Prywatność na
DevilPage.pl

W serwisach DevilPage.pl korzystamy z plików cookies, aby zapewnić Wam wygodę i komfort użytkowania stron. Cookies wykorzystywane są m.in. do personalizacji reklam. Szczegółowe informacje na temat plików cookies znajdziesz w dziale Polityka Cookies. Korzystając z serwisu akceptujesz także postanowienia naszego Regulaminu.

Akceptuję pliki Cookies i Regulamin

Konferencja Solskjaera: Już nigdy nie będę oglądał losowań pucharów!

» 22 stycznia 2021, 15:10 - Autor: matheo - źródło: manutd.com
Tuż po środowym spotkaniu z Fulham (2:1) odbyła się konferencja prasowa Ole Gunnara Solskjaera przed pucharowym starciem z Liverpoolem w FA Cup. W piątek treść rozmowy Norwega z dziennikarzami udostępniła oficjalna strona Manchesteru United.
Konferencja Solskjaera: Już nigdy nie będę oglądał losowań pucharów!
» Ole Gunnar Solskjaer zamierza wystawić mocny skład na niedzielny mecz z Liverpoolem
Ole, wiem, że dopiero co graliście z Liverpoolem, ale czy spodziewasz się czegoś innego z ich strony oraz jakich rotacji w twoim składzie oczekujesz?
– Na pewno będziemy rotować składem, ale wystawimy przyzwoity zespół, który może wygrać mecz. Teraz skupiamy się na Pucharze Anglii. Wiemy, że to trudne spotkanie, nie jestem najlepszy, jeśli chodzi o losowania. Myślę natomiast, że powinni zatrudnić kogoś innego, jeśli chcą łatwych losowań! [śmiech]

Czy możesz wyjaśnić sytuację z Victorem Lindelofem? Czy jest ktoś jeszcze, kto może nie zagrać w niedzielę?
– Victor dojdzie do siebie przed weekendem. Mecze nadchodzą jeden po drugim i uznaliśmy, że ta podróż do Londynu nie przysłuży się jego plecom. Chciałem i tak wystawić Erica w meczu z Fulham, a Victor nie był gotowy. Dostał więc kilka dni wolnego. W środę przechodził zabiegi, lekko trenował, więc powinien być gotowy na weekend.

Ludzie zawsze mówią o ofensywnej trójce Liverpoolu, a teraz doszedł do nich Diogo Jota. Czy uważasz, że twoja ofensywna trójka może dorównać każdemu? Widać tu wiele mocnych stron i dużą szybkość…
– Jestem bardzo zadowolony z moich napastników. Mamy talenty takie jak Mason, Marcus i Anthony, a do tego dochodzi doświadczenie Edinsona. Wspaniale ogląda się ich na treningach każdego dnia. W meczach uzupełniają się nawzajem. Mają różne umiejętności. Wiemy, że Marcus strzelił 14-15 goli, a Anthony, Mason i Edi dorzucą kolejne bramki. W ostatnim sezonie Anthony, Marcus i Mason strzelili łącznie, nie wiem, chyba 60 bramek. Mamy więc ofensywną trójkę, a właściwie czwórkę, choć trójkę na wiele lat, a Edi może pomóc swoim doświadczeniem tak długo, jak tutaj będzie.

Czy częścią DNA Manchesteru United jest to, że posiadasz piłkarzy, którzy mogą dać drużynie bramki, gdy jest taka potrzeba?
– Sam grałem w dobrych zespołach, w których menadżer miał przynajmniej 4 środkowych napastników. Zawsze miał w kim wybierać. Biorąc pod uwagę naszych zawodników mamy wybór wśród zawodników, którzy mogą dać nam bramki w każdym meczu z każdym przeciwnikiem. Jestem bardzo zadowolony z piłkarzy. Ciężko pracujemy nad ich współpracą, abyśmy mogli wykorzystywać ich w różny sposób. Czasami być może będzie mogła zagrać cała czwórka.

