Manchester United pokonał w poniedziałkowy wieczór Brentford (2:1) i praktycznie przypieczętował finisz sezonu najlepszej piątce Premier League. Harry Maguire po spotkaniu z The Bees był pełen uznania dla Michaela Carricka.
» Harry Maguire i piłkarze Manchesteru United w poniedziałkowy wieczór mogli cieszyć się z kolejnych trzech punktów w tym sezonie | Fot. Press Focus
Manchester United zanotował kolejne zwycięstwo pod wodzą Carricka. Anglik w starciu z Brentfordem wykazał się dużym pragmatyzmem. 44-latek w przerwie spotkania, przy stanie 2:0, zmienił ustawienie na pięciu obrońców, co pozwoliło Czerwonym Diabłom dowieźć korzystny rezultat do samego końca.
– Kiedy Michael przyszedł do nas to mieliśmy dwa trudne mecze na start. Każdy patrzył na nie i myślał sobie: „o nie”. Z Manchesterem City i Arsenalem zdobyliśmy jednak sześć punktów. Wszyscy w to uwierzyliśmy i zyskaliśmy pewność siebie. Wiemy, że stać nas na zdobywanie goli z każdej pozycji – stwierdził Maguire po meczu z Brentfordem na antenie Sky Sports.
– Wyniki mówią same za siebie. Odkąd menadżer przyszedł, to zmieniła się formacja i zaczęliśmy notować dobre wyniki. Myślę, że we wcześniejszych spotkaniach, kiedy był tutaj Ruben, i mecze były wyrównane, to najczęściej kończyliśmy je porażką.
– Teraz wygląda na to, że jest zupełnie odwrotnie. Jesteśmy dużo lepsi w obu polach karnych. Lepiej bronimy nasz pole karne i jesteśmy skuteczniejsi w polu karnym rywala – dodał Maguire.
Manchester United o kolejne ligowe punkty będzie walczył w niedzielę 3 maja. Czerwone Diabły zmierzą się na Old Trafford z Liverpoolem.
Możliwość komentowania tego newsa jest już niemożliwa, z powodu upłynięcia 7 dni od czasu jego dodania.
Komentarze (7)
RoyRoy: Czytam tutaj ,ogólnie na forum,że w takich ogólnych bzdetach, każdy ma coś do powiedzenia. A tematy konkretne ,patrz wyżej, bez żadnych postów.Sami znawFcy.
adamII: Mysle ze energia i wiara ma swoj ogromny wklad. Za amorima sytuacja gdzie Heaven strzelal w swoja bramke na bank by wpadla. Teraz rywale maja pelno slupkow i innych setek a pilka sie broni przed wpadnieciem do siatki
trance: Mecz wygrany i pasuje, jednak to, co obrona momentami wyprawiała, powodowało palpitację serca. Na szczęście brak skuteczności i dobre zachowanie Lammensa uratowało wynik.
Wszystkie komentarze są własnością ich twórców. Serwis DevilPage.pl nie ponosi żadnej odpowiedzialności za treść komentarzy. W przypadku nagminnego łamania zasad netykiety osoby będą banowane bez możliwości odwołania.