Lammens w starciu z Evertonem nie miał łatwego zadania. 23-latek obronił efektowne uderzenia Michaela Keane’a i Tyrique’a George’a, ale jeszcze większym wyzwaniem okazały się rzuty rożne, przy których Belg był wręcz wpychany do własnej bramki przez graczy The Toffees.
Dobra postawa Lammensa w bramce sprawiła, że Belg zaczął być porównywany do Edwina van der Sara, który dawał Manchesterowi United wielki spokój w bramce. Carrick pytany po meczu o obu bramkarzy, odpowiedział cytowany przez dziennik
Manchester Evening News:
– Na pewno widzę podobieństwa, ale nie będę ich porównywał. Nie chcę tego robić, bo nie jest to w porządku wobec Senne. Ale na pewno są podobieństwa.
– Moim zdaniem Senne to bramkarz, na którym można polegać, można mu ufać. Zamiast kreować chaos, on go odpycha i wszystko uspokaja. Tak jest w jego przypadku. Często jest cichy i skromny, ale ma w sobie wielką siłę.
– Podchodzi do tego ze spokojem i opanowaniem. Myślę, że bardzo to pomaga tym zawodnikom, którzy grają przed nim – dodał Carrick.
Manchester United po
meczu z Evertonem czeka jeszcze jedno ligowe wyzwanie w tym tygodniu. Czerwone Diabły w niedzielę 1 marca zmierzą się na Old Trafford z Crystal Palace.