 czerwca 2019, 11:15 #5
smutny87: ok Messi i CR7 potrafią kręcić nieziemskie liczby przez długi czas i najpewniej dla nich zarezerwowane są pierwsze miejsca jeśli chodzi o tę dyscyplinę (każdy ma swoje zdanie) jednak jeśli ktoś miał okazje oglądać Ronaldo nie tylko na youtube przyzna,że to był prawdziwy fenomen,niestety stracił sporo przez kontuzje a i tak ma się czym pochwalić
» 11 czerwca 2019, 12:28 #4
dzilu96: Roberto Carlos...
» 11 czerwca 2019, 12:29 #3
GrayMid: Komentarz zedytowany przez usera dnia 11.06.2019 14:02

A ja nie rozumiem po co takie porównania, one są dla mnie śmieszne, bo po pierwsze prawda jest taka, że oni wszyscy byli (są) genialnymi piłkarzami : Cristiano, Messi, brazylijski Ronaldo, a po drugie każda era piłki była inna i w każdej były aspekty, które ułatwiały grę i takie, które utrudniały. Chociaż oczywiście, zawsze można przypisać miejsca i ktoś będzie nieco wyżej, ktoś niżej, chociaż w piłce liczy się tyle czynników i także okoliczności na które sami zawodnicy czy trenerzy nie mają wpływu, że właśnie dlatego takie proste ocenianie wszystkich jest błędne. Dla mnie jest tak : każda era ma swoich bohaterów i tytanów. Kiedyś był Maradona, był brazylijski Ronaldo - oglądałem go, pamiętam, był niesamowitym talentem, ale w słowie talent zawiera się zbyt wiele rzeczy by mówić o ''prawdziwym'' talencie jednoznacznie. Bo talent to nie tylko wyczucie i intuicja na boisku, to także wykorzystywanie wiedzy i przekuwanie jej w umiejętności, w sporcie to na przykład wiedza o tym jak organizować sobie czas, ile ćwiczyć i jaki konkretnie trening wykonywać, co jeść, jak jeść, jak spać, ile spać ( w ogóle o spaniu w kontekście sportu czytałem z 2 lata temu fascynujący artykuł i tam był wspominany światowy ekspert, którego zatrudnił Cristiano, żeby powiedział mu właśnie tak, dobrze czytacie - jak spać! żeby maksymalnie regenerować organizm). Jasne, większość współczesnych piłkarzy to dziś robi, ale niektórzy te czynności wykonują na kosmicznym poziomie, dostępnym tylko dla perfekcjonistów i właśnie tych największych sportowców o mentalności prawdziwych zwycięzców. Brazylijski Ronaldo grał w czasach, kiedy medyczne/ biologiczne nowinki, ani technologia w sporcie nie były jeszcze tak rozwinięte, nie było tylu sposobów na przedłużanie piłkarskiego życia, a on miał problemy z kontuzjami, prawda. Ale to nie wina Crisa czy Messiego, że mogą dziś korzystać z większej pomocy. Żeby to robić tyle lat na takim poziomie wciąż konieczny jest niebotyczny talent, etyka pracy, determinacja, silna wola i tak, mądrość, sportowa mądrość - tak jak w przypadku Ronaldo, który bardzo mądrze zmienił się w 9 kiedy poczuł, że jego ciało już nie daje rady robić takich rajdów na skrzydle jak w United i wobec tego dziś oszczędza mądrze energię, ale swoje obecne zadanie - zabójcze strzelanie - wykonuje znakomicie, a ma już 34 lata. Najbardziej rozśmieszają mnie ludzie, którzy go za to krytykują i twierdzą, że stracił swoje inne umiejętności gry (tacy piłkarze nie zapominają) podczas gdy trener Portugalii w tamtym roku świetnie wytłumaczył idiotom z mediów, że to wszystko jest cześć planu maksymalnego wydłużenia kariery. Cristiano - jeśli zachowa formę do 40 jak planuje, a wszyscy wiemy jakie on ma wspaniałe warunki fizyczne i mentalne, więc można założyć, że mu się to uda - zapewne za kilka lat, jak powiedział Santos, będzie już na boisku pełnił zupełnie inną rolę. Jeżeli tylko zechce. To jest talent, mieć te wszystkie elementy : umieć zmieniać grę wraz z wiekiem, mieć mentalność, plus umiejętności. I robić to przez dłużej niż dekadę. Messi z kolei genialnie rozgrywa, a jego niski wzrost (a dzięki temu idealny środek ciężkości) powoduje, że tak jak niegdyś Maradona może być magikiem dryblingu. Messi i Ronaldo to po prostu różni zawodnicy (i zawsze tak było, Cristiano, szczególnie za młodu w United to był genialny skrzydłowy z duszą napastnika, Messi zawsze będzie genialną 10), ale obydwaj są tak zwanym full package : talent, mentalność (szczególnie silna psychika Cristiano, psychika, która pokonuje wszelkie przeszkody, cały ten hejt na niego itd., co jak myślę łączy się z jego bardzo trudnym dzieciństwem u boku ojca alkoholika, bo ciężkie życie i doświadczenia uodparniają), etyka pracy, obsesja piłki tak naprawdę. Brazylijski Ronaldo to był genialny talent jeśli chodzi o intuicję na boisku, ale brakowało mu pewnych elementów... Nie chodzi o kontuzje, bo oczywiście delikatne kolana jak na profesjonalną piłkę to nie wina zawodnika, ale chodzi o organizację czasu i etykę pracy : wiadomo już od dawna, że Brazylijczyk nie stronił od hulaszczego trybu życia, a to wpłynęło na długość i jakość jego gry, szczególnie w późniejszym okresie, a jak napisałem, to wszystko się liczy.
