Prywatność na
DevilPage.pl

W serwisach DevilPage.pl korzystamy z plików cookies, aby zapewnić Wam wygodę i komfort użytkowania stron. Cookies wykorzystywane są m.in. do personalizacji reklam. Szczegółowe informacje na temat plików cookies znajdziesz w dziale Polityka Cookies. Korzystając z serwisu akceptujesz także postanowienia naszego Regulaminu.

Akceptuję pliki Cookies i Regulamin

Rooney: Tamta czerwona kartka zbliżyła mnie do Cristiano Ronaldo

» 6 kwietnia 2020, 09:31 - Autor: matheo - źródło: The Times
Wayne Rooney na łamach dziennika The Times wspomina mistrzostwa świata z 2006 roku, w trakcie których doszło do jego słynnego spięcia z Cristiano Ronaldo.
Rooney: Tamta czerwona kartka zbliżyła mnie do Cristiano Ronaldo
» Wayne Rooney zapewnia, że nigdy nie miał żadnych problemów z Cristiano Ronaldo
Rooney wyleciał z boiska ćwierćfinałowego meczu z Portugalią po tym jak brutalnie potraktował Ricardo Carvalho. Na boisku doszło do małej przepychanki, a Ronaldo domagał się usunięcia z murawy swojego klubowego kolegi.

– W dłoni miałem mój telefon i cały czas dostawałem wiadomości na temat Ronaldo. Oczywiście, kiedy pobiegł do sędziego, aby ten odesłał mnie z boiska, to go odepchnąłem. W tamtym momencie nie wierzyłem w to, co robi. Ale gdy siedziałem w szatni, to miałem trochę czasu, by ochłonąć i pomyśleć – wspomina Rooney.

– Postawiłem się na miejscu Ronaldo. Czy zrobiłbym to samo? Prawdopodobnie. Czy podbiegłbym do sędziego, aby został odesłany? Gdyby zasłużył na czerwoną kartkę, gdyby miało nam to pomóc, to bez wątpienia bym to zrobił. Pomyślałem sobie: „Przecież sam domagałem się dla niego żółtej kartki za symulowanie faulu”. Całe to mrugnięcie okiem do kamery, ja tego nie widziałem. To nie miało znaczenia.

– Uspokoiłem się. Poszedłem po meczu zobaczyć się z nim w tunelu. Czułem, że trzeba z nim o tym porozmawiać, kiedy sprawa jest jeszcze świeża i trzeba to zrobić w cztery oczy. Popatrzył na mnie tak, jakby chciał przeprosić. Ale później skupiłem się na Manchesterze United. Powiedziałem, że nie mam z nim żadnych problemów. Życzyłem powodzenia w dalszej części turnieju i dodałem, że widzimy się za kilka tygodni. Wtedy spróbujemy wygrać ligę.

– Z tamtego zajścia narodziła się więź, która popchnęła mnie i Cristiano Ronaldo, a w efekcie Manchester United, na wyższy poziom.

– Jeśli chodzi o mnie i o Ronaldo, to prasa próbowała przeciągać temat i twierdziła, że mamy problemy. Nie było natomiast żadnych.

– W pierwszym meczu nowego sezonu pokonaliśmy Fulham 5:1. Strzeliłem dwie bramki, asystowałem mu przy jednym trafieniu i to zamknęło temat. W szatni zawsze byliśmy blisko. To nasza dwójka żartowała sobie z menadżera czy innych zawodników. To co się wydarzyło sprawiło, że byliśmy też bliżej na boisku.

– Następne trzy lata to był okres naszej najlepszej współpracy. Zdobyliśmy razem trzy tytuły mistrza Anglii i wygraliśmy Ligę Mistrzów. Moja czerwona kartka w Gelsenkirchen to był początek – dodaje Rooney.


TAGI


« Poprzedni news
Solskjaer określił profil piłkarzy poszukiwanych przez Manchester United
Następny news »
Premier League ma plan na wznowienie rozgrywek

Najchętniej komentowane


Możliwość komentowania tego newsa jest już niemożliwa, z powodu upłynięcia 7 dni od czasu jego dodania.

Komentarze (5)


padre: Dużo fajniejsze są takie newsy niż kolejne donosy o transferze Snejdera, Ramosa czy sprzedaży Pogby ;) kontynuujcie je nawet jak skończy się kwarantanna!
» 6 kwietnia 2020, 18:45 #5
KNDaedX: Z jednej strony zajebiście ale pchać się do przodu turnieju wymuszając kartkę? Czy to też nie zostaje w pamięci?
» 6 kwietnia 2020, 15:48 #4
Kamham7: Pamiętam
Runi to był kozak,młodszy ode mnie ale zawsze mówiłem że lepszy
Najlepszy chyba w United
Za Beckhamem
» 6 kwietnia 2020, 15:15 #3
UnitedFan07: Bardzo dobry artykuł wyjaśniający jak było naprawdę
» 6 kwietnia 2020, 15:10 #2
brylantowy: Bardzo fajnie czyta się takie wspomnienia, w tych trudnych czasach dla nas wszystkich. Jak sobie przypomnę tamten Manchester United to aż łezka w oku kręci się sama.
» 6 kwietnia 2020, 10:10 #1

REKLAMA

Wszystkie komentarze są własnością ich twórców. Serwis DevilPage.pl nie ponosi żadnej odpowiedzialności za treści komentarzy. W przypadku nagminnego łamania zasad netykiety osoby będą banowane bez możliwości odwołania.