Długo wydawało się, że Manchester United zgarnie komplet punktów. Czerwone Diabły prowadziły po bramce Bryana Mbeumo, ale gole Mathysa Tela i Richarlisona w końcówce odwróciły losy meczu. W 96. minucie do siatki trafił jednak Matthijs de Ligt i dał cenny remis.
– W czasie meczu czuliśmy, że możemy zabrać trzy punkty do domu. Później zdarzyło się wszystko. Harry Maguire i Casemiro musieli zejść, straciliśmy dwa gole, znów strzeliliśmy i mamy punkt – stwierdził Amorim w rozmowie z
TNT Sports.
– Kiedy nie możesz wygrać, to nie przegraj. Znów to zrobiliśmy. Musimy się bardzo rozwinąć jako zespół, bo dziś był nasz dzień na to, aby wygrać ten mecz.
– Musimy spojrzeć na siebie. Nie pressowaliśmy z taką samą intensywnością. Czuliśmy się komfortowo, ale musimy zrozumieć, że potrzeba nam większej przebojowości, aby zakończyć spotkanie. Czasami tak się dzieje, że pierwsza połowa jest lepsza niż druga.
– Wierzymy do ostatniej minuty, że mamy umiejętności, aby strzelać gole – dodał Amorim.
Manchester United wróci do rywalizacji o ligowe punkty po listopadowej przerwie na kadrę. Czerwone Diabły zmierzą się u siebie z Evertonem (24 listopada).