» 11 czerwca 2019, 13:59 #2
GrayMid: Tak, Brazylijczyk nie miał dostępu do tak rozwiniętej wiedzy a propos żywienia, trenowania czy nie miał pomocy tak rozwiniętej medycyny sportu jak dziś mają piłkarze, ale z kolei era piłki, w której grał Ronaldo Nazario była o wiele łatwiejsza pod względem oceniania piłkarzy przez publiczność i media, a to się łączy z psychiką, emocjami i mentalnością. Za czasów Nazario media absolutnie nie miały takiej obsesji na punkcie krytykowania i analizowania każdego potknięcia piłkarza na boisku i poza nim. Nie było mediów społecznościowych w stylu yt, twittera, fejsa, gdzie godzinami media i fani analizują klipy wideo o jakości HD, gdzie wszystko widać, każde gorsze zagranie, każde wybuchowe zachowanie. Nie było obsesyjnego wtrącania się w życie prywatne, nawet jeśli media nie mają pojęcia o czym piszą, dzisiaj przemysł plotkarski żyjący z kłamstw i spekulacji na temat życia piłkarzy jest ogromny i warty miliardy. Nie było aż tak dwulicowego oceniania moralności piłkarzy (jakby każdy z nas nie miał swoich brudów) wyliczania ile dali na cele charytatywne albo też obsesyjnego wyrywania zdań z kontekstu, z ich wypowiedzi i potem roztrząsania tego przez tydzień, jak to często ma miejsce w przypadku wypowiedzi Cristiano czy Messiego. A to wszystko powoduje u zawodników większe obciążenie mentalne i emocjonalne, dziś naprawdę ci zawodnicy muszą mieć bardzo silną psychikę, żeby tak się tym wszystkim nie przejmować, chronić rodzinę, a przecież siła mediów jest olbrzymia, one mogą cię wynieść na szczyt i zrzucić z piedestału w jednej chwili. Poza tym na boisku też wiele rzeczy się zmieniło, taktyka się rozwinęła, formacje obronne są dziś znacznie bardziej złożone niż były za czasów Brazylijczyka, ciekawe ile goli by strzelił Brazylijczyk idealnej Barcelonie Pepa czy obecnemu City. Także to do czego zmierzam - że każda era ma swoje trudności i zalety, aspekty, które były cięższe i łatwiejsze. Dlatego dla mnie po prostu oni wszyscy są genialnymi piłkarzami, bo te warunki i okoliczności można roztrząsać bez końca, ale jedno jest niezmienne : Cris, Messi, Maradona czy brazylijski Ronaldo - wszyscy wyróżnili się w swoich czasach, byli i są wyjątkowi, każdy ma/miał inne cechy, inny styl, ale przełamali bariery i granice, których przed nimi nikt nie przełamał. Dlatego dla mnie te spory kto jest najlepszy (szczególnie debata Messi-Ronaldo) są bez sensu, bo one są zbyt czarno-białe i raczej przeciwne obozy zawsze skupiają się na wyliczeniu i znalezieniu na siłę błędów czy słabszych stron (które ma każdy) zamiast na tym, że ci zawodnicy naprawdę dokonali niesamowitych rzeczy w tym sporcie. Fizycznie, technicznie, mentalnie. Co do Messiego i Cristiano Ronaldo, to ich spuściznę docenimy w pełni tylko kiedy ich już tu nie będzie, kiedy skończą kariery, z perspektywy czasu, zawsze tak jest. I docenią ich w pełni, obydwu, tylko ci co naprawdę znają i rozumieją niuanse piłki i są na tyle dojrzali by nie przerzucać się wyzwiskami tylko z tego powodu, że jeden jest fanem tego, a drugi tamtego.
» 11 czerwca 2019, 14:00 #1
Wszystkie komentarze są własnością ich twórców. Serwis DevilPage.pl nie ponosi żadnej odpowiedzialności za treści komentarzy. W przypadku nagminnego łamania zasad netykiety osoby będą banowane bez możliwości odwołania.

Przejdź do góry strony