Ole, to twój czwarty mecz z Liverpoolem w roli menadżera Manchesteru United. Biorąc pod uwagę liczbę okazji w ostatnich meczu, czy zobaczymy bardziej przebojowe spotkanie?
– W ostatni weekend atakowaliśmy za każdym razem, gdy mieliśmy piłkę. Być może za szybko się jej pozbywaliśmy, to jest wyzwanie. Za szybko zapuszczaliśmy się do przodu. Opinia, że nie atakowaliśmy jest dla mnie czymś niezrozumiałym. Oddawaliśmy po prostu piłkę. To nad tym musimy popracować i spisywać się lepiej. Staraliśmy się stosować wysoki pressing, co nie było łatwe, a Liverpool zagrał dobrze. Grali mimo naszego pressingu. Nie pojechaliśmy na Anfield, aby cofnąć się głęboko i przetrwać presję. Rywale mieli 5 pomocników plus bramkarza, który jest bardzo zdolny. Szczerze mówiąc, to był to dobry mecz z obu stron. Zagraliśmy przeciwko topowej drużynie jaką jest Liverpool. Nie było tam Van Dijka, ale każdy łapie jakieś kontuzje. Byłem bardzo zadowolony z tego występu, gdy przeanalizowałem go po meczu.

Jak istotne dla Manchesteru United jest zdobycie trofeum i poczucie tego przez grupę tych zawodników. Czy to da im pewność siebie i będzie zaczątkiem sukcesów?
– To jasne, że chcesz położyć ręce na pierwszym trofeum. To jak daleko zaszedłeś zawsze pokazuje natomiast liga. Każdy może mieć łatwą serię w pucharze. Ja akurat nie mam tego szczęścia, zawsze jest trudno! Nie będę już nigdy oglądał żadnych losowań, bo trafiamy na trudnych rywali! [śmiech] W pucharze możesz dotrzeć do finału i nie zagrać z trudnym przeciwnikiem. Tym razem zmierzymy się z jednym z faworytów i wiemy, że to wielki mecz, jeśli chcemy myśleć o pokonaniu całej drogi.

W ligowym meczu z Liverpoolem piłkarze Manchesteru United dali się łapać na spalonym, z Fulham było to samo. Czy to wynika z określonego wykonania i czy potrzeba w tym elemencie poprawek? A może to efekt tego, jak spragnieni gry są ofensywni gracze?
– Oczywiście, że są skorzy do ataków, ale to też styl, w którym chcemy atakować, czyli szybkie ataki. Nie chodzi natomiast o to, aby za każdym razem atakować szybko. Muszą zapadać konkretne decyzje. W naszym DNA leży oczywiście to, że jeśli dostrzegasz podanie, to starasz się zagrać piłkę. W niektórych przypadkach wykazywaliśmy się zbyt wielką gorliwością na Anfield. W 1-2 akcjach mogła to być sytuacja 1 na 1 z bramkarzem. Wymaga to więc oczywiście drobnych korekt. Trzeba się poprawić, ale i przyzwyczaić do siebie. Edinson jest nowym piłkarzem, Bruno jest u nas dopiero rok. Ale docieramy się.

Czy zatem chodzi o świadomość stwarzanych sytuacji i boiskową chemię równie mocno, co o pracę wykonywaną na treningach?
– Tak. Na treningach można wykonać mnóstwo pracy. Ale chodzi o konkretny moment w meczu. Czuję, że się tam zbliżamy. Zawsze w DNA Manchesteru United było to, że atakujemy szybko. Mamy szybkich zawodników, którzy chcą przesuwać się bardzo szybko. Czasami gdy atakujesz musisz zwolnić, zagrać akcję na połowie przeciwnika, a nie cały czas szukać zabójczego podania. To drobne rzeczy, które staramy się poprawić.

Aaron Wan-Bissaka poczynił ogromne postępy, ale wydaje się, że są obszary, które powinien poprawić jako prawy obrońca. Jak bardzo może się poprawić, zwłaszcza chodzi mi tu o defensywę?
– Myślę, że Aaron jest jednym z najlepszych bocznych obrońców, jeśli chodzi o grę jeden na jednego. Coraz lepiej spisuje się też z piłką przy nodze. Nie oddaje futbolówki często. Na wcześniejszym etapie swojej kariery nie był proszony o podłączanie się do akcji ofensywnych. W ostatnim sezonie uczył się tego. Widzicie Luke’a Shawa, który jest 2-3 lata starszy i teraz złapał naprawdę wysoką formę. Aaron oczywiście ma czas i damy mu ten czas. W ciągu 1-2 lat zobaczycie naprawdę topowego bocznego obrońcę.

