Carrick został zatrudniony przez Manchester United do końca sezonu 2025/2026. Czerwone Diabły w pierwszych dwóch meczach pod wodzą Anglika pokonały Manchester City (2:0) i Arsenal (3:2).
Przyszłość Carricka już po meczu z Manchesterem City stała się przedmiotem debaty w angielskich mediach.
Przeciwni docelowemu angażowi 44-latka są Roy Keane i Gary Neville. Wątpliwości na temat szans Carricka na stałą posadę ma również Paul Scholes.
– Michael rozpoczął pracę, gdzie było tak źle przez ostatni rok, że nie mogło być gorzej. Kiedy jesteś tymczasowym szkoleniowcem, to presji tak naprawdę nie ma – stwierdził Scholes w podkaście
The Good, The Bad & The Football.
– Kiedy podejmujesz się tej pracy na pełny etat, na początku kolejnego sezonu, to nagle musisz od razu wygrywać mecze.
– Myślę, że Manchester United będzie się obawiał powtórki scenariusza z Ole. Gdyby sytuacja z Ole się nie wydarzyła, to angaż Michaela byłby bardziej prawdopodobny.
– Jeśli jednak Michael będzie musiał rywalizować o posadę z powiedzmy Thomasem Tuchelem, to w takiej rywalizacji jest tylko jeden zwycięzca. Patrzymy na trenera, który prowadził wielkie kluby i wygrywał wielkie trofea. Nie można z tym konkurować – dodał Scholes.