Portugalski szkoleniowiec znalazł się pod presją po słabym starcie sezonu 2025/2026. Ostatnia wygrana z Sunderlandem (2:0) dała Amorimowi chwilę wytchnienia i uciszyła spekulacje na temat jego przyszłości.
Po spotkaniu z Czarnymi Kotami publiczne wsparcie dla Amorima wyraził Mason Mount. Po meczu z Brentfordem (1:3) robił to Matthijs de Ligt.
ESPN informuje, że prezes Omar Berrada oraz dyrektor sportowy Jason Wilcox rozmawiali z zawodnikami Manchesteru United, włączając w to Bruno Fernandesa oraz pozostałych graczy tworzących grupę liderów. Rozmowy były pozytywne, a kierownictwo odniosło wrażenie, że Amorim nadal może liczyć na wsparcie zawodników.
Spotkania z piłkarzami nie miały charakteru formalnego i nie miały na celu „sondowania” przyszłości Amorima. Atmosfera pomiędzy piłkarzami a portugalskim szkoleniowcem jest określana jako dobra.
Rozmowy pomiędzy kierownictwem Manchesteru United a piłkarzami stały się częstszą praktyką po tym jak osoby zarządzające przeniosły się w sierpniu do biur w Carrington. Wcześniejszy prezes Richard Arnold większość czasu spędzał na Old Trafford, a nie w ośrodku treningowym.
Wygrana z Sunderlandem sprawiła, że Ruben Amorim i piłkarze Manchesteru United mogą w spokoju przepracować październikową przerwę na kadrę. Czerwone Diabły już 19 października czeka wyjazdowe starcie z Liverpoolem.