Manchester United na Turf Moor walczył o zwycięskiego gola do samego końca i niewiele brakowało, aby jego autorem był Lacey. Młody Anglik wszedł na boisko w 84. minucie i chwilę później popisał się efektowną akcją zakończoną strzałem zza pola karnego. Piłka trafiła jednak tylko w poprzeczkę bramki strzeżonej przez Martina Dubravkę.
Lacey wniósł sporo energii w ofensywne poczynania. W doliczonym czasie gry po raz kolejny uderzył zza pola karnego, ale piłka minęła bramkę gospodarzy w nieznacznej odległości.
– Powiedziałem mu, żeby trzymał się linii bocznej i robił to, co potrafi robić. Tak właśnie było – stwierdził Fletcher.
– Wiem, że będzie miał wpływ na grę. Jest kreatywny, potrafi strzelać gole. Jest ekscytującym zawodnikiem, bezpośrednim i nieustraszonym. Trafił w poprzeczkę i miał kolejny strzał. Widać było błysk w tym występie. Jestem z niego zadowolony.
– W ostatnich latach miał sporo urazów i nie mógł się rozpędzić. Wiemy, że to talent, który musi być wielką częścią przyszłości Manchesteru United. Nie mam co do tego wątpliwości – dodał Fletcher.
Dla Laceya był to drugi występ w seniorskim składzie Manchesteru United po debiucie, który zanotował w starciu z Aston Villą (1:2). Anglik kolejny mecz może rozegrać już w niedzielę 11 stycznia, kiedy to Czerwone Diabły zmierzą się na Old Trafford z Brighton & Hove Albion w III rundzie Pucharu Anglii.