Media pod koniec ubiegłego roku dużo spekulowały na temat przyszłości Mainoo. Ruben Amorim nie widział zawodnika w wyjściowym składzie, a Mainoo nosił się z zamiarem opuszczenia klubu na zasadzie wypożyczenia. Zainteresowanie 20-latkiem przejawiało m.in. Napoli.
Przyjście Carricka zmieniło sytuację Mainoo i teraz piłkarz nie będzie naciskał na odejście z klubu, bo ma realną szansę na ugruntowanie swojej pozycji w wyjściowym zespole Manchesteru United.
– Podoba mi się to, jak Kobbie operuje piłką – stwierdził Michael Carrick w podkaście
One on One na antenie
Sky Sports.
– Ważną częścią bycia piłkarzem i bycia topowym zawodnikiem jest umiejętność radzenia sobie ze środowiskiem. Kobbie wszedł do piłki w bardzo młodym wieku i grał w naprawdę wielkich meczach dla reprezentacji Anglii na EURO 2024 oraz dla Manchesteru United. Odgrywał w nich dużą rolę. Po pierwsze, trzeba potrafić sobie z tym poradzić, a on udowodnił, że może to zrobić.
– Przyjmuje piłkę, rusza z nią, potrafi zagrać, momentami może się też cofnąć głębiej. Wszystko zależy od tego z kim gra. Uważam, że czasami zbyt szybko szufladkujemy zawodników. Nie zawsze tak jest. Czasami mówisz pewne rzeczy, później widzisz coś u zawodnika i poprawiasz to.
– Trochę jak w przypadku Patricka Dorgu, który został przesunięty wyżej, gra jako skrzydłowy i nagle sprawy zaczynają się układać.
– Kobbie może odgrywać różne role, ale na pewno z Casemiro grającym obok mieliśmy bardzo dobrą parę na środku pomocy. Odgrywali ważną rolę w kontrolowaniu tego, co robi zespół.
– Kobbie jest młody, ma za sobą duże wzloty, ale też rozczarowania. To naturalne. Podobnie było, kiedy sam grałem w piłkę i byłem młody. Tutaj nie jest inaczej. Dzięki temu będzie lepszy, będzie silniejszy, bardziej doświadczony. To pokazuje w tym momencie. Oglądanie go na boisku to sama radość – dodał Carrick.
Mainoo najbliższy występ w Manchesterze United może zanotować w niedzielę 1 lutego.
Czerwone Diabły podejmą na Old Trafford ekipę Fulham w 24. kolejce Premier League.