– Tak, po meczu będziemy mieli pożegnalnego drinka, następnie dzień na odnowę i udajemy się na wakacje. Niemal wszyscy piłkarze jadą na zgrupowania swoich kadr narodowych, ale ja udam się na urlop. Nie mogę doczekać się, kiedy pojadę do mojego raju w Portugalii – mówi Van Gaal na antenie
MUTV.
Holender pytany, czy sprawy transferowe zostawia w tym czasie całkowicie Edowi Woodwardowi, odpowiada: – Nie, bo mamy przecież telefony i komputery, więc będziemy zawsze w kontakcie. Jako menadżer nigdy nie masz wakacji, ale będę w lepszym klimacie niż tutaj w Manchesterze. Przykro mi, że to mówię!