Manchester United w środowy wieczór zgubił dwa punkty z Burnley. Darren Fletcher czuje, że ekipa Czerwonych Diabłów mogła zgarnąć pełną pulę.
– Fakt, że zremisowaliśmy jest dla mnie ogromnym rozczarowaniem. Jeśli spojrzymy na kontekst meczu, wykreowane szanse, wybicia piłki z linii bramkowej, nieuznanego gola, 30 strzałów, dużo ofensywnej gry, to jest to rozczarowujące, że zakończyliśmy mecz z jednym punktem – stwierdził Fletcher w rozmowie z
BBC Sport.
Fletcher dopytywany o nieuznanego gola Lisandro Martineza, przyznał: – Wyglądało to na normalną sytuację, która dzieje się przy każdym rzucie rożnym. To zaskoczenie, że sędzia odgwizdał faul. Jeśli spojrzymy na kontekst Premier League w tym sezonie, to mamy dużo fizycznej walki przy stałych fragmentach. Jestem zaskoczony, że sędzia interweniował. Musimy to zaakceptować, ale jest to powód do frustracji.
Dwie bramki na Turf Moor zdobył Benjamin Sesko. Reprezentant Słowenii trafił do siatki po zagraniach Bruno Fernandesa i Patricka Dorgu.
– Bardzo się cieszę. Rozmawiałem z nim wczoraj i pokazaliśmy mu wideo, na którym widać jego poruszanie się po boisku oraz bramki, to jak padały. Musi wierzyć, a koledzy muszą dostarczać mu więcej piłek. Zrobił to dziś i strzelił dwa świetne gole. Pozytywny wieczór dla Bena – ocenił szkocki trener.
Fletcher zagadnięty o zmianę formacji Manchesteru United na ustawienie z czwórką obrońców, odpowiedział: – Zawsze grałem tak w trakcie mojej kariery i czułem się najlepiej z takim ustawieniem. Korzystam z niego w zespole U-18. To ustawienie kojarzy się z Manchesterem United i czułem, że pasowało piłkarzom w meczu z Burnley.
– To była dobra decyzja, kiedy patrzy się na mecz i liczbę stworzonych okazji. Wyzwaniem było to, że piłkarze byli przyzwyczajeni do piątki z tyłu, więc dostosowanie do czwórki jest niełatwe. Trzeba pokrywać więcej przestrzeni i będzie trzeba nad tym popracować.
Fletcher w rozmowie z
BBC Sport potwierdził, że poprowadzi zespół również w pucharowym starciu z Brighton & Hove Albion w FA Cup (11 stycznia).
– Wiem, że będę dowodził w weekend z Brighton i to jest kolejny krok, o ktorym wiem. Kiedy klub poprosi mnie, abym coś zrobił, to zawsze jestem chętny do pomocy. To wielki zaszczyt móc wyprowadzić zespół na Old Trafford. Skupiamy się na tym meczu, regenerujemy siły po Burnley i przygotowujemy na Brighton – dodał Fletcher.