Manchester United zdecydował się wyłożyć za Brazylijczyka 48 milionów funtów opłaty gwarantowanej. Kolejne 2 miliony funtów powędrują na konto Chelsea w formie ewentualnych bonusów.
Czerwone Diabły obserwowały 22-letniego pomocnika Chelsea w ostatnich miesiącach i kiedy stało się jasne, że londyńczycy są otwarci na transfer, to przystąpili do działania.
– Nie sądzę, aby była duża ekscytacja na temat tego transferu, czy też poruszenie, dlaczego Chelsea go sprzedaje. To 22-letni chłopak, dział rekrutacji zrobił swoje. Obserwowali go przez sześć miesięcy, ale czy widzieli go w wystarczającej liczbie meczów? – stwierdził Scholes w podkaście
The Good, The Bad & The Football.
– Wiem, że jest młody i to przyszłościowy zakup, ale Manchester United nie jest w położeniu, w którym może kupować piłkarzy na przyszłość.
– W tym momencie to jeden z tych współczesnych pomocników, którzy nie robią specjalnie dużo – dodał Scholes.
Nicky Butt większym optymistą odnośnie Santosa
Bardziej pozytywne podejście do transferu Santosa ma Nicky Butt. Były pomocnik Czerwonych Diabłów dostrzega dobre strony w grze brazylijskiego zawodnika.
– Patrzyliśmy na wielkie nazwiska, które tutaj miały trafić, więc jest to pewne zaskoczenie. Michael Carrick i Manchester United nie mają czasu, aby pozwalać graczom na zadomowienie się. Jeśli więc nie będzie w stanie wejść do składu i grać, to będzie to szok – stwierdził Butt.
– To na pewno utalentowany piłkarz. Dział rekrutacji nie może się mylić za 50 milionów funtów. Musimy natomiast poczekać, czy wejdzie do składu i zapewni nam poziom, który pozwoli na rywalizację o najważniejsze cele.
– Potrafi biegać, jest przyzwoity z piłką przy nodze, może nie ma czegoś wyjątkowego, co by się wybijało, ale to dobry, wszechstronny pomocnik. Wszyscy spodziewamy się wielkiego transferu do Manchesteru United. Mam nadzieję, że okaże się wspaniały i będzie gwiazdą – dodał Anglik.