Atletico Madryt zaczyna kreślić plany dotyczące letniego okienka transferowego. Najnowsze doniesienia płynące z Hiszpanii sugerują, że Los Colchoneros chcą w swoich szeregach Diogo Dalota.
» Diogo Dalot trafił na transferową listę życzeń Atletico Madryt | Fot. Press Focus
Atletico po zakończeniu sezonu 2025/2026 chce wzmocnić linię obrony. Diego Simeone nie jest do końca zadowolony z tego, jak na prawej stronie obrony radzi sobie Nahuel Molina.
Portal Fichajes twierdzi, że poszukiwania nowego obrońcy zaprowadziły Atletico Madryt na Old Trafford. Hiszpański klub chętnie zobaczyłby Diogo Dalota w szeregach swojej drużyny.
Diego Simeone jest podobno dużym zwolennikiem takiego transferu, bo ceni sobie uniwersalność Dalota. Reprezentant Portugalii może występować na prawej lub lewej stronie obrony. U Rubena Amorima pełnił w tym sezonie rolę wahadłowego.
26-latek jest związany kontraktem z Manchesterem United do czerwca 2028 roku. Według portalu Fichajes, Dalot rozważyłby zmianę klubu, choć jest postacią bardzo cenioną w Teatrze Marzeń. Na Portugalczyka konsekwentnie stawiają kolejni trenerzy.
Atletico wierzy, że uda im się namówić Dalota na transfer do Hiszpanii. Na korzyść madryckiego klubu może przemawia regularna gra w Lidze Mistrzów, czego w ostatnich latach Manchester United nie mógł zagwarantować zawodnikowi.
Czerwone Diabły w letnim oknie transferowym będą musiały otrzymać jednak naprawdę dobrą propozycję, aby zgodzić się na sprzedaż swojego defensora.
Pady: Ciężko pracuje na treningu, trzyma rygor, dlatego często jest zdrowy i omijają go kontuzje, ja bym trzymał w kadrze na rotacje, ale jesli ktoś by chciał za niego dobrze zapłacić, to niema co sie zastanawiać i sprzedać
RedGRBW: Paradoksalnie jak byśmy go sprzedali to nieraz możemy zatęsknić z racji na to, że gościu jest zawsze dostępny i jak nie prawa to lewa jako taka zapchajdziura się nada, jednakże dla mnie ten gość to jest symbol przeciętności piłkarskiej tego klubu i liczę na rychłą realizację tego ruchu.
Wszystkie komentarze są własnością ich twórców. Serwis DevilPage.pl nie ponosi żadnej odpowiedzialności za treści komentarzy. W przypadku nagminnego łamania zasad netykiety osoby będą banowane bez możliwości odwołania.