W 1999 roku pokonaliście Liverpool w IV rundzie Pucharu Anglii, a ty zdobyłeś zwycięskiego gola. Jak dużego rozpędu może nabrać zespół po takim zwycięstwie. Czy jest coś z 1999 roku, co dostrzegasz w obecnym sezonie?
– Oczywiście, że możemy podpatrzeć kilka rzeczy z tamtego sezonu. Wiemy, że czasami chodzi o bardzo drobne detale. W tamtym sezonie byliśmy blisko odpadnięcia z rozgrywek, ale Peter Schmeichel obronił karnego wykonywanego przez Dennisa Bergkampa w półfinałowej dogrywce. Z Liverpoolem przegrywaliśmy 0:1, a wygraliśmy 2:1. To była dla nas ogromnie ważna sprawa. Puchar Anglii to rozgrywki, którymi trzeba się cieszyć, dopóki bierzesz w nich udział. W ostatnim sezonie zagraliśmy w półfinale i tak jak mówiłem, dokonamy kilku zmian, ale wystawię drużynę, która jest w stanie awansować.


TAGI


« Poprzedni news
Sytuacja kadrowa przed pucharowym meczem z Liverpoolem
Następny news »
Manchester United vs Liverpool FC. Zapowiedź IV rundy Pucharu Anglii

Najchętniej komentowane


Możliwość komentowania tego newsa jest już niemożliwa, z powodu upłynięcia 7 dni od czasu jego dodania.

Komentarze (7)


Cieniu: Widzisz Pan Panie Klopp tak się prowadzi konferencje prasową. Z klasą i szacunkiem. Ucz się pan, ucz się.
» 22 stycznia 2021, 17:27 #7
GoForWin: Nauczyć Kloppa kultury i szacunku to tak samo, jakbyś chciał nauczyć niedźwiedzia robić salta.
» 22 stycznia 2021, 17:41 #6
DanyDET: Niemca kultury niema co uczyć... trzeba mu wystawić rachunek za pewne wydarzenia
» 22 stycznia 2021, 19:37 #5
SyD: Komentarz zedytowany przez usera dnia 23.01.2021 08:49

DanyDET@ Mam wielu znajomych Niemców. Wszyscy są bardziej kulturalni niż większość Polaków. Więc zgodzę się. Nie co uczyć Niemców kultury, lepiej zacząć od siebie.
» 23 stycznia 2021, 08:47 #4
RedsFan: SyD nigdy Niemiec, Anglik, czy inny obcokrajowiec nie powie ci w twarz co o tobie myśli, za to za plecami wśród swoich to inna sprawa.
» 23 stycznia 2021, 23:17 #3
SyD: @RedsFan: Dużo już tutaj przeczytałem bzdur. Twój komentarz, to ścisła czołówka.
» 24 stycznia 2021, 10:18 #2
kckMU: Z Ole te losowania każdych rozgrywek to jakiś totalny dramat. Ciągle dostajemy gigantów. Grupa LM, FA, Carabao... odpadliśmy do LE - cyk, macie Sociedad.

Objął zespół, to po PSG dostał Barcelonę.

Wszedł do LM, dostał PSG i Lipsk.

W kraju ciągle się tłucze w pucharach, to z Arsenalem, to z Chelsea, Poolem, Evertonem, Wolves. Jasny gwint, co za gość!

Z drugiej strony Manchesteru... no, inne są historie.
» 22 stycznia 2021, 16:26 #1

REKLAMA

Wszystkie komentarze są własnością ich twórców. Serwis DevilPage.pl nie ponosi żadnej odpowiedzialności za treści komentarzy. W przypadku nagminnego łamania zasad netykiety osoby będą banowane bez możliwości odwołania.