Przyszłość Cole’a Palmera w Chelsea od kilku miesięcy jest przedmiotem spekulacji. Angielskiego pomocnika w barwach Manchesteru United chętnie zobaczyłby Rene Meulensteen, były asystent sir Alexa Fergusona.
» Cole Palmer jest związany kontraktem z Chelsea do czerwca 2033 roku | Fot. Press Focus
Palmer jest łączony z transferem do Manchesteru United, bo jako dzieciak kibicował Czerwonym Diabłom. W mediach pojawiły się doniesienia, że piłkarz tęskni za rodzinnym Manchesterem i rozważyłby transfer z Londynu.
Palmer jest wychowankiem Manchesteru City, ale we wrześniu 2023 roku opuścił ekipę The Citizens, bo Pep Guardiola nie widział dla niego pierwszoplanowej roli na Etihad Stadium. Gwiazda Anglika mocno rozbłysnęła w Chelsea i 23-latek stał się jednym z najlepszych graczy w Premier League.
– Chelsea może uznać, że nie ma sensu trzymać niezadowolonego piłkarza, jeśli Palmer będzie faktycznie chciał odejść. Wtedy to kwestia do rozwiązania dla klubu – stwierdził Meulensteen, którego cytuje portal TribalFootball.com.
– Palmer jest świetnym i wielkim zawodnikiem. Cały czas powtarzam, że nie rozumiem tego, jak Manchester United przegapił go przy pierwszej okazji. Wiedzieli przecież, że jest fanem United.
– Był po drugiej stronie, w Manchesterze City, a później trafił do Chelsea. Moim zdaniem to była zmarnowana okazja. Palmer byłby świetnym piłkarzem w United, choć stworzyłoby to inne problemy. Uważam, że Amad też jest świetnym graczem i posiada podobne atrybuty.
– To samo tyczy się Bryana Mbeumo, który może grać z prawej strony lub na środku. Bruno Fernandes też występuje na tym obszarze boiska – dodał Meulensteen.
Cole Palmer jest związany z Chelsea długoterminowym kontraktem, który obowiązuje do czerwca 2033 roku. Na razie nie wiadomo, czy piłkarz będzie naciskał na transfer ze Stamford Bridge w letnim oknie transferowym.
mancunian: To nie jest typ piłkarza, który mógłby zastąpić Bruno. Przede wszystkim, nie ma osobowości lidera. Nie kieruje grą i jest raczej indywidualistą. Ma przebłyski geniuszu, ale też zdarza mu się ginąć na długie minuty, albo całkiem przejść obok meczu.
Wszystkie komentarze są własnością ich twórców. Serwis DevilPage.pl nie ponosi żadnej odpowiedzialności za treści komentarzy. W przypadku nagminnego łamania zasad netykiety osoby będą banowane bez możliwości odwołania.