Onana udał się na wypożyczenie do Turcji, bo Manchester United latem ubiegłego roku sprowadził Senne Lammensa jako nowego bramkarza numer 1. Belgijski golkiper spisuje się bez zarzutów i wszystko wskazuje na to, że zachowa miejsce w bramce na kolejny sezon.
Manchester United w letnim okienku chciałby sprzedać Onanę, choć sam zawodnik liczy na to, że
uda mu się odzyskać miejsce w bramce Czerwonych Diabłów. Od 1 lipca Kameruńczyk formalnie znów będzie bramkarzem United.
Znalezienie nowego klubu przez Onanę może być trudne, jeśli prawdziwe są doniesienia na temat wymagań finansowych Manchesteru United. Czerwone Diabły liczą, że odzyskają znaczną część kwoty, którą w 2023 roku zapłaciły Interowi. Onana kosztował wówczas 50 milionów euro.
Zeyyat Kafkas, wiceprezes Trabzonsporu, spotkał się ostatnio z dziennikarzami i poruszył temat Andre Onany. Portal
Sport Witness twierdzi, że działacz Trabzonsporu miał poinformować, że kwota, której oczekuje Manchester United za swojego bramkarza wynosi 45-50 milionów euro, co stanowi zaporę nie do przejścia dla tureckiego klubu.
Klub z Old Trafford musi liczyć się z faktem, że jeśli zostanie przy swojej wycenie, to po Kameruńczyka może nie zgłosić się żaden klub. Umowa Onany z Czerwonymi Diabłami obowiązuje do czerwca 2028 roku.