Fernandes w meczu z The Villans zanotował dwie asysty i
pobił klubowy rekord należący do Davida Beckhama. Portugalczyk po raz kolejny w tym sezonie miał ogromny wpływ na losy meczu Manchesteru United.
Fernandes jest ogromnie ważnym piłkarzem dla Manchesteru United, ale pod koniec ubiegłego roku udzielił wywiadu, w którym wyjawił, że
Czerwone Diabły były gotowe sprzedać go w letnim oknie transferowym. Od tego czasu media nieustannie spekulują na temat przyszłości doświadczonego zawodnika.
Carrick pytany o to, czy zatrzymanie Fernandesa po sezonie 2025/2026 będzie priorytetem dla Manchesteru United, odpowiedział: – Jeśli chodzi o klub i przyszłość, to trudno mi się w to przesadnie angażować. Bruno jest zdecydowanie piłkarzem, którego nie chcemy stracić. To mogę powiedzieć. Trudno mi natomiast wybiegać myślami do lata, czy jeszcze dalej. Na pewno jest dla nas ważnym graczem i kimś, kogo nie chcielibyśmy stracić.
Szkoleniowiec Manchesteru United zapytany o to, czy w obecnym sezonie Premier League widzi drugiego zawodnika, który gra tak dobry futbol jak Bruno Fernandes, przyznał: – Nie wiem, trudno mi powiedzieć. Słuchajcie, jest dla nas ważnym zawodnikiem, gra teraz na pozycji, na której musimy go znajdować i wspierać, jak tylko możemy. W taki sposób może robić różnicę.
– Nie chodzi tylko o Bruno. Rozumiem, że niedawno przeżywał ważne chwile i jest z nami od dawna. Uważam natomiast, że chodzi o zespół i kluczowe jest to, aby odpowiedzialność była dzielona, a nie spoczywała tylko na jednym graczu. To moim zdaniem jest istotne.
– Wtedy praca każdego zawodnika jest łatwiejsza, bo Bruno nie musi brać wszystkiego na siebie. Nie powinien tego robić i tak naprawdę tego nie robi – dodał Carrick.