Manchester United w najbliższy weekend zmierzy się z Liverpoolem w szlagierze 35. kolejki Premier League. Gary Neville uważa, że Michael Carrick będzie musiał dokonać zmian w składzie w porównaniu do poniedziałkowego starcia z Brentfordem (2:1).
» Manchester United w poniedziałkowy wieczór pokonał Brentford 2:1 w 34. kolejce Premier League | Fot. DevilPage.pl
Manchester United dzięki wygranej z The Bees jest o krok od awansu do upragnionej Ligi Mistrzów. Czerwone Diabły muszą zdobyć przynajmniej 2 punkty w 4 ostatnich kolejkach sezonu, żeby zagwarantować sobie kwalifikację do Champions League.
Manchester United w meczu z Brentfordem zanotował dobry start i po pierwszej połowie prowadził 2:0. Michael Carrick w drugiej połowie zdjął Amada Diallo i zmienił ustawienie na pięciu obrońców z tyłu, co przypomniało kibicom czasy Rubena Amorima.
Gary Neville pytany na antenie Sky Sports o swoje przewidywania dotyczące składu na mecz z Liverpoolem, odpowiedział: – Jeśli Cunha będzie zdrowy, to uważam, że Carrick postawi na Cunhę, Mbeumo, Fernandesa i Sesko. Wystawi tę czwórkę i nie wiem, czy Amad w ogóle zagra.
– Moim zdaniem zobaczymy bardziej ostrożne podejście, bardziej defensywny Manchester United niż widzieliśmy w pierwszej połowie z Brentfordem.
– Nie sądzę, aby Carrick zaczął mecz z Liverpoolem piątką obrońców. To byłoby złe. Nie zrobi tego i to jest jasna sprawa.
– Na pewno większy nacisk zostanie położony na defensywę. Szyk będzie zwarty, nie będzie dużo miejsca. Będą musieli uważać na błędy. Trzeba sprawić, żeby Liverpool zaczął się denerwować.
– Liverpool również się nie otworzy. Moim zdaniem w niedzielę możemy obserwować piłkarskie szachy – dodał Neville.
Wszystkie komentarze są własnością ich twórców. Serwis
nie ponosi żadnej odpowiedzialności za treść komentarzy. W przypadku nagminnego łamania zasad netykiety osoby będą banowane bez możliwości odwołania.